Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Czwartek, 11.08.2022, Aktualizacja: Środa, 01.04.2026

Nie trzeba rozumieć - wystarczy współodczuwać, doświadczać, postrzegać: Johhny d'Arc wystąpi na scenie Love Bazaar

Podziel się Tweetnij Skomentuj (2)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (2)

Rozmawiamy z sir Johhnym d'Arc - queer perfromerką, która wystąpiła wczoraj na scenie Love Baazar podczas tegorocznego Fest Festiwalu.

Wczoraj na scenie Love Bazaar mieliśmy okazję zobaczyć występy naszych rodzimych osób performerskich. Jedną z nich zaprosiliśmy do rozmowy. Pytamy Sir Johnnego D'Arc, co najbardziej ceni sobie w dragu, jak współpracuje przy tworzeniu wielosobowego show, a także jak widzi przyszłość dragu w takich miejscach jak Fest Festiwal. 

Jak określiłabyś swój drag? Jaki aspekt dragu jest dla Ciebie najważniejszy i który sprawia Ci największą frajdę?

Johnny d'Arc: Właściwie odkąd odeszłam od konwencji drag-kingowej sama nie określam tego, co robię dragiem. Wolę nazywać siebie po prostu performerką. Jeśli już ta etykieta jest konieczna, to queer performance wydaje mi się najtrafniejszy. 

Właśnie dlatego, że queer miał być z definicji niedefiniowalny, czyli wymykający się wszelkim etykietom i szufladkowaniu. Nie mam potrzeby umiejscawiać tego, co robię w zdefiniowanych ramach gatunkowych określających jakieś założenia formalne czy zestaw dostępnych środków ekspresji - lipsync, obcasy czy peruka.

Wyświetl ten post na Instagramie

Post udostępniony przez Johnny d'Arc (@sir_johnnydarc)



Oczywiś
cie mam ogromny szacunek do tradycji dragowych i nieustannie się do nich odnoszę — choćby przez ich zanegowanie. Ale nawet tak szeroka kategoria jak gra konwencjami przypisanymi płci i seksualności nie wydaje mi się wystarczająca, bo mam bardzo mocne przekonanie, że na ludzką indywidualność składa się znacznie więcej. 

Podobnie
 jak nie chciałabym własnej tożsamości redukować do tych dwóch aspektów, tak nie wyobrażam sobie redukować indywidualnej wrażliwości moich odbiorców. Widownia jest najważniejszym aspektem w tym wszystkim! 

Relacja i energia, jakie można nawiązać w trakcie występów jest nieporównywalna z niczym innym. Parę razy zdarzyło mi się, że ktoś podszedł do mnie po skończonym pefromensie i zwyczajnie mi podziękował.

Często słyszę wtedy, że udało mi się szarpnać za jakąś strunę w jego/jej sercu. Moja ulubiona reakcja to: „Nic nie zrozumiałem, ale bardzo mi się podobało”. Nie trzeba rozumieć, wystarczy współodczuwać, doświadczać, postrzegać. 

Nie chodzi o rozkodowanie moich intencji czy szkolne rozkminy nad tym,„co poeta miał na myśli”. Mój performance raz wykonany na scenie idzie dalej i przechodzi w ręce widza/widzki — to forma podarunku ode mnie. 

ZOBACZ TEŻ Aja, JoeBlack, Trinity The Tuck na FEST FESTIVAL - Kolejny festiwal tworzy inkluzywną scenę


We wrześniu ruszacie z wielkim show Relax its Just drag. Jak wyglądają przygotowania? Macie jakieś sekretne sposoby na to, aby zespolić różne estetyki całego składu w jedno show?

Tak, już ruszyliśmy/łyśmy z przygotowaniami. Nie jest to łatwe, zwłaszcza że nie mieszkamy w tym samym mieście. Nie ma dla mnie nic bardziej twórczo pobudzającego niż wspólne próby, podczas których można wymienić inspiracje, uzyskać feedback od bardziej doświadczonych artystek/artystów lub właśnie na odwrót – zyskać świeżość spojrzenia od osób początkujących.

Jest przy tym oczywiście dużo wygłupów, ale i niekiedy sporo frustracji. No i oczywiście obolałe stopy i posiniaczone kolana. Mimo to jest to czas, którego nie zamieniłabym na nic innego! Jasne, każda z nas chce być divą na scenie, ale w tego rodzaju pracy trzeba umieć spoglądać dalej, wyjść poza własny narcyzm i myśleć nad całością spektaklu. Myślę, że tworzymy zgrany zespół, który pokazuje jak różnorodny może być drag. 

Wyświetl ten post na Instagramie

Post udostępniony przez DUMA (@duma_mag)


Hieemeras to niekwestionowana bogini seksapealu, Twoja Stara to Twoja Stara – jakość sama w sobie, nieporównywalna z nikim innym w swoim wyrazistym, indywidualnym stylu, Graża Grzech to w moich oczach prawdziwa profesjonalistka, która po mistrzowsku potrafi w swój performance wpleść konceptualnie przemyślaną jakość komediową. W Shady Lady najbardziej lubię to, jak pozostaje wierna tradycjom dragu, jednocześnie wciąż na nowo odświeżając je i pokazując nowe możliwości. Hrabina natomiast to czysta siła osobowości. No i ja, dumna reprezentantka AFAB, trochę chaotyczna, raczej dziwna niż piękna, w nieustannym poszukiwaniu osobistej transgresji. 

