Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Miejsca Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Piątek, 14.10.2016 11:59

Wychodzicie z ukrycia

Podziel się Tweetnij Skomentuj (11)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (11)

Wasze coming outy

Za nami Dzień Wychodzenia z Ukrycia - z tej okazji zachęcaliśmy Was do dzielenia się historiami związanymi z coming outem. Przeczytajcie kilka opowieści, które są dowodem na to, że nie taki coming out straszny jak go malują. I pomyślcie ciepło o ich autorach i autorkach. Dziękujemy!

Chcecie podzielić się własną historią?
PISZCIE DO NAS!
Od mojego coming outu minęły 2 lata i kilka miesięcy. Chociaż na samym początku było bardzo ciężko, bo rodzice wpadli w olbrzymi szok i mieliśmy sporo cichych dni - to jednak nie żałuję. Bowiem dokonał się niewyobrażalnie wielki postęp w ich postawie i dzisiaj jestem w miejscu, do którego myślałem, że nigdy nie dojdę. Nawet w sferze najskrytszych marzeń. Mama ma łatwiej niż tata, ale oboje zrobili kawał pracy, aby się oswoić z tym kim jestem. Ciągle ich edukuję, by ich świadomość i wiedza były jak największe.

I pomyśleć że kiedyś usłyszałem: "Co najwyżej będę to tolerować, ale o akceptacji zapomnij. A ze strony ojca nawet na tolerancję nie masz co liczyć". WARTO DOKONAĆ COMING OUTU :)
Choć szczerze nie wierzę w "coming out", ponieważ uważam, że żadne z nas nie ma się czego wstydzić, to chyba największym problemem tak naprawdę było dla mnie ujawnienie się przed samym sobą. To znaczy... od zawsze wiedziałem kim jestem, ale o ile bez problemu zaakceptowałem siebie jako osobę panromantyczną/aseksualną i żyłem z tym bez najmniejszego problemu, nie ukrywając przed nikim, to o wiele gorzej sytuacja miała się odnośnie mojej tożsamości płciowej. Od gimnazjum żyję jako mężczyzna, ale dopiero jakoś od roku nie boję się dodać:" jestem chłopakiem, tyle że trans". Dotychczas starałem się ukrywać ten fakt możliwie jak najmocniej. Wstydziłem się sam przed sobą... Chciałem być jak inni przedstawiciele płci męskiej, choć wiedziałem, że jestem od nich nieco inny... Nie mogłem się z tym pogodzić, co zmuszało mnie do zatajania szczegółów dotyczących mojej budowy anatomicznej - a przez to czułem się jak pospolity kłamca.

Dopiero od kilkunastu miesięcy nie wstydzę się siebie. Właściwie to... jestem bardzo dumny z tego ciała, które wytrzymało tak wiele szorstkości z mojej strony. Jestem dumny z bycia transmężczyzną...
Mam 16 lat, niedawno zrobiłem coming out w dość specyficzny sposób... Miałem wyjść z psem i nie wiem co mnie natchnęło, ale napisałem na kartce "Mame ile jeszcze będziesz udawać, że nie wiesz,że jestem gejuchem XD". Brat wiedział od dawna, znajomi też. Po powrocie mama mnie zawołała i zapytała ze śmiechem na ustach: "Kogo ty chciałeś oszukać"! U mnie na szczęście wszyscy są tolerancyjni i wyrozumiali, więc to nie problem pośmiać się z dziadków, że synowej się nie doczekają, a na zięcia to czas pokaże. Chciałbym życzyć WSZYSTKIM takiego zrozumienia i w ogóle w rodzinie, wśród znajomych i w ogóle wszędzie. Nie bójmy się tego kim jesteśmy i ryzykujmy, jak nie zaryzykujemy to się nie dowiemy. Przytulasy odwagi dla wszystkich jeszcze "w szafie" ♥
Jestem w połowie drogi do tego by być już zupełnie wolnym. Bo ujawnienie się, to właśnie wolność. Wolność zachowania, wolność rozmowy, wolność emocji i wolność bliskich więzi. Wychowałem się w miejscu, gdzie powinno się być prawdziwym facetem, takim jak mój ojciec, dziadek, ale przede wszystkim jak znajomi z osiedla, ze szkoły. Mój ojciec to facet z krwi i kości, porządny, zdecydowany, silny, pracowity i uczciwy, ale z drugiej strony zachowawczy, surowy, nie wyrażający większych uczuć i emocji. O uczuciach w rodzinie nigdy się nie mówiło, nigdy nie okazywaliśmy słabości, nigdy nie słyszałem od rodziców, że mnie kochają, że są smutni, dumni, zawiedzeni, czy po prostu szczęśliwi. To utrudnia sprawę, nie łatwo jest poruszyć temat, do którego żadne z nas nie wie jak podejść, bo u nas po prostu nie używa się wielkich, poważnych słów. Nigdy nie kłócimy się też o sprawy ważne, od których wiele zależy, zawsze są to błahostki życia codziennego. Mimo to, jest też coś co ułatwia mi sprawę. Rodzina u mnie jest pewnikiem, jest wsparciem, jest czymś co będzie zawsze i mimo, że o tym nie mówimy na co dzień, to właśnie na rodzinę mogę liczyć w każdej sytuacji i nie wyobrażam sobie, żeby moja orientacja mogła coś w tej kwestii zmienić.

