Przyjmujecie księdza „po kolędzie“? Odpowiedź wbrew pozorom nie jest oczywista. Mój znajomy Erazm jest osobą niewierzącą, lecz zdecydował się zaprosić księdza do swojego mieszkania. Równocześnie nie zamierzał ukrywać faktu, że dzieli zarówno mieszkanie jak i swoje życie z chłopakiem. Czy duchowny stanął na wysokości zadania? Oto krótka opowieść Erazma, którą opublikował w mediach społecznościowych.
Kraków. Łagiewniki. Czekam, aż Piotrek wróci z konferencji. Dzwonek do drzwi. Otwieram i ministrant pyta czy wpuszczę księdza po kolędzie. Pierwsza myśl - nie! - ale po sekundzie stwierdzam, że przecież nie szkodzi mi porozmawiać. Może dowiem się czegoś ciekawego, będę miał okazję poznać inną perspektywę? Mimo że jestem od lat niewierzący i uważam, że w Polsce Kościół jako instytucja bardziej szkodzi niż pomaga myślę sobie, że może przy obecnych podziałach szczególnie warto rozmawiać. Przyjmę.
Przygotowuję wodę na herbatę, chowam ubrania do szafy, wyciągam ciasteczka - przecież nie będziemy rozmawiać przy pustym stole. W myślach szybko zastanawiam się od czego moglibyśmy zacząć, tematów nie brakuje.
Dzwonek - otwieram.
- Dzień dobry!
- Dzień dobry, długo tu mieszkacie? - zagaja ksiądz.
- Ja tu tylko pomieszkuję, ale mój chłopak mieszka 4 lata - zaczynam i zapraszam do środka.
- Aha, niech się wam wiedzie jak najlepiej - rzuca w odpowiedzi ksiądz, odwraca się na pięcie i idzie do następnego mieszkania.
Moje "to nie wejdzie ksiądz na chwilę?" pozostaje bez żadnej odpowiedzi. Trochę żal, że wystarczyło ujawnić, że jest się w związku, żeby wylądować w szufladce - z tymi nie rozmawiamy. Żal, że nie udało się wymienić nawet kilku zdań, ponad dzielącą nas społecznie barykadą.
Woda na herbatę zdążyła już wystygnąć.
(ro)
Wtorek, 17.03.2026 "Kochający inaczej mają miejsce w kościele" - kardynał Konrad Krajewski nowym metropolitą łódzkim
Czwartek, 14.03.2024 Nowy przewodniczący KEP abp Tadeusz Wojda: "Cuchniemy grzechem homoseksualizmu. Cuchniemy grzechem LGBT"
Środa, 09.08.2023 Abp Jędraszewski ponownie o “tęczowej zarazie”. Padły mocne słowa: “czy to nie jest jakaś choroba duchowa, która nam zagraża?”
Poniedziałek, 22.05.2023 Wysokie odznaczenie państwowe dla abpa Jędraszewskiego od prezydenta Dudy
Środa, 29.09.2021 "Nazywam się Mona i jestem nieogolona" - z drag queen Moną Lizak rozmawiamy o nowym singlu, zdrowiu psychicznym i łamaniu stereotypów płciowych
Gdyby był inny
Po czasie komentuje ale dopiero odczytalam. A wiec:
Mysle ze.kazdy ma prawo wyrazic swoje zdanie tak jak między innymi OnChybaAs i nie trzeba.sie zastanawiac nad sensem czy inteligencja cxy wiedza danej osoby.bo chlopak krzywdy nikomu nie robi a racje na pewno ma :)
Aczkolwiek moje zdanie odnośnie artykulu jest takie ze księża sa normalnymi ludźmi ktorzy rowniez sa.gejami lub maja kochanki.
Ale rola kosciola jest niestety taka a.nie inna ze.akceptuje.soe tylko pary.hetero NIEZALEZNIE od.TEGO czy tworza je wartosciowi ludzie czy ostatnie mendy.
Jest to oczywiście zacofanie kosciola.ale na akceptację kościoła liczyc nie mozemy (nawet.jesli ksiadz sam ma.chlopaka.to NIE przyzna tego w.OBECNOŚCI wiernych którzy rowniez sa.gejami i wiem.bo moja mama.zna.ksiedza geja.
****w boga osobiście nie wierze.
Wierze po.prostu w.bycie czlowiekiem.mającym wlasne wartości.
Bo można je miec bedac ateista.
Od kosciola nie oczekuje wiec akceptacji bo mam swiadomosc tego ze kosciol.rzadzi sie swoimi prawami.