Jak tu znaleźć wspólny mianownik? Wydaje mi się, że drag przetwarza nasze jednostkowe doświadczenia  i wznosi je na pewien poziom uogólnienia, stwarza możliwość choćby chwilowej identyfikacji, snuję pewną bajkę o marzeniach, o pragnieniach, o utracie i o zwycięstwie. I w tej bajce rozpoznajemy siebie – nie tylko my na scenie, ale także widzowie.

Wyświetl ten post na Instagramie

Post udostępniony przez Johnny d'Arc (@sir_johnnydarc)



Drag zasłużenie wdziera się w coraz więcej przestrzeni między innymi takich jak Fest Festiwal. Gdzie twoim zdaniem dragu jest jeszcze za mało i w jakich przestrzeniach chciałabyś go jeszcze zobaczyć? 

Powiedziałabym, że w ostatnich latach drag zadamawia się w popie, także w Polsce. Nie ukrywam, że mam w związku z tym pewne obawy: wydaje mi się, że to właśnie z własnego, marginalizowanego statusu, czyli z umiejscowienia w pewnej niszy drag czerpie swój subwersywny potencjał. Czasami obawiam się tego, że to, co niegdyś było nie tylko formą artystyczną, ale także subkulturą zamieni się w trend kulturowy na usługach kapitalizmu. 

Niewątpliwie jednak im większa jest społeczna widoczność dragu, tym skuteczniej może on spełniać swoją aktywistyczną funkcję poprzez oswajanie z tym, co postrzegane jako obce, a przez to, budzące lęk lub agresję. To bardzo ważne i potrzebne. Wciąż widzę ogromny, jeszcze niewykorzystany potencjał dragu na scenie teatralnej, zwłaszcza w spektaklach odchodzących od tradycyjnej formuły rewiowej.

Festiwale artystyczne natomiast stwarzają szansę, by drag dotarł do tych, którym akurat nie po drodze do klubu LGBTQ+ lub do teatru, a co za tym idzie, może z jednej strony stać się bardziej inkluzywny, z drugiej-  otworzyć się na szerzej rozumiany, interdyscyplinarny performance. 

Chyba właśnie tu chciałabym widzieć sir Johnny'ego za parę lat. Marzę o tym, by nawiązać współpracę z artystami z innych dziedzin: muzyki eksperymentalnej, kostiumografii czy pantomimy, w której jestem niezmiennie zakochana. Możliwości są nieskończone! Właśnie momenty, w których te obszary nakładają się na siebie, wydają mi się najbardziej obiecujące i wartościowe artystycznie. 

Wyświetl ten post na Instagramie

Post udostępniony przez Johnny d'Arc (@sir_johnnydarc)

Na koniec najważniejsze pytanie. Czy masz jakieś rady dla początkujących drag queens? Jakiej wiedzy tobie zabrakło, gdy startowałaś jako drag?


Po prostu robić swoje, nigdy nie porównywać się do innych i otaczać się życzliwymi ludźmi. I ważna sprawa: nie zazdrościć (bo od tego robią się zmarszczki), tylko uczyć się od tych, których podziwiamy.

Wyświetl ten post na Instagramie

Post udostępniony przez FEST Festival (@fest_festival)



OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (3)
keila kierownik2
Nie podoba mi się (0)
Komentarze (2)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Ikona
14.08.2022 11:58 Gosia
Ja nigdy nie rozumiem ale zawsze mi się podoba xD Super!
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
12.08.2022 15:53 Torpeda
Spektakularna kobieta!!!!!!!
cytuj zgłoś 0 0
Bartosz Kolczykiewicz
Autor
Bartosz Kolczykiewicz
dziennikarz
on/jego
Student Wydziału Grafiki warszawskiej ASP, tworzy pod pseudonimem Bartecky. Dragsy, performerzy i inne tęczowe ludki to jego wielkie muzy. Kocha modę, taniec i robienie sobie selfie.
TAGIWięcej
Fest Festiwal festiwal Graża Grzech Hieemeras Johnny d'Arc Johnny d'Arc o queer performance Kultura Love Bazaar Polska queer performance Społeczeństwo sztuka teatr
Powiązane
Obraz Piątek, 13.04.2012 Zejdź z kanapy dla LESSmapy! Obraz Sobota, 09.05.2026 W Krakowie ruszył Queerowy Maj. Poznaj program największego tęczowego festiwalu w Polsce! Obraz Piątek, 05.08.2022 W swojej twórczości często ryzykuję i przekraczam granice cielesne - Ola Grącka, aktorka, performerka, Frida Kahlo Obraz Środa, 23.08.2017 Gertruda Stein & Alicja B. Toklas & Wiele Wiele Kobiet Obraz Piątek, 06.05.2016 W sobotę Marsz Równości w Krakowie!
Inne tematy
Eurowizja 2026: największy bojkot w historii wydarzenia od 1970 roku. Kto i dlaczego odwrócił się od konkursu? Sobota, 16.05.2026 Eurowizja 2026: największy bojkot w historii wydarzenia od 1970 roku. Kto i dlaczego odwrócił się od konkursu?
Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie Wtorek, 26.05.2026 Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie
Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie" Wtorek, 19.05.2026 Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie"
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się