Urządzenia do podsłuchiwania stają się w Polsce coraz bardziej modne i równie niezbędne w każdym gospodarstwie domowym jak cyfrowy dyktafon, kamery telewizji przemysłowej lub podręczny zestaw mini szpiega. Nie ma w tym nic dziwnego, ponieważ praktyczne zastosowanie podsłuchu jest nieograniczone i w równym stopniu przydatne. Podsłuchiwać można praktycznie każdego, a zbieranie tak zwanych "haków" na domowników, sąsiadów czy kolegów z klasy dostarcza wiele radości, satysfakcji i może się przydać nawet po latach...
- Janusz Marchwiński -
Urządzenia do podsłuchiwania stają się w Polsce coraz bardziej modne i równie niezbędne w każdym gospodarstwie domowym jak cyfrowy dyktafon, kamery telewizji przemysłowej lub podręczny zestaw mini szpiega. Nie ma w tym nic dziwnego, ponieważ praktyczne zastosowanie podsłuchu jest nieograniczone i w równym stopniu przydatne. Podsłuchiwać można praktycznie każdego, a zbieranie tak zwanych "haków" na domowników, sąsiadów czy kolegów z klasy dostarcza wiele radości, satysfakcji i może się przydać nawet po latach. Ponadto trenuje inteligencję i poszerza wiedzę. Można śmiało powiedzieć, że porządnie prowadzone archiwum podsłuchów ma wartość porównywalną z dobrą kolekcją znaczków pocztowych.
Niestety, na obecnym etapie rozwoju naszego kraju, podsłuchiwanie jest hobby dość kosztownym. Profesjonalne pluskwy, odbiorniki radiowe i inny osprzęt mogą poważnie nadszarpnąć nasze kieszonkowe. Ostatnia wyprawa na giełdę elektroniczną, gdzie czasami trafiają się okazje od znajomych paserów uzmysłowiła mi, że wraz z popytem ceny poszybowały w kosmos.
Nie posiadamy na ogół umiejętności magicznych, a znane z powieści o Harrym Potterze "Uszy Dalekiego Zasięgu" są - niestety - tylko literacką fikcją. Dlatego też, chciałbym przypomnieć starą i wypróbowaną jeszcze w harcerstwie chałupniczą metodę budowania podsłuchu.
Potrzebny nam będzie klej (może być roślinny w sztyfcie), sznurek (najlepiej konopny, można go dostać w sklepach pasmanteryjnych) i dwa pudełka zapałek (puste, koniecznie drewniane, lepszy efekt). Ponadto notes w kratę i długopis. W pudełku robimy nr. 1 robimy dziurkę przez którą przewlekamy sznurek. Koniec sznurka zawiązujemy w supełek i przyklejamy odrobiną kleju. Mamy już słuchawkę. Teraz pora na mikrofon. Będzie nim pudełko nr. 2. Montaż jest identyczny jak w przypadku słuchawki. Teraz najważniejsze: Pomiędzy celem, który chcemy podsłuchać a naszym stanowiskiem podsłuchowym przeciągamy sznurek, który koniecznie musi być napięty! Najlepiej, jeśli do akcji podsłuchowej namówimy młodszego brata (ew. siostrę, choć może wszystko wypaplać) który będzie trzymał pudełko. Ukryci w bezpiecznym miejscu, przykładamy pudełko nr. 1 do ucha i już możemy zapisać w notesie wszystko co usłyszeliśmy. Pamiętajmy, by z nadmiaru wrażeń nie zapomnieć dokładnie zanotować miejsca i dokładnego czasu podsłuchu - przyda się w późniejszym postępowaniu procesowym.
Już niebawem: "Haki, ich rodzaje i sposób wykorzystania" oraz "Jak rozbić domowy układ".
Miłego majsterkowania!