Unia Europejska forsuje tolerancję
Rząd Niemiec przygotowuje nową ustawę, która zapobiegać ma dyskryminacji. Jeśli ktoś nie wpuszczony zostanie do dyskoteki z powodu koloru skóry, nie otrzyma mieszkania ze względu na orientacją seksualną lub źle potraktowany w gabinecie lekarza, któremu nie podoba się pochodzenie etniczne pacjenta, będzie mógł powołać się na ustawę i wystąpić o rekompensatę finansową.
Dziennik Frankfurter Rundschau pisze, że autorem projektu ustawy antydyskryminacyjnej jest minister sprawiedliwości w koalicyjnym rządzie socjaldemokratów i Zielonych, Herta Däubler-Gmelin. "Nikt nie może być dyskryminowany z powodu ułomności fizycznej, pochodzenia, koloru skóry, przynależności etnicznej, orientacji seksualnej jako gej czy lesbijka" - głosi ustawa. Przygotowania do jej uchwalenia przebiegają w przyśpieszonym tempie, ponieważ do roku 2003 wejść muszą w życie dwie dyrektywy Unii Europejskiej przyjęte w roku 2000.
Aby zapobiec nadużyciom, każda poszkodowana osoba będzie musiała naturalnie przedstawić dowody "aktu dyskryminacyjnego". Ale na obwinionej osobie spocznie obowiązek wykazania, że jest niewinna.
Polityka, której celem jest zapobieganie dyskryminacji jest jednym z głównych filarów Unii Europejskiej. Tak więc także Polska, będzie musiała dostosować swoje prawo, do odpowiednich unijnych zaleceń.
Gabriela Ruszkowska-Meier
F.
A tymczasem prokuratorzy odmawiaja zajecia sie sprawa np. Biskupa Pieronka...bo po pierwsze brak w tej sprawie interesu publicznego, a po drugie ustawodawca nie dal ochrony prawnej osobom o odmiennych orientacjach seksualnych w ramach tych odmiennosci.
(autentyczne cytaty)