Z stripteaserką imieniem Baby?
Madonna widziana była jak wchodzi do klubu striptisearskiego "The Gold Club" w Atlanta, Georgia/USA i wychodzi potem z stripteaserką, zwaną Baby. Takie zeznanie złożył podczas procesu przeciw jego właścicielowi Steve Kaplanowi jeden świadków, były pracownik. Kaplana obwinia się o członkostwo w strukturach lokalnej mafii i promowanie nierządu.
Gold Club zasłynął jako miejsce łatwej i płatnej uciechy dla słynnych i majętnych. Jedną z klientek - jak utrzymuje były manager klubu George Kontos - miała być Madonna. Donosi o tym dziennik Atlanta Journal-Constitution. Piosenkarka - według Kontosa - zapytała go pewnego dnia, czy może wyjść z stripteaserką imieniem Baby. Biuro Madonny wydało oświadczenie, że nie odwiedzała ona Atlanty już od wielu lat. Jej rzeczniczka dodała: "Nie wiem, czego Madonna miałaby się wstydzić".
Kontos wymienił wśród prominentnych bywalców klubu aktora Stephena Baldwina, który odwiedzał pokoje do intymnych spotkać i "nie miał nic przeciwko ofertom seksualnym". Potem, dojść miało do stosunku seksualnego.
Kaplan zaprzecza oskarżeniu o czerpanie korzyści z prostytucji, oszustw finansowych i fałszowanie kart kredytowych.
(PS)