Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Piątek, 02.04.2010 00:00

Szajka “ciot” i proces Sadowskiej

Podziel się Tweetnij Skomentuj (17)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (17)

Homoseksualizm w prasie międzywojennej

Tekst Mariusza Kurca o strategiach polskich mediów na omijanie albo pomniejszanie kwestii homoseksualnej, opublikowany na IS tydzień temu, to dobry pretekst, żeby pokazać w jaki sposób prezentowano tę tematykę w prasie międzywojennej, kiedy temat homoseksualizmu dopiero pojawiał się w sferze publicznej. Do tej pory cały ten ogromny materiał pozostaje właściwie nieznany, a jedynym tekstem wykorzystującym potencjał prasowy do badania podejścia wobec homoseksualności jest praca Agaty Zawiszewskiej “Zostawić cała hańbę, lecz zwrócić się przeciw tyranii. Poglądy na temat homoseksualizmu w pierwszej połowie XX wieku w Polsce” zamieszczona w zbiorze “Kultura wobec odmienności”. Zawiszewska rekonstruuje podejście do “pederastii” w dyskursie medycznym początku wieku, a także prezentuje sposoby lewicowej inteligencji spod znaku Boya-Żeleńskiego i Krzywickiej na wprowadzanie tematu do przestrzeni publicznej i ataki prawicy, z którymi te próby się spotykały.

Tekst Mariusza Kurca o strategiach polskich mediów na omijanie albo pomniejszanie kwestii homoseksualnej, opublikowany na IS tydzień temu, to dobry pretekst, żeby pokazać w jaki sposób prezentowano tę tematykę w prasie międzywojennej, kiedy temat homoseksualizmu dopiero pojawiał się w sferze publicznej. Do tej pory cały ten ogromny materiał pozostaje właściwie nieznany, a jedynym tekstem wykorzystującym potencjał prasowy do badania podejścia wobec homoseksualności jest praca Agaty Zawiszewskiej “Zostawić cała hańbę, lecz zwrócić się przeciw tyranii. Poglądy na temat homoseksualizmu w pierwszej połowie XX wieku w Polsce” zamieszczona w zbiorze “Kultura wobec odmienności”. Zawiszewska rekonstruuje podejście do “pederastii” w dyskursie medycznym początku wieku, a także prezentuje sposoby lewicowej inteligencji spod znaku Boya-Żeleńskiego i Krzywickiej na wprowadzanie tematu do przestrzeni publicznej i ataki prawicy, z którymi te próby się spotykały.

Kiedy jednak chcemy dowiedzieć się czegoś o zwykłym życiu i problemach ówczesnych gejów i lesbijek, lepiej niż “Wiadomości Literackie” nadają się do tego nastawione na sensacje gazety, gdzie zamieszczano relacje z procesów sądowych czy afer kryminalnych. Na szczęście duży rynek prasowy, a także spore różnice między tytułami, sprawiały że jest co wygrzebywać w rocznikach tytułów sprzed siedemdziesięciu czy osiemdziesięciu lat, które zakurzone spoczywają w bibliotekach. Dzięki nim możemy dowiedzieć się czegoś o perypetiach anonimowych osób. Każda notka otwiera pole do rozważenia jak osobom homoseksualnym żyło się w II RP.

