logo Queer.pl Dawniej Innastrona.pl
24.10.2017    STARTSKLEPKONTAKT

...
113
5
8

Całe życie marzyłam o kimś takim jak ona

16 lat byłam w związku z małżeńskim

Dodano: 27.09.2017, Aktualizacja: 29.09.2017

Monika i Agnieszka poznały się na portalu LGBT. Monika przez 16 lat miała męża, ma także dwójkę dzieci, które bardzo kocha. Kocha i Agnieszkę – i chociaż nie było łatwo – panie są dziś razem bardzo szczęśliwe. Coraz więcej gejów i lesbijek, którzy mają za sobą różnopłciowe związki i małżeństwa postanawia zawalczyć o swoje szczęście. I opowiedzieć swoją historię.

Chcecie podzielić się własną historią?
PISZCIE DO NAS!

Agnieszka

Poznałyśmy się na portalu społecznościowym LGBT. Agnieszka dopiero co rozstała się ze swoją dziewczyną – po kilku latach związku. Przeglądała profile i mój zwrócił jej uwagę. Dodała mnie do ulubionych. Napisałam do niej i tak zaczęła się nasza znajomość. Ja mieszkałam wtedy w Anglii, a Agnieszka w Polsce. Wydawało się, że pozostaniemy tylko wirtualnymi przyjaciółkami, na szczęście stało się inaczej. Zapragnęłyśmy się spotkać i od tego momentu latałyśmy do siebie co miesiąc, na zmianę. Przez okrągły rok.

ZOBACZ TEŻ Homomężowie wychodzą z ukrycia? Rozmowa z Adamem, gejem, który miał żonę

Zrodziły się plany o wspólnym życiu i postanowiłyśmy razem zamieszkać. Agnieszka zdecydowała się przenieść się do Anglii. Pod koniec września przyjeżdża i będziemy już zawsze razem. Jestem bardzo szczęśliwa, że ją poznałam, jest nam razem cudownie. Życie jest o wiele piękniejsze, gdy się ma u boku taką osobę. Jest cudowna, szczera i czuła, jest moim drogowskazem. Całe życie marzyłam o kimś takim jak Ona. Dzieci moje w końcu zobaczyły, co oznacza szacunek do siebie nawzajem i jak powinna funkcjonować szczęśliwa rodzina, jak można miło wspólnie spędzać czas. Wcześniej tego niestety nie znały. Na porządku dziennym były kłótnie i wyzwiska.

Mąż

Nie jestem biseksualna, chociaż byłam w związku z mężczyzną przez 16 lat. Może właśnie to, że jestem lesbijką, a nie bi przyczyniło się do jakości tego małżeństwa, a w końcu do rozwodu. Unikałam bowiem bliskości z nim tak często, jak to było możliwe i nigdy nie potrafiłam spojrzeć na niego z pożądaniem. Zastanawiałam się często nad tym dlaczego tak jest, nie byłam siebie jeszcze świadoma. Nie wyszłam za niego z premedytacją, nie wiedziałam, że jestem lesbijką. Wiele na to wskazywało, ale ja te myśli wyrzucałam ze swojej głowy i się ich wstydziłam.

Jako nastolatka zakochiwałam się po kryjomu w swoich przyjaciółkach, jednak wyszłam za mąż - bo to wydawało mi się jedyną racjonalną drogą życia. Wyszłam za mąż w wieku 21 lat, cztery lata później obudziły się we mnie fantazje z czasów szkolnych, czyli bycie z kobietą. Przesiadywałam wówczas na czatach lesbijek i rozmawiałam z dziewczynami, czując się przy tym mega szczęśliwa. Wdałam się wtedy w romans z dziewczyną, która mieszkała również w Anglii. To była moja pierwsza kobieca miłość. Zakochałam się jak nastolatka. Znajomość nasza dobiegła końca, gdy zostałyśmy przyłapane na pocałunkach przez mojego męża. Nie kontaktowałam się z nią przez kilka lat, przestałam też wchodzić na czat - byłam przerażona. Bałam się, że będzie chciał rozwodu i powie o wszystkim rodzinie i znajomym i każdy mnie potępi. Ku mojemu zdziwieniu oznajmił mi jednak, że jeśli chcę i tego potrzebuję to mogę sobie stworzyć związek z kobietą, nie będzie miał nic przeciwko. Dodał, że nawet go to kręci i że o kobietę nigdy zazdrosny nie będzie. Pomyślałam, że skoro pcha mnie w ramiona kogoś innego to mnie nie kocha i mogę sentymenty odstawić na bo.

