Starość wśród gejów zaczyna się dzień po 35. urodzinach. Wiem, bo czas jakiś temu zegar nieubłaganie wybił mi czarną godzinę odejścia w cień. Przed tym strasznym dniem otrzymywałem na portalach randkowych wiadomości o treści „Fajnie wyglądasz!”. Po nim treść się zmieniła: „Fajnie wyglądasz jak na swój wiek!”, „Nie wyglądasz na swoje lata” oraz najbardziej urocze „Świetnie się trzymasz”. Komplement z lekką nutką zdumienia. To geje tak długo żyją?
Nie wiem, jak wygląda to przejście u lesbijek, osób biseksualnych czy transpłciowych, dlatego piszę tylko o gejach. Mam nadzieję, że na InnejStronie pojawią się teksty opowiadające o tym doświadczeniu. Z pewnością będzie tam wiele punktów wspólnych. Na przykład taki, że „starość” (ta zaczynająca się w dniu 35. urodzin) winna oznaczać natychmiastowe i nieodwołalne zakończenie aktywności seksualnej. Jeśli żyjesz w stałym, wieloletnim związku, znajomi pytają z niedowierzaniem: to wy jeszcze to robicie po tylu latach? Nie, przeszliśmy na polerowanie sztućców i układanie ikebany, jak radziła swojej siostrze Hiacynta, bohaterka serialu „Co ludzie powiedzą?”. Jeśli żyjesz w związku otwartym, albo jesteś singlem i na przykład masz profil na Kumpello, to musisz się liczyć z tym, że prędzej czy później jakiś portalowicz zapyta „A Ty się nie wstydzisz w twoim wieku szukać na seks?”. Fotel, kocyk i „Poradnik pogodnej starości”. Ewentualnie kolacje przy świecach, muzyczne wieczorki oraz poszukiwanie śladów epoki brązu w okolicy – wszystko z poradnika Hiacynty.
W naszym społeczeństwie istnieje bardzo konkretny zestaw oczekiwań wobec osób starszych. Aseksualność jest jednym z nich. Jednak przede wszystkim oczekuje się ustąpienia pola młodym (z zasady: lepszym, sprawniejszym, bardziej efektywnym) i ewentualnie spełnianie wobec młodych funkcji pomocniczych. Taktowne usunięcie się w cień. W społecznościach gejowskich (a lesbijskich chyba też) oczekiwanie to jest spotęgowane. Z kpiną i pogardliwymi uśmieszkami mogą się spotkać w klubach faceci tuż po 40-tce. W tym wieku w klubie? A gdzie balkonik? Czterdziestoletni starzec pląsający wśród kilkudziesięciu identycznie ubranych i uczesanych młodzieńców wielkiej urody to niewybaczalne zakłócenie harmonii.
Oczywiście – przesadzam. Są chłopcy uwielbiający starszych partnerów, są dziewczyny uwielbiające starsze partnerki. Ale prawdą jest też, że związki, gdzie jest duża różnica wieku, nie są dobrze postrzegane (nie tylko w społeczności nie-hetero). Miłość nie może przekraczać barier międzypokoleniowych. To zawsze, zdaniem wielu, jest jakiś rodzaj prostytucji. Chodzi o kasę, o udział w wysokim statusie społecznym starszego partnera.
Bo nie może chodzić na przykład o wiedzę i doświadczenie. Cóż może o życiu wiedzieć ktoś, kto dorastał w epoce, gdy nie było Internetu? InnaStrona to chyba jedyny portal LGBTQ w Polsce, który sięga po opinię osób o zaawansowanym wieku, takim 30+. Gdzie indziej królują osoby dwudziestoparoletnie, którą wiedzą absolutnie wszystko (bo mogą sprawdzić w necie). Przeszłość, doświadczenie poprzednich pokoleń (na przykład w walce o prawa LGBTQ) nie mają najmniejszego znaczenia. Liczy się teraz i jutro.
Problem podwójnego wykluczenia starszych osób homoseksualnych w społeczeństwie jest świetnie opisany w literaturze badań LGBTQ. I jest poważnym problemem społecznym. Starsze osoby hetero mają większe szanse na dobrą, aktywną starość, wsparcie, opiekę. Starsze, szczególnie ubogie osoby homoseksualne o wiele bardziej narażone są na wykluczenie, samotność, izolację. Nasze społeczeństwo się starzeje i osób starszych, w tym homoseksualnych, będzie przybywać. Na szczęście zmienia się też model spędzania starości, osoby 50+ czy 60+ aktywizują się, tworzą stowarzyszenia, starają się realizować swoje marzenia, żyją pełnią życia, także seksualnego.
Dlatego trzeba rozmawiać także o lesbijskiej czy gejowskiej starości. O starości osób biseksualnych czy transpłciowych. Bo, wierzcie lub nie, wszystkich nas to czeka. Warto zatem zastanowić się, jakie miejsce w naszych społecznościach powinny zajmować osoby starsze. Jak można wykorzystać ich wiedzę, doświadczenie, energię, a często także osiągnięty status społeczny po to, by pchać do przodu „nasze sprawy”. Co zrobić, by gejowska czy lesbijska starość była kolorowa i radosna, a nie szara i smutna jak tegoroczna jesienio-zima. Starość w kolorach tęczy – prawda, że to nieźle brzmi?
Jacek Kochanowski - socjolog, teoretyk queer, wykładowca Uniwersytetu Warszawskiego.
Natomiast dzisiejszy 20 latek powie często o sobie - jestem stary, nie mam roboty, nie znajdę, boli mnie kręgosłup i będzie płakać jak emmo.
Więc kto tu jest stary i kogo trzeba wykluczyc?
To o czym piszesz to są wyłącznie Twoje odczucia. Nie każdego ciągnie do typu, który sam określiłeś. Zupełnie nie zgadzam się, że wszyscy chłopcy ( bo wynika z tego, że jednak nie mężczyźni ) w przedziale 18 - 30 są piękni, a śliczny dwudziestoparolatek flirtujący na basenie wydaje się być zupełnie odpychający seksualnie.