Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Piątek, 29.06.2018, Aktualizacja: Środa, 01.04.2026

Ten film coś we mnie wyzwolił...

Podziel się Tweetnij Skomentuj (4)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (4)

Dlaczego potrzebujemy książek, filmów i seriali z LGBT? (Wasze historie)

Dlaczego to ważne dla młodych ludzi, by w dziełach kultury znalazły się i wątki LGBT? Z okazji naszego książkowo-filmowego konkursu wokół "Twojego Simona" otrzymaliśmy od Was piękne historie o najważniejszych dla Was książkach i filmach, czy serialach. Oto kilka z nich. Przypominamy - konkurs trwa jeszcze dziś, a książkę "Twój Simon" można kupić w Prideshop.pl!

Z okazji premiery książki "Twój Simon", na podstawie której powstał film, który wciąż możemy obejrzeć w polskich kinach - zaprosiliśmy Was do udziału w konkursie. Poprosiliśmy Was o kilka zdań na temat książki, filmu lub serialu z wątkami LGBTQ, który był dla Was w okresie nastoletnim najważniejszy. Otrzymaliśmy mnóstwo pięknych historii, które pokazują - dlaczego ważnym jest, by w dziełach kultury takie wątki się pojawiały.
ZOBACZ TEŻ Mamy do rozdania książki "Twój Simon"! Film już w kinach, a książka... w księgarniach! (konkurs)

Dziękujemy!

I przypominamy, że konkurs trwa jeszcze tylko dziś!

Hmm w okresie nastoletnim?! Zaraz, zaraz nadal jestem nastolatkiem :D A więc najważniejszym serialem był dla mnie serial SKAM - oczywiście cały, ale szczególnie 3 sezon o Isaku i Evenie. Poruszał on problemy odkrywania swojej orientacji, dojrzewania a także wyjścia z szafy. Serial ten pokazał mi, że nie warto przejmować się zdaniem innych. Że to my jesteśmy reżyserami naszego życia i znajdą się wierni współautorzy, którzy nadadzą wszystkiemu kolorów i pomogą iść przed siebie z podniesioną głową pomimo wszelakich problemów. Pozdrawiam gorąco ♥
Paweł

Muszę się szczerze przyznać, że długo się ukrywałam i starałam się nie wchodzić w ten świat. Ze swoją orientacją właściwie pogodziłam się już naprawdę z pół roku temu. Od zawsze wiedziałam, że kobiety pociągają mnie o wiele bardziej, ale reakcja rodziny, przyjaciół, otoczenia mnie przerażała. Powiedziałam raz bratu w okresie gimnazjum, że podoba mi się koleżanka. Jego reakcja w stosunku do mnie była bardzo agresywna, zaczął mnie gnębić i dokuczać. Z biegiem czasu postanowiłam jednak to zwalić na po prostu zbyt młody wiek do przystosowania... 

Jedyne co z kultury ruszałam w tej tematyce to były pojedyncze filmy, które nie zapadały mi w pamięci i opowiadania amatorskie. Jednak teraz obejrzałam film, który popchnął mnie do tego, że postanowiłam przyznać się najbliższym do swojej orientacji. W końcu, jestem taka już od wielu lat... A tym filmem jest właśnie "Twój Simon". Historia tego chłopaka pokazała mi, że nie warto się ukrywać z tym kim się jest, a jeśli inni nas szczerze kochają, to to zaakceptują. Nie chcę dłużej rezygnować z własnego szczęścia z obawy przed odrzuceniem. Nie jest to mój "nastoletni czas" ale na pewno przełomowy w moim życiu. Pora sięgnąć po swoje szczęście i przestać się bać, jak to właśnie zrobił Simon.
Izabela