Dowiedziały się już osoby z rodziny oraz przyjaciół hetero, co do których reakcji nie miałem wątpliwości, jednak rodzice i babcia dalej czekają i.... jest ciężko się przełamać. Pomimo (a może własnie przez to) tego, ze jestem dużym wysportowanym facetem bez pierwiastka kobiecego, nie ujawniłem się wprost przed żadnym mężczyzną i takie ujawnienie wydaje mi się najcięższe.

Wszystko się jednak zmienia bardzo szybko i teraz dążę do sytuacji, których kiedyś starałem się za wszelką cenę unikać. Sam poruszam tematy tolerancji, nie okłamuję już nikogo mówiąc o dziewczynach, mówię wprost, że się nigdy nie ożenię. Jestem coraz bardziej sobą i coraz lepiej mi z tym. I pomimo tego, że od kilku lat nie mieszkam już z rodziną, to ich akceptacja jest na tyle ważna, że tylko czekam na odpowiedni moment. Sam do siebie mam też pretensje, bo wiem jak ważne jest to, żeby być ujawnionym. Gdybym był ujawniony, to zmieniłbym myślenie pewnie garstki osób, ale z takich garstek składa się społeczeństwo, które mogłoby być dużo bardziej tolerancyjne. Gdyby tylko nie nasz cholerny strach, gdyby nie próba bycia prawdziwym facetem, gdyby nie ta szkoła i to osiedle, gdybyśmy się tego pozbyli, to wszystkim nam żyłoby się dużo łatwiej i szczęśliwiej.
Mój coming out nastąpił po wygranej w konkursie Miss Trans w 2013 roku. Dostałam zaproszenie do udziału w programie tzw. telewizji śniadaniowej. Po rozmowie z grupką znajomych postanowiłam przyjąć zaproszenie i tego samego dnia z duszą na ramieniu powiedziałam mamie o moich planach związanych z korektą i płci, oraz o imieniu jakie chciałam przyjąć. Na swoim ówczesnym koncie na Facebooku wyjaśniłam znajomym, że w najbliższym czasie mogę się pojawić w telewizji i mogą być zaskoczeni tym co zobaczą, oraz że liczę na ich wsparcie. Kilka dni później wystąpiłam i zaczęłam oficjalnie żyć jako kobieta. Wielu znajomych się od mnie odwróciło, wielu zostało z rodziną mam urywany kontakt... Jednak spokój ducha, że w końcu otwarcie żyje w zgodzie z sobą jest nieoceniony.
OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (113)
gama6 dampear52 neeejt majcioooch99 rielka mirandax glorian amitek dead-pegasus genari
Nie podoba mi się (2)
therearerules
Komentarze (11)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
nieznany4897
07.11.2016 0:12 nieznany4897 (28) Warszawa
Pamiętam swój , wiem że to była jedna z lepszych decyzji :)
cytuj zgłoś 0 0
dajmen
04.11.2016 20:24 dajmen (33) Okolice Gdańska
U mnie comig out nastąpił po zerwaniu 3 letniego związku.
Po tym fakcie postanowiłem odmienić życie i między innymi się ujawnić rodzicom, rodzinie.
W domu spotkałem się z tolerancją ale jeszcze nie z akceptacją.
Rodzice do tego muszą jeszcze dojrzeć.
W rodzinie natomiast akceptacja w pełni i ta radość, że ja w ich oczach w końcu jestem sobą w 100 % : )
Czuję się zdecydowanie lepiej jako człowiek.
Otworzyło mi się wiele drzwi, które wcześniej były dla mnie zamknięte.
Peace & Love
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
01.11.2016 0:13 Adam
Im więcej nas wyjdzie z szafy, tym trudniej będzie pozostałych zastraszyć. Pamiętacie odę do młodości Mickiewicza?

