Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Poniedziałek, 04.06.2012 00:00

Piękny i bestia

Podziel się Tweetnij Skomentuj (24)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (24)

„Piękno” w kinach

„Piękno”, zasłużony laureat Queerowej Palmy na festiwalu w Cannes i południowoafrykański kandydat do Oscara, to nie jest film dla przyjemniaczków, którzy chcą się w kinie tylko rozerwać. Kto pozna Françoisa, długo go nie zapomni, ale wspominać nie będzie z rozrzewnieniem. Raczej z grozą.

„Piękno”, zasłużony laureat Queerowej Palmy na festiwalu w Cannes i południowoafrykański kandydat do Oscara, to nie jest film dla przyjemniaczków, którzy chcą się w kinie tylko rozerwać. Kto pozna Françoisa, długo go nie zapomni, ale wspominać nie będzie z rozrzewnieniem. Raczej z grozą.

Czarnym i gejom wstęp wzbroniony

François powoli zbliża się do pięćdziesiątki. Kawał chłopa. Trochę grubo ciosany, ale przystojny – może się podobać (typ: macho-daddy?). Małomówny, mało gestykulujący. Prawdziwy facet. Ma nieźle prosperującą firmę na prowincji, niedaleko Kapsztadu. Jest żonaty i dzieciaty, ale obie córki są już dorosłe.

I jest homoseksualny, o czym wie tylko starannie wyselekcjonowana grupa takich, jak on – żonatych homoseksualnych facetów w średnim wieku. Spotykają się raz na jakiś czas. Zaczynają od piwka, potem jest seks. Reżyser Oliver Hermanus bez woalek pokazuje nam to smutne samcze grupowe zaspokajanie pożądania. Na dodatek z mocnym rasistowskim i homofobicznym posmakiem – czarnym i gejom (!) na te spotkania wstęp wzbroniony.

Zniewalający Christian

W tak poukładane życie Françoisa wkracza Christian. A właściwie nie wkracza, po prostu pojawia się. Zniewalającej urody dwudziestoparolatek, któremu zawdzięczamy tytuł filmu, jest synem przyjaciela Françoisa. François kilka lat go nie widział i oto dostrzega chłopaka na rodzinnym weselu – ten wyrósł na młodego boga, François z trudem odciąga wzrok. A młody bóg, nie dość, że nieludzko piękny, to jeszcze ujmujący, grzeczny, sympatyczny, ułożony. Kończy prawo, dorabia jako model.

Świat Françoisa chwieje się i on sam o tym wie – nawet idzie do lekarza po poradę. Czuje się psychicznie gorzej, jest jakby wciąż czymś zaniepokojony, podenerwowany. Dlaczego? To erotyczna fascynacja, która całe lata tłumiona, nagle znalazła obiekt – i rośnie, rośnie, aż staje się obsesją. François na początku „tylko” celowo aranżuje różne sytuacje tak, by znaleźć się blisko Christiana – by wymienić z nim kilka zbędnych słów, by popatrzeć na niego. Potem okazuje się, że to nie wystarcza. François zaczyna śledzić chłopaka. Jest wściekły, gdy Christian spotyka się z jego córką. Ona może leżeć koło półnagiego Christiana na plaży, a François może ich tylko obserwować zza krzaków! Wizyta w gejowskim klubie nie daje wytchnienia; jest porażką – nie dość, że za głośno, to jeszcze oprócz białych są tam też czarni! Jeden nawet próbuje wyrwać Françoisa.

Na równi pochyłej

Jak to wszystko potoczy się dalej? Owszem, na coming out nigdy nie jest za późno, udawane życie przy pewnym wysiłku można odmienić w życie w zgodzie z samym sobą. Wiemy to, prawda? Tyle tylko, ze to nie jest przypadek Françoisa. François nie zapłacze żonie, że jest gejem, że się zakochał i że musi zacząć od nowa. Ta opcja takiemu typowi jak on jest po prostu niedostępna. I dlatego towarzyszymy Françoisowi w jego jedynej możliwej drodze, jedziemy z nim równią pochyłą aż do sceny, która zmrozi krew w waszych żyłach i której nie zapomnicie. Po której obejrzycie resztę filmu w kompletnej ciszy ani na milimetr nie wiercąc się w kinowym fotelu.