Patrycja

Po doświadczeniu bycia z dziewczyną – brakowało mi czegoś, tego co przy niej czułam, chciałam to przeżyć jeszcze raz. Zaczęłam więc poznawać kobiety na portalach LGBT. Tak poznałam Patrycję, z którą spotykałam się ponad rok. Była pierwszą kobietą, z którą byłam w poważnym związku. I właśnie będąc z nią pierwszy raz się ujawniłam: mamie i przyjaciółce.

Coming out

Przyjaciółka przyjęła to całkiem normalnie, powiedziała, że ją to nie dziwi, albowiem miała co do mnie takie podejrzenia w czasach szkolnych. Z mamą była trochę inna sytuacja. Przedstawiłam jej Patrycję jako swoją koleżankę. Chciałam, żeby ją najpierw poznała. Kilka dni później ujawniłam się w smsie. Odpisała, że dla niej najważniejsze jest to bym była szczęśliwa. Był to dla mnie szok, zachowywała się, jakby wiedziała. Pytała później co z moim małżeństwem, co z dziećmi, czy mąż wie, czy jestem pewna tego, że jestem lesbijką.

Znajomym i reszcie rodziny powiedziałam dopiero, gdy poznałam Agnieszkę. Jak to przyjęli? Bardzo dobrze, czego przyznam szczerze się nie spodziewałam. Jestem szczęśliwa wiedząc, że otaczam się tak tolerancyjnymi, dobrymi ludźmi. Mówili mi: nie jest ważne, czy jesteś z mężczyzną, czy z kobietą, ważne, że jesteś szczęśliwa i to widać.
ZOBACZ TEŻ Mam 55 lat, za sobą małżeństwo, dzieci... i pierwsze coming outy

Związek z Patrycją nie przetrwał, w międzyczasie leczyłam się na depresję, miałam mętlik w głowie. Dojrzewałam do tego, by przeżywać własne życie tak, jak tego pragnęłam. Pozbywałam się poczucia winy za to, kim jestem. Gdy w końcu zaakceptowałam siebie, postanowiłam, że się rozwiodę. Stworzyłam sobie profil na stronach LGBT i zaczęłam poznawać kobiety. Wymieniłam dziesiątki maili z różnymi osobami, ale większość słysząc, że w tle jest mąż i dzieci – kończyło znajomość. Zaczęłam więc najpierw dawać się poznać, a potem mówiłam o dzieciach i rozwodzie. Tak właśnie poznałam Agnieszkę. A ona chciała mnie poznać.

Dzieci

Córka ma 7 lat, Agnieszkę bardzo polubiła. Mówi nawet, że ją kocha i cieszy się, że będziemy rodziną. Syn ma 15 lat i powiedział mi, że nie ma z tym żadnego problemu. Jeśli chodzi o mojego eks męża: mamy ze sobą jedynie służbowy kontakt – i dotyczy tylko dzieci.

Moje przesłanie do kobiet, które są w podobnej sytuacji, jakiej sama kiedyś byłam, brzmi: walczcie o siebie i o swoje szczęście. Nie oszukacie swojej natury, a życie wbrew naturze jest wegetacją. Po rozwodzie zostałam bez grosza przy duszy, nie miałam pracy, pełno niezapłaconych rachunków, wynajęty dom i dwoje dzieci na utrzymaniu. Dałam radę, było ciężko, ale jeśli się czegoś pragnie to jest się w stanie to osiągnąć. Teraz mam kontrolę nad własnym życiem i jestem szczęśliwa, bo żyje w końcu zgodnie z sobą. Zgodnie ze swoimi przekonaniami i pragnieniami. Czasami niektóre sprawy wydają się bardziej skomplikowane niż są w rzeczywistości.