Jeżeli ktoś udaje niepełnosprawnego, by dezorganizować dyskusję pod artykułami, to nie jest to głupota, ale świadome działanie.
Zapewne i tak, nikt tego nie czyta, więc wysyłam to w stronę Procyona.
Zauważ łaskawie że komentuje te moje komentarze które mają 3-4 minusy, więcej niż 1 minus
Ja nigdy Nigdy nie dawałem minusów, nie oceniałem negatywnie komentarzy, ani artykułów . Ale przez Ciebie zaczne, a inni dostający minusy niech nie winią mnie tylko Ciebie
Ja się staram być dobry, miły, spokojny
Ale jak ktoś mnie wyprowadzi z równowagi to już koniec
Osoby autystyczne są bardzo emocjonalne czasem a Ja jestem emocjonalny
A poza tym muszę brać leki żeby jako tako funkcjonować
Ja jak widzę pod moim komentarzem więcej niż jeden minus to mnie to zmusza do tego żeby dodać do tego komentarza z 3-4ema minusami inną myśl, przemyślenie
Boli mnie, chce mi się płakać, zaczynam się zastanawiać czemu, co ja takiego napisałem w danym komentarzu że ma 3 minusy, wtedy właśnie cytuje siebie, dodaje coś do tego
'Z Twoich komentarzy wnioskuję że queer jest jedynym portalem na którym czytasz komentarze.'
A ja polecam pracę śledczego. Wyciąganie wniosków ze szczątkowych danych. Zwłaszcza na życzenie przełożonych. Kariera murowana.
'Wypowiedzi użytkowników na tym portalu są wyjątkowo kulturalne i merytoryczne jak na internet.'
Biorąc pod uwagę ogólnodostępne, w rodzaju Interii (gdzie nie potrzeba logowania, a moderacja opiera się na słowach kluczowych, to zapewne. W porównaniu z forami profesjonalnymi, to nie prawda. Zapewne nie ma na queer wulgaryzmów, ale merytoryczność kuleje. Do czego taki OnchybaAs się w dużej mierze przyczynia. I przez głupotę komentarzy, i przez zajmowanie miejsca (czy można odnosić się do komentarza, który przedziela 20 wpisów rzeczonego osobnika?).
'Jest też pewna zasada tego medium, bardzo prosta: nie czytaj tego co Cię nie interesuje.' 'Co do samego OnchybaAs. …. mam ochotę mu pomnik postawić.'
No ładnie: osoba, której zależy, by queer wyglądal dobrze, jest traktowana gorzej niż psuj i ewidentny psychol.
Ale może nie powinno mnie to dziwić, biorąc pod uwagę jak potraktowano w komentarzach (a nawet i w artykule) Jacka Kochanowskiego za słowa o podobnym psycholu z krzyżykiem.
'Nie polecam pracy z ludźmi.'
j.w.
A czy myslisz że uważają cię za psychola
Ja też się staram żeby była kultura na tym portalu przy okazji tolerancja na odmienność
'Z Twoich komentarzy wnioskuję że queer jest jedynym portalem na którym czytasz komentarze.'
A ja polecam pracę śledczego. Wyciąganie wniosków ze szczątkowych danych. Zwłaszcza na życzenie przełożonych. Kariera murowana.
'Wypowiedzi użytkowników na tym portalu są wyjątkowo kulturalne i merytoryczne jak na internet.'
Biorąc pod uwagę ogólnodostępne, w rodzaju Interii (gdzie nie potrzeba logowania, a moderacja opiera się na słowach kluczowych, to zapewne. W porównaniu z forami profesjonalnymi, to nie prawda. Zapewne nie ma na queer wulgaryzmów, ale merytoryczność kuleje. Do czego taki OnchybaAs się w dużej mierze przyczynia. I przez głupotę komentarzy, i przez zajmowanie miejsca (czy można odnosić się do komentarza, który przedziela 20 wpisów rzeczonego osobnika?).
'Jest też pewna zasada tego medium, bardzo prosta: nie czytaj tego co Cię nie interesuje.' 'Co do samego OnchybaAs. …. mam ochotę mu pomnik postawić.'
No ładnie: osoba, której zależy, by queer wyglądal dobrze, jest traktowana gorzej niż psuj i ewidentny psychol.
Ale może nie powinno mnie to dziwić, biorąc pod uwagę jak potraktowano w komentarzach (a nawet i w artykule) Jacka Kochanowskiego za słowa o podobnym psycholu z krzyżykiem.