Opisać tragedię, podać adres

Jedną z cech sensacyjnej prasy międzywojennej było nie tylko podawanie nazwisk, ale czasem także adresów opisywanych osób. Wówczas było to naruszenie prywatności, dziś to bezcenne informacje, które bez wątpienia przydadzą się ewentualnym badaczom i badaczkom. Tak jest w tragicznej historii miłosnej, którą w 1935 roku opisał “Głos Poranny”: “Dwaj przyjaciele, 21-letni Antoni Denus (ul. Lutomierska 108) i 20-letni Wacław Puchalski (ul. Wróbla 28), ślubowali sobie kiedyś, że będą żyć i umrą razem. Puchalski, od dawna nieuleczalnie chory, przed dwoma dniami targnął się na życie, wieszając się w mieszkaniu rodziców. Domownicy dostrzegli denata zbyt późno i odcięto już zwłoki. O śmierci przyjaciela dowiedział się pół godziny potem Denus. Natychmiast pobiegł do rodziny zmarłego, by obejrzeć po raz ostatni zwłoki przyjaciela. Rozpaczał bardzo, mimo że był w stanie nietrzeźwym. Temu też należy tłumaczyć, że rodzina zmarłego nie zwróciła uwagi na jego ostatnie słowa, w których przyrzekał zmarłemu przyjacielowi, że połączy się z nim. Po upływie godziny ktoś z domowników usłyszał jęki, dochodzące z ogólnej ubikacji. Pobiegł tam i ujrzał Denusa wiszącego na własnym krawacie. Odciął natychmiast denata, a dzięki szybkiej pomocy lekarskiej, udało się przewrażliwionego młodzieńca uratować i przywieźć w stanie niegroźnym do domu. Nie koniec jednak na tym. Oto w dniu wczorajszym Denus, który czuł się już zupełnie dobrze, wyszedł z domu na spacer. Po godzinie rodzice jego zostali zaalarmowani znów wiadomością o jego samobójstwie. Denus udał się za miasto i tam usiłował powiesić się w szopie. Znów na czas go odratowano. Tym razem jednak lekarz pogotowia Czerwonego Krzyża skonstatował stan dość ciężki i przewiózł samobójcę do szpitala w Radogoszczy. Wiadomość o powtórnym zamachu samobójczym Denusa, który nie może przeboleć śmierci przyjaciela, wywołała zrozumiałą sensację w mieście”.

Najsłynniejsza zapomniana sprawa

Bez wątpienia jedną z najbardziej tajemniczych, ale też fascynujących spraw międzywojnia był proces lekarki Zofii Sadowskiej z lat 1923-24, który przekształcił się w oskarżenie o “praktyki lesbijskie i skłanianie do nich swych pacjentek”. Od zapomnienia uchroniła tę historię Irena Krzywicka opisując to co zapamiętała na temat wydarzeń w autobiografii “Wyznania gorszycielki”. Dzięki jej wskazówkom udało się odtworzyć prawdopodobny przebieg procesu, pisałem o tym w “Homobiografiach”, wątek pojawił się też w “HomoWarszawie”. Ówczesna prasa bardzo skrupulatnie relacjonowała całą historię, dbając aby odpowiednio ją podkoloryzować, co czasami dawało wręcz kuriozalne efekty. Tak było np. w przypadku “Ilustrowanego Kuriera Codziennego”, który w 1923 roku donosił: “Akta w sprawie dochodzenia policyjnego przeciw dr Zofii Sadowskiej, w której apartamentach odbywały się schadzki kobiet najlepszego towarzystwa celem oddawania się miłości lesbijskiej, zostały zwrócone przez prokuratorię policji do uzupełnienia i do ściągnięcia zeznań jeszcze kilku świadków. Śledztwo jest jednak bardzo utrudnione, gdyż ofiary dr Sadowskiej wszelkimi sposobami uchylają się od zeznań, gdyż chcą uniknąć kompromitacji publicznej. Dr Sadowska wystąpiła przeciw 'Ekspresowi Porannemu' na drogę sądową za zbyt szczegółowe opisy orgii”.