Młodości! tobie nektar żywota

Natenczas słodki, gdy z innymi dzielę:

Serca niebieskie poi wesele,

Kiedy je razem nić powiąże złota.

Razem, młodzi przyjaciele!...

W szczęściu wszystkiego są wszystkich cele;

Jednością silni, rozumni szałem,

Razem, młodzi przyjaciele!...

I dalej:
Pryskają nieczułe lody

I przesądy światło ćmiące;

Witaj, jutrzenko swobody,

Zbawienia za tobą słońce!
cytuj zgłoś 1 0
DJ_
27.10.2016 2:15 DJ_ (38) B-c
Nie polecam coming outów na fali hurra-optymizmu. ;) Ode mnie odwróciło się sporo znajomych, z niektórymi już nawet nie mówimy sobie "cześć", co sprawia, że mam więcej wolnego czasu i przy sobie, póki co, nikogo kto wypełniłby tę pustkę.
Nie jest fajnie żyć w miejscu, gdzie wiele osób plotkuje o tobie za plecami, próbuje wypytywać twoją rodzinę, czy to prawda itp. Najchętniej zniknęłabym stąd, ale jeszcze sporo rzeczy mnie tu trzyma.

Autorom oczywiście gratuluję.
cytuj zgłoś 1 0
Anna
23.10.2016 14:42 Anna dodane przez Facebooka
Brawo :-)
cytuj zgłoś 0 0
Biuro
18.10.2016 10:45 Biuro dodane przez Facebooka
Wychodzimy, wychodzimy:-)
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
17.10.2016 18:50 Dejwid
Chciałby mieć tyle odwagi.... tyle okazjii się nadarzało (np. Gdy starsza siostra pytała się czemu jeszcze nie mam dziewczyny...jestem świeżo 18 latkiem.
Niestety jestem tchórzem i boję się jej reakcji.. a na jej dobrych relacjach bardzo mi zależy
cytuj zgłoś 0 0
Wolny Człowiek
17.10.2016 13:09 Po prostu Roman (54) duże obecnie...
diverso:
Ja w minione wakacje przyznałem się kuzynowi podczas nocnego picia na działce:) Od tamtej pory nie czuję potrzeby powiedzenia reszcie rodziny.


dlaczego reszcie rodziny , nie ? poza tym jesteś pewien ,że on się nie wygada..?
cytuj zgłoś 0 0
Wolny Człowiek
17.10.2016 13:08 Po prostu Roman (54) duże obecnie...
Shasta:
Nie polecam coming outow ;f

Znając swoją rodzicielke w 100% okazalo się ze jednak nie w 100% i bylo piekło ;f


to ,że twoja matka tego nie rozumie , nie znaczy ,że rodziny innych są takie same
cytuj zgłoś 0 2
Shasta
15.10.2016 0:49 Shasta (29) Szczecin
Nie polecam coming outow ;f

Znając swoją rodzicielke w 100% okazalo się ze jednak nie w 100% i bylo piekło ;f
cytuj zgłoś 4 2
  • 1
  • 2
Redakcja Queer.pl
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT+
Pierwszy polski portal przeznaczony dla osób LGBT+, założony w 1996 roku.
queer.pl
TAGIWięcej
coming out coming out day dzień wychodzenia z ukrycia
Powiązane
Obraz Czwartek, 11.10.2018 Kto i kiedy... się ujawnił? Sprawdź! (quiz) Obraz Wtorek, 11.10.2016 Jak wyjść z ukrycia? Obraz Piątek, 11.10.2013 Dzień Wychodzenia z Ukrycia Obraz Piątek, 09.10.2020 Dzisiaj Dzień Coming Outu! Obraz Piątek, 11.10.2019 Dziś Dzień Wychodzenia z Ukrycia
Inne tematy
"Kochający inaczej mają miejsce w kościele" - kardynał Konrad Krajewski nowym metropolitą łódzkim Wtorek, 17.03.2026 "Kochający inaczej mają miejsce w kościele" - kardynał Konrad Krajewski nowym metropolitą łódzkim
Sąd Najwyższy Ukrainy uznał parę jednopłciową za rodzinę. Co to właściwie zmienia? Środa, 11.03.2026 Sąd Najwyższy Ukrainy uznał parę jednopłciową za rodzinę. Co to właściwie zmienia?
Lesbinton: w Poznaniu powstał klub badmintonowy dla lesbijek Wtorek, 10.03.2026 Lesbinton: w Poznaniu powstał klub badmintonowy dla lesbijek
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatności