Geje w Meksyku żyją niebezpiecznie.
Latynoski ideał mężczyzny „macho”, czyli osobnika zalewanego kaskadami testosteronu, Zorro z nieustającą erekcją zaliczającego dowolną ilość kobiet, jest jedną z przyczyn nienawiści do gejów w Meksyku. W latach 1995 – 1998 naliczono co najmniej 164 śmiertelne ofiary ataków na na gejów (przeciętnie 4 osoby na miesiąc). Organizacje obrony praw człowieka szacują że liczba niewykrytych zabójstw jest trzykrotnie wyższa.
Zastanawia okrucieństwo zabójców wobec ofiar, zdradzające zwierzęcą nienawiść. Ciała ofiar były często tak zniekształcone okrutnymi torturami, że nie można ich było zidentyfikować.
(JS)