Mimo że wciąż jestem nastolatkiem, to potrafię podzielić swój okres nastoletni na dwie części. Pierwsza to ta przed jakimkolwiek kontaktem z LGBTQ. Druga to te lepsze zdarzenia - począwszy od chęci poszukiwania odpowiedzi na pytanie "kim jestem?", a skończywszy na obecnej sytuacji. To wszystko nie byłoby możliwe, gdyby nie książka "Oddam ci słońce" Jandy Nelson, w której po raz pierwszy zetknąłem się z wątkiem homoseksualnym. Do dziś z przyjemnością do niej wracam i przerabiam od deski do deski. I choć wspomniany wątek nie jest motywem przewodnim, to bardzo dosadnie wieńczy całą fabułę. Książka sama w sobie też jest warta uwagi. Przy niej po raz pierwszy poważnie się wzruszyłem. Przedstawia dzieje dwójki bliźniąt z dwóch perspektyw: oczami przesądnej Jude, kiedy rodzeństwo ma 16 lat oraz poszukującego Noaha, w wieku 14 lat. Od początku wiadomo, że na przestrzeni tych dwóch lat wydarzyło się coś, co rozerwało ich wyjątkową więź. W miarę pochłaniania kolejnych rozdziałów poznaje się powalającą historię z dwóch stron- od początku, za sprawą Noaha, i równolegle od końca, dzięki Jude. Właśnie dzięki tej książce zacząłem odkrywać siebie. Zaraziłem się nieustanną chęcią poszukiwania prawdy na temat tego, kim jestem, kim chcę być i JAK chcę być. Nie wiem, jak potoczyłyby się moje losy, gdyby nie to dzieło.
Filip

W momencie uświadamiania sobie swojej seksualności mało wiedziałam i znałam takich postaci, czy to książkowych czy filmowych. Zaczęłam więc szukać i w krótkim czasie znalazło się wiele obrazów kobiet i mężczyzn, które tylko uświadczyły mnie w prawdzie, na temat siebie. Najbardziej jednak pamiętną parą, był duet Naomi i Emily z serialu "Skins". Początkowo ten związek nie wydawał się mieć racji bytu, przez charakter i zaprzeczenia ze strony Naomi. Z rozwojem jednak akcji Emily skradła jej serce. W pamiętnej scenie balu, gdzie mimo strachu, wyznała, że kocha Naomi i chce z nią być. Wtedy zrozumiałam, że nie będzie łatwo iść przez życie będąc lesbijką, a życie to nie film czy książka z happy endem, ale jeśli chce się być szczęśliwym to trzeba działać. Mimo obaw, strachu, walczyć i starać się z całych sił osiągnąć szczęście i ostatecznie, znaleźć miłość.
lupus22

Zdecydowanie: "Dom na krańcu świata". Ten film mimo iż ciężki do zrozumienia dla mnie za pierwszym razem (oglądałem go po raz pierwszy mając 12 lat) pokazał mi jak różnorodna i niejednoznaczna może być nasz seksualność. Swoisty trójkąt miłosny w jaki wdali się bohaterowie był dla mnie zjawiskiem obcym jak z kosmosu. Nigdy wcześniej nie sądziłem, że jest możliwe życie razem we trójkę nie tylko w łóżku ale też na co dzień. Że można kochać dwie osoby i nie musieć wybierać między nimi. Oczywiście kiedy inni znajomi komentowali głównie miłość damsko-męską ja po cichu kibicowałem Bobbiemu i Jonathanowi. Ich niezwykła relacja i miłość od najmłodszych lat tak pięknie opisana uczuciami (a nie samym seksem) dała mi nadzieję. "Dom na krańcu świata" ukazał mi, że gdzieś tam żyją ludzie inaczej postrzegający świat, ludzie którzy kochają na wiele sposobów i nie oceniają pochopnie. Zobaczyłem, że można wybrać ścieżkę, która wydaje się niemożliwa i chodź płaci się za to często wysoką cenę (film nie kończył się usłany różami) możemy wybrać przyszłość, która będzie nasza a nie narzucona przez kogoś. Film dał mi 3 najważniejsze rzeczy, które dały mi siłę na kolejne lata: 
Nadzieję , że nie jestem jedyny i kiedyś spotkam kogoś takiego jak ja. 
Odwagę przeciwstawienia się narzucanym przez wszystkich dookoła stereotypom i standardom 
Szersze perspektywy w marzeniach i pragnieniach. Wiedziałem, że mogę starać się osiągnąć to czego wcześniej nawet nie byłem w stanie sobie wyobrazić.