„Piękno” jest męczące i takie ma być. Wizyta w psychice Françoisa do miłych nie należy, bo z jednej strony nie znosimy go z całej siły, a z drugiej strony, gdy widzimy jego udrękę – nieruchomy wzrok, kropelki potu na skroniach, nieustanne pilnowanie się a jednocześnie wyuczoną bezwzględność również wobec samego siebie– gdzieś tam na dnie pojawia się współczucie dla bestii, którą François się stał.

„Piękno” jest jednym z najbardziej sugestywnych obrazów spustoszenia, jakie powoduje ukrywanie i zaprzeczanie swej orientacji seksualnej. Jest też diagnozą modernizującego się społeczeństwa RPA – kraju, w którym w 2006 r. wprowadzono małżeństwa homoseksualne. Gdy François widzi w restauracji całującą się parę młodych chłopaków, z jego twarzy nie znika kamienna maska. Ale co wtedy myśli? Jest od nich o pokolenie starszy, należy do innego świata.



Skoonheid (Piękno), reż. O. Hermanus, wyk. D. Lotz, C. Keegan; dystrybucja; Tongariro; premiera 25 maja 2012 r.

mariuszMariusz Kurc - stały publicysta Innej Strony, redaktor naczelny pisma „Replika”, członek Kampanii Przeciw Homofobii i Grupy Inicjatywnej ds. Związków Partnerskich; z Krzysztofem Tomasikiem prowadzi w radiu TOK FM audycję "Lepiej późno niż wcale" o tematyce LGBT, z Bartoszem Żurawieckim prowadzi Klub Filmowy LGBT w Krytyce Politycznej w Warszawie.
OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (15)
pixel narrnai pro27 pietrus kerovan lulu44 miguelito aredakcja krycha200
Nie podoba mi się (4)
evil-punk warrior evan01710
Komentarze (24)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
amoz
24.06.2012 8:24 amoz (37) WARSZAWA
FILMU NIE WIDZIAŁEM, ALE RECENZJA ZAWODOWA!
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
10.06.2012 2:19 vito212121
Idz bo film ladny I daje do myslenia
cytuj zgłoś 0 0
bmichal
09.06.2012 15:42 bmichal (45) Szczecin
trzeba nawiedzic szczecinska kinoteke w Pionierze coby sobie zdanie wyrobic...tylko? kilka dni beda wyswietlac jedynie
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
06.06.2012 19:53 vito212121
neguto......a gdynia to trojmiasto, w gdansku nie graja tego? a to wybierz sie z chlopakiem do wawy na weekend-)
czy kiedys byly inne czasy...hmmm.........
mysle ze problem lezy w tzw. propagandzie homo. otoz pod tym pojeciem kryje sie to ze ludziom zaczyna chodzic po glowie aby przespali sie z ta sama plcia....tak sie dzieje z biseksami. homo zawsze bylo homo i potwornie sie meczylo z druga plcia, wiec najczesciej mieli wymowke ze nie spotkali nikogo odpowiedniego. ooooo...w rio robimy sobie zdjecia pod chrystusem a tu odzywa sie polak, taki ok 60 pare lat i tak gada gada i sie do nas doczepil....juz sie uwolnilismy od niego, uplynelo z 10 minut jak schodzilismy i ja do mojego Chłopca - kochanie czy jie sadzisz, ze to byl gej...a tu ten stary sie odzywa cos...hehehee szedl obok nas ale my myslelismy ze go zostawilismy heheh no i w autobuisie zaczyna gadke ze.....jest emerytowanym pilotem wojskowym i jest sam bo tak mu sie zycie ulozylo, ze my tyo mamy lepiej bo nowe czasy, a on to mial trudniej to poszedl do wosjak bo choc tam mogl sie troche zrealizowac...i ze ogolnie to jest max samotny i tak podrozuje po swiecie....

