Kim jest Kim Davis? Obecnie jedną z najpopularniejszych urzędniczek w USA. Sekretarz niewielkiej gminy w Kentucky wolała iść do więzienia, niż udzielić ślubu parom jednopłciowym. Dziś pierwsza szczęśliwa para mogła już skorzystać z przysługującego im prawa.
Przypomnijmy, że pod koniec czerwca amerykański Sąd Najwyższy zdecydował, że każdy ma konstytucyjne prawo do małżeństwa i tym samym zniósł stanowe zakazy małżeństw jednopłciowych. Kilka konserwatywnych stanów próbowało się przed nakazem bronić, ale nieskutecznie.
Kim Davis, sekretarz niewielkiej gminy w Kentucky nie tylko postanowiła, że nie będzie udzielać ślubu parom jednopłciowym, ale nie pozwoliła też zrobić tego swoim zastępcom. Pytana o podstawy swej decyzji, odpowiadała, że to "prawo boże".
Pikanterii całej sprawie dodaje fakt, że amerykańskie media szybko odkryły, że sama Davis była zamężna cztery razy.W czwartek Kim Davis została osadzona w więzieniu. "Nie można akceptować świadomego nieposłuszeństwa wobec wydanych zgodnie z prawem orzeczeń sądów" - orzekł sędzia federalny, który zdecydował, że dopóki Kim Davis nie przemyśli swojego postępowania, nie wyjdzie z więzienia.
W piątek z przysługującego im prawa do zamążpójścia skorzystała pierwsza jednopłciowa para - chociaż nawet z więzienia urzędniczka zabroniła swoim zastępcom takich ślubów udzielać.
Davis stała się też bohaterką krótkiego skeczu w serwisie "Funny or Die".
Zamknął sąd, a nie jakaś organizacja LGBT.
"My" jako społeczeństwo.
Społeczeństwo też jej nie zamykało. To była jednoosobowa decyzja konkretnego sędziego.
To tak jak z wypuszczeniem z aresztu zięcia byłego Prezydenta.
Tak, ale ten sędzia działa według prawa. A prawo uchwalają ludzie wybierani w demokratycznych wyborach. Zatem sytuacja, w której prawo pozwala na to by sędzia zamykał ludzi z powodu takiej pierdoły obnaża słabość tego prawa.
Dla mnie to raczej podnosi wartosć tego prawa. Obywatel nie jest skazany na samotną walkę z urzędnikiem, który stosując metodę obstrukcji uniemożliwia mu lub utrudnia skorzystanie z przysługujących temu obywatelowi praw.
I nie ma znaczenia, czy chodzi o zawarcie związku małżeńskiego, zarejestrowanie samochodu czy pozwolenie na budowę.
W XIX w. Michał Drzymała musiał stosować "sztuczki" z wozem cyrkowym, bo urzędnicy byli praktycznie bezkarni i stosowali prawo wg własnego "widzimisię".
Gdyby było prawo pozwalające zwolnić urzędnika, który się nie wywiązuje z obowiązków, to działałoby równie dobrze.
Widzę, że wkraczamy w rozkoszne rejony dyskusji o tym, co by było, gdyby było.
Nie zamierzam uprawiać bezproduktywnego "bicia piany".
Zamknął sąd, a nie jakaś organizacja LGBT.
"My" jako społeczeństwo.
Społeczeństwo też jej nie zamykało. To była jednoosobowa decyzja konkretnego sędziego.
To tak jak z wypuszczeniem z aresztu zięcia byłego Prezydenta.
Tak, ale ten sędzia działa według prawa. A prawo uchwalają ludzie wybierani w demokratycznych wyborach. Zatem sytuacja, w której prawo pozwala na to by sędzia zamykał ludzi z powodu takiej pierdoły obnaża słabość tego prawa.
Dla mnie to raczej podnosi wartosć tego prawa. Obywatel nie jest skazany na samotną walkę z urzędnikiem, który stosując metodę obstrukcji uniemożliwia mu lub utrudnia skorzystanie z przysługujących temu obywatelowi praw.
I nie ma znaczenia, czy chodzi o zawarcie związku małżeńskiego, zarejestrowanie samochodu czy pozwolenie na budowę.
W XIX w. Michał Drzymała musiał stosować "sztuczki" z wozem cyrkowym, bo urzędnicy byli praktycznie bezkarni i stosowali prawo wg własnego "widzimisię".
Gdyby było prawo pozwalające zwolnić urzędnika, który się nie wywiązuje z obowiązków, to działałoby równie dobrze.
Zatem osadził ja w więzieniu. Ale nie wiadomo czy to jest areszt tymczasowy czy kara aresztu choć kata aresztu mi nie pasuje bo musiałaby sie uprawomocnić aby ja wykonać a nie tak natychmiast - wiec mi to wyglada na areszt tymczasowy.
Gdyby to był areszt to oznaczałoby to ze została przeprowadzona rozprawa sadowa która moze trwać miesiącami i zakończyła sie prawomocnym wyrokiem aresztu. Jak mozna w ciagu jednego dnia przeprowadzić rozprawę i zamknąć ja i wydać prawomocny wyrok?
Jesli masz jakas wiedzę człowieku to ja pisz a nie oceniaj stanu wiedzy innych bo to zwyczajne chamstwo i prostactwo.
Ale najlepiej to ciągnąć z koryta ubierając się w piórka wielkich idei. Honorowy człowiek na jej miejscu po wprowadzeniu takie prawa po prostu zrezygnowałby ze stanowiska.
Ta pani kieruje się "prawem Bożym" a nie honorem!
Ale najlepiej to ciągnąć z koryta ubierając się w piórka wielkich idei. Honorowy człowiek na jej miejscu po wprowadzeniu takie prawa po prostu zrezygnowałby ze stanowiska.