'Nie polecam pracy z ludźmi.'
j.w.
Jeżeli ktoś udaje niepełnosprawnego, by dezorganizować dyskusję pod artykułami, to nie jest to głupota, ale świadome działanie.
Zapewne i tak, nikt tego nie czyta, więc wysyłam to w stronę Procyona.
Jak byłem mały też mi się w głowę dostało chustawka , ujawniło się umnie upośledzenie
Proszę zauważyć po jakim czasie i w jakim kontekście pojawił się mój inkryminowany komentarz. Myślę, że święty by się zniecierpliwił, a nawet Ojciec Święty.
No i kolejna sprawa, potwierdzająca moją diagnozę: zamiast rozmawiać o meritum, albo przynajmniej się do niego odnieść, dyskutujemy o rzeczonym osobniku. Który zresztą jak widać nadal klika, i klikał będzie (wątpliwości nie mam). Jak nie pod tym, to pod innym pseudonimem. Na przykład Jana Woreczko.
A Śnieżynka robiła różne rzeczy. Nawet KMB.
Z Twoich komentarzy wnioskuję że queer jest jedynym portalem na którym czytasz komentarze. Sprowadzę Cię na ziemię. Wypowiedzi użytkowników na tym portalu są wyjątkowo kulturalne i merytoryczne jak na internet. Jest też pewna zasada tego medium, bardzo prosta: nie czytaj tego co Cię nie interesuje. Przed wypowiedzią masz nick. Zwykle po pierwszym zdaniu tudzież dwóch jak zapomnisz sprawdzić nicku zapali się lampka że coś nie tak. Sprawdzasz nazwę użytkownika i nie czytasz dalej. Proste i logiczne.
Co do samego OnchybaAs. Większość mojej kariery zawodowej to praca z ludźmi. On należy do tego niemal wymarłego gatunku ludzi, którzy jak czegoś nie wiedzą, nie potrafią to to przyznają. Fakt część wypowiedzi nic nie wnosi ale i tak za tą świadomość własnych słabości mam ochotę mu pomnik postawić.
Serio większość ludzi to zadufani w sobie idioci którzy powołują się na rzeczy o których coś słyszeli, a delikatna sugestia aby doczytali sobie przepisy na które się powołują (z rozmowy wiesz że w życiu ich na oczy nie widzieli) kończy się awanturą. Takie drobne spostrzeżenie. Nie polecam pracy z ludźmi.
Proszę zauważyć po jakim czasie i w jakim kontekście pojawił się mój inkryminowany komentarz. Myślę, że święty by się zniecierpliwił, a nawet Ojciec Święty.
No i kolejna sprawa, potwierdzająca moją diagnozę: zamiast rozmawiać o meritum, albo przynajmniej się do niego odnieść, dyskutujemy o rzeczonym osobniku. Który zresztą jak widać nadal klika, i klikał będzie (wątpliwości nie mam). Jak nie pod tym, to pod innym pseudonimem. Na przykład Jana Woreczko.
A Śnieżynka robiła różne rzeczy. Nawet KMB.
Ktoś kto pewnie wcześniej zmieniaj nicki a teraz ma czarekz
Gdyby był inny
Proszę zauważyć po jakim czasie i w jakim kontekście pojawił się mój inkryminowany komentarz. Myślę, że święty by się zniecierpliwił, a nawet Ojciec Święty.
No i kolejna sprawa, potwierdzająca moją diagnozę: zamiast rozmawiać o meritum, albo przynajmniej się do niego odnieść, dyskutujemy o rzeczonym osobniku. Który zresztą jak widać nadal klika, i klikał będzie (wątpliwości nie mam). Jak nie pod tym, to pod innym pseudonimem. Na przykład Jana Woreczko.
A Śnieżynka robiła różne rzeczy. Nawet KMB.
Czy wg ciebie tekst o przedmuchaniu komina jest w jakikolwiek sposób merytoryczny?
Z tego co zauważyłem to nie jest artykuł poświęcony wentylacji grawiatacyjnej ani nawet budownictwu. To że ktoś Cię irytuje nie oznacza że możesz być chamski. A tekst o przedmuchaniu komina doskonale wiemy że taki jest i bynajmniej nie chodziło w nim o Mikołaja i śnieżynkę (śnieżynka chyba przez komin nie przechodziła, przynajmniej ja nigdy o tym nie słyszałem) a nawet gdyby tak było to merytorycznie ma się to nijak do artykułu i komentarzy pod nim a sam przecież postulujesz że komentarze powinny być merytoryczne.