Szajka z Barbelą i Sodowiarką

Proces Sadowskiej każe postawić pytanie czy rzeczywiście Polska była krajem, gdzie nie karano gejów i lesbijek, szczególnie w kontekście tego jak wyglądał aspekt prawny przed 1932 rokiem, kiedy ujednolicony kodeks karny zniósł penalizację homoseksualizmu. Liczne notki prasowe świadczą, że pod tym względem nie zawsze było “różowo”. W 1924 roku “Ilustrowany Kurier Codzienny” donosił: “Wczoraj aresztowała policja we Lwowie Jana Kowalskiego, profesora gimnazjum z Warszawy, pod zarzutem homoseksualizmu”. Jednak najwięcej pola do interpretacji daje niesamowity opis wykrycia pewnej “szajki” zamieszczony także w słynnym “IKC-u” w 1927 roku. Niezwykła jest nie tylko sama, zupełnie dziś i nieznana i zapomniana sprawa, ale także podawane dane na temat homoseksualistów zamieszkujących stolicę oraz słownictwo użyte do scharakteryzowania tej grupy: “Przed kilkoma tygodniami wywiadowcy lotnej brygady warszawskiego urzędu śledczego zauważyli nienormalne zachowanie niektórych przechodniów w okolicach dworca głównego, Placu Napoleona itd. Zauważono, iż robiący znajomość na ulicy z nimi mężczyźni udawali się razem z nimi do lokali, które podejrzewano, iż są domami schadzek. Po bliższym zbadaniu okazało się, że do tych lokali nie wchodziły kobiety, lecz sami mężczyźni. Innym razem udawano się do hoteli, do kąpieli itp. [...]. W wyniku dochodzeń ustalono, że czynnymi amatorami homoseksualizmu, czyli tzw. w ich języku “ciotami”, byli Stanisław Ż., bez stałego miejsca zamieszkania i Ludwik M., zamieszkały przy ul. Jagiellońskiej 19. Do czynności ich należało zawieranie znajomości z odpowiednimi egzemplarzami o charakterze pasywnym. Zwolennicy, których Warszawa liczy podobno 150, stanowią jakby klub towarzyski, którego jednostki rekrutują się spośród sfer i zawodów najróżniejszych. O tajnych schadzkach świadczy to, że w swoim czasie w jednym z lokali przy ul. Kruczej odbył się bal, w którym uczestniczyło 80 mężczyzn, z których połowa była przebrana za kobiety. [...] Aresztowani zostali (pseudonimy): “Dziewczę z karuzeli”, “Barbela”, “Podkasana”, “Przytułek dla biednej inteligencji”, “Pani Kuglarska”, “Blady Piotruś”, “Piotruś szantażysta”, “Sodowiarka”, “Salcia”, “Koci łeb” oraz “Nina”. Osadzeni w areszcie zachowują jak najlepszy humor, tańczą i śpiewają, karminują usta, czernią rzęsy i brwi i przeglądają się w lusterkach. Zatrzymano nadto 8 gości, wśród których znajduje się kupiec, student, przemysłowiec, artysta itp. Członkowie zbrodniczej szajki zwyrodnialców jako znak trzymali duży palec w klapie marynarki lub paltota. Przy kilku z nich znaleziono listy miłosne”.

Korzystałem z książki Marka S. Foga “Absurdy Polski międzywojennej” i tekstu “Denus chce koniecznie umrzeć” z “Okay” (nr 3/1990).
OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (84)
pixel pir-ania laneige kokosik reina_de_las_nieves witek_niedzwiadek mlody90 szoszona xcarla1 leeon
Nie podoba mi się (2)
sunson i_was_here
Komentarze (17)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
sunson
22.04.2010 20:21 sunson (41) Gdańsk
(..)czy rzeczywiście Polska była___________krajem, gdzie nie karano gejów i lesbijek,__________szczególnie w kontekście tego jak wyglądał aspekt prawny przed 1932 rokiem, kiedy ujednolicony kodeks karny__________zniósł penalizację homoseksualizmu_________.

autorze, w tym zadaniu sam odpowiadasz na swoje pytanie: skoro dopiero w 1932 roku zniesiono karanie homoseksualizmu, to przed tym rokiem homoseksualizm był karany....

hyh...
cytuj zgłoś 1 0
vito222222
07.04.2010 19:58 vito222222 (49)
Tu masz cala dyskusje jak wyglada prawo polskie odnosnie calowania sie gejow publicznie wraz z opisem przypadku, gdzie zatrzymano w polsce chlopakow za to ze sie publicznie calowali...
http://www.liberte.pl/prawo/487-status-publicznych-zacho(...)cze.html
cytuj zgłoś 0 0
kentauros
06.04.2010 1:15 kentauros (38) Żnin / Kraków / Poznań
widzę, że ktoś, tak jak ja, lubi szperać w "papierach" :D
cytuj zgłoś 0 0
basta
05.04.2010 23:03 basta (42) Poznań
Jeżeli interesują kogoś różne zabiegi literackie stosowane w publicystyce, mające budzić jednoznaczne skojarzenia w związku z homoseksualizmem, proponuję fascynującą lekturę:
http://wydawnictwo.fronda.pl/arch/25-26/030.htm

