Meryl Streep i Judi Dench powalczą w tym roku o Oscara. Streep, która ma już na koncie osiemnaście oscarowych nominacji, ma szansę na czwartą statuetkę, Dench (sześć nominacji) – drugą. Jednak nie wszystkie aktorki ze starszego pokolenia miały takie szczęście jak Streep i Dench, które od wielu lat oglądamy regularnie... Coś jednak się zmienia na lepsze i coraz więcej wspaniałych i dojrzałych kobiet możemy podziwiać na małych i dużych ekranach. Które (oscarowe panie) kochamy najbardziej i dlaczego?
JESSICA LANGEJessica Lange jest aktorką wybitną – ale nie da się ukryć, że w ostatnich latach trochę zapomnianą. Powrócić na szczyt pomógł jej Ryan Murphy, twórca musicalowego serialu dla młodzieży
"Glee". Rola w pierwszym sezonie
"American Horror Story" przyniosła aktorce nagrodę Emmy (przy czym warto pamiętać, że Lange ma na koncie dwa Oscary) i ogromną popularność. Lange pojawiła się i w kolejnych dwóch sezonach serialu grozy i prawdopodobnie pojawi się i w czwartym (który niedawno zapowiedzieli producenci). Tym razem przeniesiemy się do lat 50. i... cyrku. Fani prześcigają się w pomysłach w kogo tym razem wcieli się Lange... Murphy powiedział ostatnio, że Lange "już ćwiczy swój niemiecki akcent".
Aktorka nie ukrywa, że Murphy ją "uwiódł", a sam reżyser podkreśla, że jest ogromnym fanem Lange i zależało mu, by jej talent mogli docenić i młodsi widzowie. Dlatego pierwotnie skromna rola została rozbudowana, gdy producenci wiedzieli już, że aktorka dołączy do ekipy.
Sama Lange od lat wspiera prawa człowieka i angażuje się w walkę z HIV/AIDS.
KATHY BATESRyan Murphy przyznał kiedyś w rozmowie z dziennikarzami, że uwielbia "oscarowe aktorki". Kolejną divą reżysera jest Kathy Bates, laureatka Oscara za "Misery". Bates, której słowa przywoływaliśmy na początku, ciężko było powrócić na plan filmowy: od 2003 roku walczyła z rakiem jajnika, w 2012 roku poddała się podwójnej mastektomii z powodu raka piersi. Przyznała jednak, że od pierwszego sezonu jest wielką fanką "American Horror Story" i poprosiła swoją przyjaciółkę, którą okazała się być Jessica Lange, o szepnięcie słówka Ryanowi Murphy'emu. Reżyser był podobno zachwycony pomysłem. I tak Bates pojawiła się w trzecim sezonie (i pojawi się też w czwartym), ku radości fanów i krytyków.
Bates ma też na koncie role w filmach ważnych dla społeczności LGBT, np. w
"Smażonych zielonych pomidorach".VANESSA REDGRAVEKolejna laureatka Oscara, którą ostatnio mogliśmy oglądać w kinie – w filmie ujawnionego reżysera, Lee Danielsa ("Kamerdyner"). Redgrave, córka biseksualnego aktora Michaela Redgrave'a, była żoną Tony'ego Richardsona, zmarłego w 1991 roku z powodu AIDS reżysera. Richardson pod koniec życia także ujawnił swoją biseksualność.
Rola lesbijki, cierpiącej po utracie ukochanej, w filmie
"Gdyby ściany mogły mówić 2" przyniosła jej Złotego Globa i nagrodę Emmy. To nie wszystko. W 1986 roku zagrała w „Gem, set i mecz”, gdzie wcieliła się w postać transseksualistki.
DIANA RIGGBez oscarowej roli, ale nie możemy pominąć. Z premedytacją nie wspomnieliśmy przy Judi Dench o M. Obsadzenie kobiety w roli szefowej brytyjskiego wywiadu wywołało swego czasu wiele kontrowersji, ale dziś ciężko nam sobie wyobrazić kolejne przygody Bonda bez Dench. Tymczasem jedna z żon Bonda, Tracy Di Vicenzo ("W tajnej służbie Jej Królewskiej Mości") powróciła ostatnio na ekrany telewizorów we wspaniałej kreacji. Chodzi o Dianę Rigg i jej kreację Olenny Tyrell w trzecim sezonie
"Gry o Tron", która przyniosła jej nominację do nagrody Emmy.
Rigg była w latach 60. symbolem seksu i kobiecą ikoną. Wszystko za sprawą ogromnie popularnego serialu "Rewolwer i melonik", w którym wcieliła się w rolę Emmy Peel, kobiety-szpiega.
Co ciekawe – córka Rigg, Rachael Stirling zadebiutowała w telewizji adaptacją lesbijskiego romansu Sary Waters,
"Muskając aksamit".(oprac. md)