Społeczność

My jako społeczność LGBT powinniśmy się trzymać razem, wystarczająco wrogo nastawionych osób mamy wokół. Sami dla siebie bądźmy wsparciem. Nie oceniajmy, nie negujmy, skoro walczymy o równość i tolerancję, bądźmy tolerancyjni sami i traktujmy innych tak, jak sami chcemy by nas traktowano.

(red: md)
Redakcja Queer.pl Autor: Redakcja Queer.pl Pierwszy polski portal ludzi LGBT Pierwszy polski portal przeznaczony dla osób LGBT, założony w 1996 roku.

PODZIEL SIĘ
KOMENTARZE (8)
Komentuj Komentuj HEJT STOP!
Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Aga&Monika (?) 14.10.2017 20:15
Bardzo Wam dziękujemy
dorota41 (49) GRUDZIĄDZ 14.10.2017 16:25
wszystkiego najlepszego , dziewczyny!
rk71 (46) x 10.10.2017 18:59
wszystkiego najlepszego , dziewczyny! wzruszająca historia ...
Aga&Monika (?) 09.10.2017 11:34
Dziękujemy
Mango_40 (41) Białystok 06.10.2017 23:40
Dziewczyny pozdrawiam Was bardzo serdecznie i z całego serca życzę wszelkiej szczęśliwości. Miło jest czytać, że Monice udało się w końcu być sobą i żyć u boku kogoś, z kim może być w pełni szczęśliwa. Monika, zaskakująco dużo nas ze sobą łączy. A trwanie w małżeństwie, mimo świadomości, że jest się lesbijką, wynika też z poczucia odpowiedzialności. To nie mężowie są nieszczesliwi, to my jesteśmy mega nieszczęśliwe. Jednak wszystko można wyprostować, trzeba tylko zawalczyć o własne szczęście, a przede wszystkim spotkać mądrą i kochającą kobietę. Tobie, Wam się to udało:).
SmutnyKlaun (25) preria 02.10.2017 19:42
vraios:
Agnieszka to zwykła egoistka. zniszczyła mężowi życie. To że jest osobą LGBT nie usprawiedliwia jej podłego zachowania.

To Monika odeszła od męża - czytaj ze zrozumieniem...
SmutnyKlaun (25) preria 02.10.2017 19:41
no tak - miała szczęście, akceptacja ze strony rodziny, rozwód, akceptacja nowej partnerki przez dzieci - nie każdy ma taką możliwość, nie każdy wgl ma możliwość spotkać kogoś kto cie zaakceptuje, a co już mówić kogoś po przejściach
nie chodzi tu tylko o odwagę, a o możliwości jakie życie stawia nam na drodze
trochę nie lubię czytać o romansach i zdradach bo to lesbijki stawia w przykrym świetle, niestety być może prawdziwym? nie wiem... obym się myliła
najbardziej jednak podoba mi się fragment o związku na odległość - każda tutaj buczy i huczy, że jak nie jest się z tego samego miasta to od razu związek jest przekreślony - może warto zastanowić się dlaczego tak jest? może zamiast na drugiej osobie bardziej zależy wam na spaniu z KIMKOLWIEK? w takim razie lepiej nie wchodzić w żadne związki bo to krzywdzące dla wszystkich... da się być z kimś na odległość, wcale nie potrzeba więcej czy mniej pracy nad tym, ważne jest zaufanie i wierność, a to nie ma nic do odległości...
seniorita El (?) 02.10.2017 12:28
Za nim się wypowiesz przeczytaj raz jeszcze artykuł. Mam na imię Monika i to ja od niego odeszlam,a Agnieszka akurat w tej kwestii jest Bogu ducha winna.Masz prawo myśleć o mnie co chcesz a ja mam prawo mieć to gdzieś,pozdrawiam
vraios (25) Rzeszów 01.10.2017 21:21
Agnieszka to zwykła egoistka. zniszczyła mężowi życie. To że jest osobą LGBT nie usprawiedliwia jej podłego zachowania.

Zapisz Zapisz stronę Magazyn+ Magazyn Pełny ekran Pełny ekran
Całe życie marzyłam o kimś takim jak ona   credits CC BY-SA 2.0 Fot. Tim Evanson, za: flickr.com/photos/timevanson
REKLAMA
REKLAMA

© 1996-2017 Prawa autorskie zastrzeżone, ISSN 2299-9019
666
Bądź queer na facebooku