Widziałem już film "Love, Simon" i żałuję, że nie było takiego filmu kiedy odkrywałem moją seksualność. Wspaniale ukazane rozterki i uczucia zagubionego nastolatka oraz świetna fabuła czynią z tego filmu cudo. Powinno się go puszczać w szkołach :)
Bartosz

W okresie nastoletnim film "Kyss Mig" był dla mnie najważniejszy, ponieważ dzięki temu filmowi odkryłam swoje prawdziwe ja. Po obejrzeniu go wiedziałam, że bardziej preferuję dziewczyny, dodał mi odwagi. Zrozumiałam, że to nic złego i trzeba z tym żyć. Zazdrościłam bohaterkom (Frida i Mia) takiej miłości. Chciałam tak jak one. Na szczęście dzisiaj mam wspaniałą, kochającą dziewczynę i jestem ogromnie szczęśliwa.
Paulina


Czytając pytanie konkursowe od razu wiedziałam jaki film wskażę. Jest to "Życie Adeli. Rozdział 1 i 2". Próbuję odnaleźć w pamięci chwilę, w której dowiedziałam się o tym filmie i co zadziwiające... Zupełnie nie umiem sobie przypomnieć. Ale pamiętam dokładnie wieczór, kiedy oglądałam ten film. W tym czasie tj. prawie całej 2 klasie liceum, w mojej głowie pojawiało się mnóstwo pytań. Pytały o to kim właściwie jestem (to pytanie pojawiało się od połowy podstawówki, kiedy dokuczano mi mówiąc m.in. "okropna lesba"), o to z jakim kolejnym chłopakiem spotkać się, by zająć sobie czas i głowę, jednocześnie o to "jak poznać dziewczynę" i o to jak to jest tak naprawdę być zakochanym, totalnie. Film oglądałam bez wielkich oczekiwań i chyba włączyłam go bez przywiązywania większej uwagi do wątku lesbijskiego w filmie. Jednakże szybko na miejscu Adeli "stanęłam" ja. Dziwny związek z chłopakiem, bez głębszych uczuć, z "zewnętrznego przymuszenia". Narastające pytania o to kim jestem... Bądź co bądź chwilowa trudność z pogodzeniem się z samym sobą, potrzeba "przetrawienia" tego, kim jestem. Płakałam praktycznie od połowy filmu, bo wiedziałam co czuje Adela, ja czułam dokładnie to samo. Oczywiście kolejne tyle łez wylałam na zakończenie filmu, a kolejne spływały, gdy znów zaczynałam myśleć nad tym wszystkim, co łączy mnie i Adelę. Nie mówię, że ten film coś zmienił we mnie. Ten film WYZWOLIŁ coś we mnie. Ukazał, że to wszystko, co jest tak głęboko skryte wewnątrz mnie, to sprawa normalna. I że to rzeczywiście we mnie siedzi, mimo, że od lat próbowałam to w sobie schować, bo postanowiłam udowodnić wszystkim wokół, że nie jestem "tą lesbą" jak to o mnie mówili. I wiecie co? Po drugim zobaczeniu tego filmu (łącznie widziałam go co najmniej 5-6 razy) zalana łzami powiedziałam do siebie na głos, że jestem lesbijką. Powiedziałam to pierwszy raz w życiu. Pomyślałam też, że nie mogę się tego wstydzić, że muszę walczyć o swoje szczęście i że to, co najmniej powinno mnie obchodzić, to zdanie innych. Można wierzyć lub nie, ale to naprawdę zadziałało. Oczywiście stopniowo. A teraz? Od prawie dwóch lat jestem w szczęśliwym związku, jestem wyoutowana przed większością znanych mi osób, rok temu na manifestacji z okazji dnia kobiet byłam otulona tęczową flagą, a Instagrama zalewam zdjęciami z dziewczyną. Nie wstydzę się, bo nie mam czego, jestem z siebie dumna, jestem szczęśliwa. I być może doszłabym do tego wszystkiego bez tego filmu. Ale dla mnie ten film zawsze będzie niesamowicie symboliczny (oczywiście tak zupełnie obiektywnie, jest też po prostu dobry!) i jest czymś, co otworzyło mi oczy i głowę, po prostu.
Dominika Wojciechowska