Miłej zabawy! ;)
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
05.04.2010 20:18 grundziol
chodzi mi tutaj o jakiekolwiek wzmianki w internecie, ponieważ od kilku dni próbuję znaleźć cokolwiek na tenże temat.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
05.04.2010 20:15 grundziol
Ja mam pytanie, skąd autor tego artykułu pobrał informacje dotyczące Antoniego Denusa i Wacława Puchalskiego? Proszę o jakiekolwiek informacje...
cytuj zgłoś 0 0
armaros
03.04.2010 3:24 armaros (34) Warszawa
vito222222:
Nie mowie ze to przepis tylko wymierzony w homo, ale on pozwala karac homo a z kolei nie podlegaja pod niego hetero. Wiadomo ze bzykanie sie publiczne jest karane ale calowanie sie publiczne hetero nie podlega karze, nie miesci sie w tym przepisie, bo jest zgodne z obyczajnoscia a calowanie sie homo jest nieobyczajne i tym przepisem moze byc karane!


Heh, nie wiem gdzie ten przepis jest stosowany, ale na pewno nie w Polsce. "nieobyczajność" odnosi się zarówno do homo i heteryków. To zależy od interpretacji przepisu, a ty go interpretujesz przedwojennie. Jakoś nie spotkałem się w Polsce, by jakiś gej miał sprawę w sądzie za publiczne całowanie. Musieliby chyba ukarać grzywną całą EuroPride, która ruszy w Warszawie.

Wielokrotnie byłem "nieobyczajny" również w obecności policjantów. Jakoś nikt mnie nie "pouczył" o tym wykroczeniu.
cytuj zgłoś 1 0
armaros
03.04.2010 3:24 armaros (34) Warszawa
vito222222:
Nie mowie ze to przepis tylko wymierzony w homo, ale on pozwala karac homo a z kolei nie podlegaja pod niego hetero. Wiadomo ze bzykanie sie publiczne jest karane ale calowanie sie publiczne hetero nie podlega karze, nie miesci sie w tym przepisie, bo jest zgodne z obyczajnoscia a calowanie sie homo jest nieobyczajne i tym przepisem moze byc karane!


Heh, nie wiem gdzie ten przepis jest stosowany, ale na pewno nie w Polsce. "nieobyczajność" odnosi się zarówno do homo i heteryków. To zależy od interpretacji przepisu, a ty go interpretujesz przedwojennie. Jakoś nie spotkałem się w Polsce, by jakiś gej miał sprawę w sądzie za publiczne całowanie. Musieliby chyba ukarać grzywną całą EuroPride, która ruszy w Warszawie.

Wielokrotnie byłem "nieobyczajny" również w obecności policjantów. Jakoś nikt mnie nie "pouczył" o tym wykroczeniu.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
03.04.2010 2:53 ktosinny
a czy w innych krajach był jakikolwiek postęp w tej sprawię??? w Rzeszy do obozu, a w ZSRR do łagru
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
03.04.2010 2:11 seledyn
Ciekawy artykuł, ale czytając go miałem wrażenie, że oprócz podawania adresów w gazetach, nie zrobiono w Polsce zbytniego postępu w kwestii osób nieheteroseksualnych :/
cytuj zgłoś 0 0
  • 1
  • 2
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
TAGIWięcej
Agata Zawiszewska archiwum Głos Poranny historia Historia Homoseksualność w prasie międzywojennej II RP Ilustrowany Kurier Codzienny Irena Krzywicka kryminalistyka Lwów Media pederastia Polska prasa proces sądowy samobójstwo skandal Społeczeństwo Warszawa Wiadomości Literackie Zofia Sadowska Łódź
Powiązane
Obraz Niedziela, 22.12.2013 Sadowska reaktywacja Obraz Piątek, 01.08.2014 Mister Polski dla gejów Obraz Środa, 27.02.2013 Wielka Falkowska Obraz Wtorek, 24.02.2009 Spotkanie mediów gejowskich Obraz Piątek, 03.02.2012 Kto był kim w prasie gej-les
Inne tematy
Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki? Czwartek, 28.05.2026 Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki?
Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie" Wtorek, 19.05.2026 Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie"
Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie Wtorek, 26.05.2026 Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się