logo Queer.pl Dawniej Innastrona.pl
18.08.2017    STARTSKLEPKONTAKT

...
0
0
4

Aleksander Janta-Połczyński

Rozmawiając z kochankiem Oscara Wilde'a

Dodano: 16.12.2008, Aktualizacja: 16.12.2008

Właśnie mija setna rocznica urodzin Aleksandra Janty-Połczyńskiego, ważnej w międzywojniu i na emigracji postaci, której ogromny dorobek literacki jest dziś niemal zupełnie zapomniany. Nazywano go swego czasu "Rejem polskiego reportażu", a wrażenie może robić już samo zestawienie nazwisk ludzi z którymi na przestrzeni lat udało mu się porozmawiać

- Krzysztof Tomasik - Właśnie mija setna rocznica urodzin Aleksandra Janty-Połczyńskiego, ważnej w międzywojniu i na emigracji postaci, której ogromny dorobek literacki jest dziś niemal zupełnie zapomniany. Nazywano go swego czasu "Rejem polskiego reportażu", a wrażenie może robić już samo zestawienie nazwisk ludzi z którymi na przestrzeni lat udało mu się porozmawiać, na tej liście są zarówno Charlie Chaplin, Mahatma Gandhi, Ignacy Jan Paderewski, prezydent Roosevelt, Joseph Goebbels, jak i Witold Gombrowicz czy André Gide. Znacząca jest także jego konsekwencja w poruszaniu od początku publicystycznej kariery tematu homoseksualizmu, jako jedyny Polak przeprowadził wywiad z największą miłością Oscara Wilde'a - Alfredem Douglasem. Urodził się 11 grudnia 1908 roku w Poznaniu jako dziecko znanego lekarza Stanisława Janty-Połczyńskiego i Heleny z Juraszów. Nie skończył jeszcze siedemnastu lat, gdy zdał maturę i rozpoczął studia polonistyczne na Uniwersytecie Poznańskim. W latach 1928-29 wraz z Józefem Kisielewskim redagował poznańskie "Życie Literackie" (wśród autorów byli Artur Maria Swinarski i Wojciech Bąk); wyszła jego pierwsza książka - tomik prozy "O świcie. Ze wspomnień i tematów myśliwskich", w ciągu trzech lat ukazały się jeszcze cztery, w tym dwie poetyckie. Poznań szybko przestaje mu wystarczać, w 1929 roku wyjeżdża do Paryża studiować dziennikarstwo, nawiązuje współpracę z kolejnymi pismami w kraju. Do Polski wraca po dwóch latach, ale wkrótce wyjeżdża do Związku Radzieckiego, relacje z tej wyprawy złożą się potem na dwa zbiory reportaży: "Patrzę na Moskwę" i "W głąb ZSRR". Ten schemat powtarzać się będzie do końca lat trzydziestych, podróże w coraz bardziej egzotyczne miejsca zaowocują kolejnymi książkami. Wówczas było już jasne, że Janta-Połczyński znalazł pomysł na swoją egzystencję, na rynku prasowym stworzył stanowisko, którego do tej pory nie było, stał się pierwszym reportażystą w pełni tego słowa znaczeniu. Następne lata spędził na podróżach (USA, Indie, Afganistan, Birma, Syjam, Indochiny, Chiny, Tajwan, Mongolia), w okresie 1933-34 był wysłannikiem "Gazety Polskiej" w Japonii, w 1935 roku jako korespondent wojenny przebywał w Abisynii, potem został menadżerem hinduskiego tancerza Ram Gopala. Wybuch II wojny światowej zastał go w Paryżu, po kapitulacji Francji dostał się do niewoli, gdzie przebywał ukrywając polską narodowość i skąd zbiegł pod koniec 1942 roku. Odznaczony Krzyżem Walecznych, po wojnie osiadł na stałe w USA. Od 1954 roku był prezesem Amerykańskiej Rady Polskich Klubów Kulturalnych, od 1960 roku wspólnie z Aleksandrem Hertzem prowadził antykwariat druków sł...   ( Pozostało znaków: 11148 )
Autor: Brak informacji

Ten artykuł został przeniesiony do archiwum

Dostęp do archiwalnych artykułów (starszych 4 tygodnie) możliwy jest dla abonentów serwisu »Przyjaciel Queer.pl. Dostęp do pojedyńczych artykułów z archiwum możliwy jest także za pomocą wiadomości SMS.

UZYSKAJ DOSTĘP DO ARCHIWALNYCH ARTYKUŁÓW
» Zostań abonentem Przyjaciel Queer.pl by czytać materiały bez kodów i bez ograniczeń lub...


WPISZ KOD

OK
System mikropłatności SMS-owych dostarczany jest przez:
Logo Mobiltek
UZYSKAJ DOSTĘP DO TEGO ARTYKUŁU

Wyślij SMS na numer 7268 o treści:
IS CZYTAJ 186752   (koszt: 2zł + VAT)
Otrzymasz kod, dzięki któremu uzyskasz dostęp do materiału przez 48 godzin.

Zapisz Zapisz stronę Magazyn+ Magazyn Pełny ekran Pełny ekran
Aleksander Janta-Połczyński Aleksander Janta-Połczyński
REKLAMA
REKLAMA

© 1996-2017 Prawa autorskie zastrzeżone, ISSN 2299-9019
666
Bądź queer na facebooku