czy nam go bylo zal? troche tak, ale to jego wina, bo byl tchorzem, poszedl do wojska aby udawac wielkiego mena i przy okazji podrywac chlopakow..ale plus jego taki ze nie mial zony, ze stosowal wymowki ze niby nie ma czasu no i plus taki ze najwyrazniej nie wypieral z siebie homo, udawal ale nie wyupieral....

mysle ze stare czy nowe czasy jedno jest wspolne, nikt kiedys nie zmuszal do slubu, mozna bylo sie wywinac kitem w stylu, nikogo nie spotkalem albo nie mam czasu bo pracuyje za duzo...
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
06.06.2012 18:11 neguto
oj i tak go nie obejrzę i tak. Zbyt drastyczny dla mnie, mówiłem już :) Natomiast z chęcią posłucham jak ktoś opowiada bo mnie zaciekawiliście :)
Vito kiedyś były inne czasy. Teraz koleś który dla przykrywki szuka sobie żonki to tchórz i loser. Nikt* takiego słabiaka nie szanuje. A jak ma jeszcze wygięte blachy to już zupełnie nie ma o czym mówić. Zostaje mu tylko przypadkowy seks.


-------------------------------------
*nikt- (tu w znaczeniu) mało kto.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
06.06.2012 17:11 vito212121
Jeszcze raz powiadam wam, że men był jedynie facetem który ukrywał się jako gej pod płaszcykiem żonki, bo wychował się w złych czasach ale nie ukrywał przed sobą samym homo, a tak czyni homofob.
cytuj zgłoś 0 1
Ikona
06.06.2012 17:07 vito212121
Neguto leniu, nie dopytuj. Musisz go obejrzec a nie poznac na skroty-)
Niesamowite! Bo to było skrajnie realistyczne, emocje mena i emocje towarka były pokazane tak jakby widział to naprawdę! Ileż ta scena dawała implikacji emocjonalno-intelektualnych mi...wow....to jest wielkie źródło do pogłębionych refleksji o pożądaniu i zaufaniu.
Men nie podrywał bab na pokaz, nie zgrywał heteryka i nie wypierał z siebie homo. On cieszył się, jak widział, że ktoś jest gejem. Jak piękny całował się z facetem - kumplem,, to menowi się to podobało, ale gdy zobaczył pięknego z babą-swoją córką to wpadł we wściekłość.
On nie potępiał homo, absolutnie nie, on nie gardził tymi starymi grubasami od seksu męskiego.....nie było o tym ani scenki.
To że żył z kobietą to dlatego, że nie miał siły i determinacji aby we właściwym czasie żyć z facetem, ale ktoś kto jest tchórzem nie oznacza, że wypiera z siebie homo. Prawda? Ktoś może akceptować się jako homo, ale uważać, że się z tym nie przebije i musi się ukrywać, i taki był ten men.
Gdyby men był homofobem, gdyby gardził homo, to robiłby dużo rfzeczy wskazujących na pogardę dla homo a tylko od czasu do czasu pożądanie wzięłoby górę ale traktowałby tych chłopaków od seksu jak śmieci. A on taki nie był. To był typowy gej ukrywający się pod płaszczykiem żonki ale nie był homofobem i nie zwalczał swojej orientacji w sobiue.
Zresztą on pięknemu powiedział coś takiego, że żył w innyuch czasach, że teraz młodzi to mają łatwiej....i to jest wyjaśnienie jego postawy a nie to, że zwalczał homo, on nie miał siły być otwartym homo, nie udawać heyteryka.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
06.06.2012 15:47 neguto
czyli co? zabił go czy zgwałcił? :)
cytuj zgłoś 0 0
evan01710
06.06.2012 15:35 evan01710 (35) POZnan
Czy aby na pewno rozmawiamy o tym samym filmie?! Scena, o której mówisz wzbudziła we mnie tylko jedną emocję.

vito212121:
I zaczalem sie zastanawiac czy aby w moim otoczeniu nie ma ludzi zdolnych do tego co ten men.......niesamowite, !