Serialu "Supergirl" raczej nie nazywa się ikonicznym jeśli chodzi o społeczność i życie LGBT, jednak ja znalazłam tam postać, z którą naprawdę się utożsamiałam. W okresie, w którym oglądałam ten serial byłam jeszcze całkowicie ukrytą osobą. Byłam nią w tym stopniu, że ukrywałam się sama przed sobą. Jako że pochodziłam z bardzo religijnej rodziny, chowałam w najgłębszych zakamarkach umysłu to, co uważane było za chore i nienormalne. Aż w końcu na początku liceum coś we mnie pękło. Było to podczas sceny, w której Alex zdaje sobie sprawę, że jest lesbijką. Rozpłakałam się histerycznie, bo uświadomiłam sobie, że ja też mam prawo tak żyć, że mogę żyć w zgodzie ze sobą... i wtedy ruszyła machina. Powiedziałam o tym przyjaciołom, znalazłam dziewczynę, zaczęłam chodzić na parady... Po prostu pozwoliłam sobie na szczęście. I wierzę, że każdy na to zasługuje.
ForeverInTrouble

Największe wrażenie wywarł na mnie film "Marzyciele". Film wyszedł w 2003 r. kiedy ja miałem jakieś 15/16 lat. Nie byłem wtedy do końca świadomy tego co i do kogo mogę czuć.  W głowie miałem mnóstwo różnych wykluczających się myśli. Z jednej strony świadomy byłem tego kto mi się podoba i kto mnie pociąga seksualnie, a z drugiej zaś wiedziałem czego zostałem wyuczony czy też co zostało mi wpojone do głowy przez rodziców i otaczające mnie środowisko. 

Film opowiada o dwójce rodzeństwa, Theo i Isabell, którzy poznają nowego znajomego i wciągają go w swoje życie. Matthew, bo tak ma na imię ich nowy kumpel, bardzo szybko staje się ich współlokatorem. Po jakimś czasie uświadamia sobie on że rodzeństwo staje się mu bliższe niż ktokolwiek by przypuszczał. Zdaje sobie sprawę z tego, że to nie kwestia tylko i włącznie fizyczności, ale również emocji. Matthew po prostu zakochuje się w dwójce rodzeństwa w Theo i w Isabell. Nie jest w stanę wybrać jednej osoby, nie jest w stanie i nawet tego nie chce robić. Film ten uświadomił mi nie tylko to, że płeć osoby którą kochasz nie jest ważna, ale również to że możesz znaleźć w swoim sercu miejsce dla więcej niż jednej osoby. Od czasu kiedy obejrzałem pierwszy raz Marzycieli zmienił się mój sposób myślenia i postrzegania miłości i związków. Od 2003 r. obejrzałem ten film około 45 razy I za każdym razem wzrusza, bawi i poucza dokładnie tak samo.
Filip

Filmem o tematyce LGBT, który miał na mnie największy wpływ, kiedy dorastałem, były bez cienia wątpliwości „Modlitwy za Bobby’'go”. Był to dość trudny okres mojego życia, kiedy tak naprawdę dopiero dojrzewałem do tego kim jestem i w pewien sposób próbowałem upchnąć moją seksualność gdzieś na uboczu mojej egzystencji. Po obejrzeniu filmu (który mimo wszystko ma słodko-gorzkie zakończenie), dotarło do mnie, że muszę żyć tak jak podpowiada mi serce i nie mogę się bać, bo zawsze znajdą się życzliwi dla mnie ludzie, a rodzinę mogę sobie stworzyć sam. Uświadomiłem sobie również, że muszę edukować moje otoczenie, aby byli bardziej wrażliwi na to co dzieje się wokół nich, może ktoś z nich zna takiego „Bobby’ego”, który po cichu woła o pomoc, ale boi się otworzyć i o nią poprosić.
Patryk
OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (59)
mnxmnx755 imagineofimpossible wikciak sasunaru mamzamalebuty ignas pokrzyf xiu paczam98 grzesiek-kosinski
Nie podoba mi się (1)
Komentarze (4)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
commi
05.07.2018 17:39 commi (52) Warszawa
Moim zdaniem wciąż jest za mało filmów z wątkami LGBT z happy endem. Gdyby było więcej takich filmów np. za czasów mojej młodości, to chyba byłbym wtedy bardziej odważny, a dziś szczęśliwszy, no i może (już) nie singiel.
cytuj zgłoś 4 0
Kodaka
30.06.2018 16:02 Kodaka (34) Szczecin
Ja się długo zastanawiałem czy pójść na Twojego Simona. Zdecydowałem, że film obejrzałem z nielegalnego źródła, zaś legalnie zakupiłem książkę. Dlaczego? Za bezczelność dystrybutora - premiera 3 miesiące po swiatowej to pokazywanie, że polskich konsumentów ma się głęboko w czarnej, i za to nie należy się dystrybutorowi ani złotówka.
cytuj zgłoś 2 0
Ikona
29.06.2018 21:42 Adriano94
Definitywnie,, Tęczowych Świat " oraz,, Glee". Choć mam jeszcze coming out przed sobą, po prostu nie chce stracić bliskich, a w stolicy mieszkam sam i znam mało osób, to te dwa tytuły dały przeświadczenie, że wiem, że chce poznać kogoś z kim stworzę pełen miłości związek. Szukam tego jedynego, i gdy już wątpię, że może to bez sensu wracam do tych dwóch pozycji i myślę, że pomogły mi zaakceptować fakt bycia gejem.
cytuj zgłoś 1 0
shingao 新顔
29.06.2018 17:48 shingao (40) Szczecin
Nie umniejszając ciężkiej i bardzo potrzebnej pracy organizacji LGBT w Polsce, to jednak chyba największy wpływ na zmianę postaw społeczeństwa polskiego wobec nas ma popkultura z zachodu. Organizacje LGBT są potrzebne przede wszystkim dla nas, jako platforma do wzajemnej pomocy i wsparcia. Popieram marsze i parady równości, jako element widzialności oraz pokazanie samym sobie, że nie jesteśmy sami. Ale i tak uważam, że amerykańskie seriale z wątkami LGBT mają o wiele większy wpływ na polskich heteryków niż parady czy jakieś akcje plakatowe/bilbordowe.
cytuj zgłoś 7 1
Redakcja Queer.pl
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT+
Pierwszy polski portal przeznaczony dla osób LGBT+, założony w 1996 roku.
queer.pl
TAGIWięcej
Dominika Wojciechowska film Janda Nelson kino queer książka Kultura literatura queer nastolatki Polska serial Społeczeństwo Wpływ kultury LGBT na nastolatków
Powiązane
Obraz Poniedziałek, 20.12.2021 Będziesz chciała być nią albo być z nią - Natasza Parzymies, dasz się zaprosić na randkę? Obraz Niedziela, 22.02.2026 Wolny w niewoli. Recenzja filmu „Pillion” Obraz Poniedziałek, 30.12.2024 "Tylko mnie pragniesz" – szczera opowieść o dojrzewaniu do inności Obraz Środa, 26.04.2023 „Duchy, których nie chcemy zapomnieć“: głośna powieść o niebinarnej osobie już w księgarniach Obraz Wtorek, 27.12.2022 Najlepsze queerowe produkcje 2022 roku. Finałowa 6 najciekawszych historii o społeczności LGBTQ+
Inne tematy
Eurowizja 2026: największy bojkot w historii wydarzenia od 1970 roku. Kto i dlaczego odwrócił się od konkursu? Sobota, 16.05.2026 Eurowizja 2026: największy bojkot w historii wydarzenia od 1970 roku. Kto i dlaczego odwrócił się od konkursu?
Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie" Wtorek, 19.05.2026 Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie"
Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie Wtorek, 26.05.2026 Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się