To nie jest niesamowite tylko przerażające!

vito212121:
Myslalem ze ten men to taki co walczy ze soba, co stara sie byc hetero a tu sie okazalo ze to byl facet calkowicie pogodzony z wlasna orientacja, gej zyjacy pod kamuflarzem ale w pelni identyfikujacy sie z homo. Natomiast hmmm te jego relacje z bratankiem.


Jakby Francois pogodził się ze sobą to miałby chłopaka a nie żonę. On się tego wstydził i żeby spuścić sobie z krzyża wmawiał żonie, że jedzie w interesach, a tak na prawdę to bzykał się z inną grupą kłamców.
W oficjalnym opisie filmu na ulotkach też była mowa o "relacji" i tylko dlatego zdecydowałem się na wydanie kasy na bilet. Niech mi ktoś postara sie wyjaśnić gdzie do jasnej cholery jest tam relacja?! To platoniczne pożądanie do osoby, która nawet nie wiadomo czy jest homo i chore marzenie zwyrodnialca. Nie ma wytłumaczenia dla takiej czynności jakiej dopuściła się główna postac (specjalnie nie chciałem użyć słowa "bohater").
Ostatnia scena jest faktycznie świetna. Wyglądał jakby żałował, że jego życie nie potoczyło się inaczej, a w jego wieku to jedna z najgorszych myśly jaka może dojść do głowy. Dobrze mu tak!
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
06.06.2012 13:18 vito212121
Ta kluczowa scena, specjalnie nie pisze o co chodzi aby zachowac tajemniczosc filmu - byla porazajaca. To idealna scena oddajaca wszystkie mozliwe emocje towarzyszace takim zdarzeniom. Po prostu wbilo mnie w fotel! Dla tej sceny, dla samej tej sceny, film jest giga warty obejrzenia. Myslalem ze ten men to taki co walczy ze soba, co stara sie byc hetero a tu sie okazalo ze to byl facet calkowicie pogodzony z wlasna orientacja, gej zyjacy pod kamuflarzem ale w pelni identyfikujacy sie z homo. Natomiast hmmm te jego relacje z bratankiem..genialne studium tego jak wyglada maksymalne pozadanie. Bo to nie byla milosc, to bylo najczystsze atawistyczne pozadanie. I skutki tego pozadania. I zaczalem sie zastanawiac czy aby w moim otoczeniu nie ma ludzi zdolnych do tego co ten men.......niesamowite, niesamowity film!
cytuj zgłoś 0 0
  • 1
  • 2
  • 3
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
TAGIWięcej
Cannes Charlie Keegan Deon Lotz festiwal filmowy film Film Piękno Kapsztad kino Kultura obsesja Oliver Hermanus Queerowa Palma RPA Tongariro
Powiązane
Obraz Środa, 27.06.2012 Konkurs: czekają filmy! Obraz Wtorek, 26.05.2026 Rami Malek zachwyca w Cannes. Owacje za rolę w "The Man I Love" Obraz Środa, 20.05.2026 "Gorzkie Święta": Nowy film Pedro Almodóvara zachwyca w Cannes Obraz Czwartek, 14.05.2026 Queerowy dramat roku? "La bola negra" powalczy o Złotą Palmę w Cannes Obraz Poniedziałek, 27.04.2026 Trzy lata temu ogłosił swoją filmową emeryturę - w tym roku Xavier Dolan zapowiada powrót!
Inne tematy
Eurowizja 2026: największy bojkot w historii wydarzenia od 1970 roku. Kto i dlaczego odwrócił się od konkursu? Sobota, 16.05.2026 Eurowizja 2026: największy bojkot w historii wydarzenia od 1970 roku. Kto i dlaczego odwrócił się od konkursu?
Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie Wtorek, 26.05.2026 Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie
Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki? Czwartek, 28.05.2026 Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki?
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się