Gwiazda "Orange is the new black" walczy z homofobią w metrze
Lea DeLaria, jazzmenka, komiczka, ujawniona lesbijka a ostatnio także i aktorka znana z serialu "Orange is the new black" starła się (słownie) z kaznodzieją, który w metrze wygłaszał homofobiczne słowa. Reakcję "Big Boo" nagrali współpasażerowie, a filmik momentalnie stał się hitem w sieci.
Filmik zaczyna się, gdy Lea krzyczy do mężczyzny, że ten nie ma prawa przeinaczać słów Jezusa i powoływać się na Biblię. "Nie masz prawa. Ludzie wierzą w różne rzeczy i mają do tego prawo, na całym świecie, wysiadaj z metra!" - krzyczy do kaznodziei DeLaria. Gdy ten zaczyna wspominać Sodomę i Gomorę i nazywa aktorkę "lesbą", Lea próbuje przekrzyczeć mężczyznę: "Nie musimy być zmuszani przez tego mężczyznę do jego wiary. Jezus nigdy by ci tego nie kazał, nigdy" - mówi komiczka i w pewnym momencie zachęca pasażerów metra, by zagłuszyli kaznodzieję piosenką.
Umieszczony w internecie przez TMZ filmik szybko stał się bardzo popularny.
DeLaria jest jazzmenką i pierwszą komiczką-lesbijką, która pojawiła się w USA w wieczornym talk-show. W "Orange is the new black" gra Carrie „Big Boo” Black, więźniarkę i… lesbijkę butch. „Lesbijek butch w telewizji nie ma, no może oprócz tej we „Współczesnej rodzinie”, która ma długie, różowe paznokcie. Lesbijki w amerykańskiej telewizji zwykle są portretowane jako ładne, kobiece albo bardzo seksowne dziewczyny. Pojawiają się, żeby zadowolić 16-24 letnią heteroseksualną, męską widownię, dla której są stworzone. „Orange is the New Black” jest jedyną produkcją, która pokazuje butche i my butche jesteśmy bardzo butch” – mówiła DeLaria.
(md)
Mamy chociaż to szczęście, że w Polsce nie ma kaznodziejów w metrze.
Brawa dla tej pani. :D
Mamy chociaż to szczęście, że w Polsce nie ma kaznodziejów w metrze.
Brawa dla tej pani. :D
Tu byś się zdziwiła może nie mają sutanny ale antenka na mocherku robi im za krzyż i nie stanie im nic na drodze by skomentować, że trzymasz pod rękę kobietę, a nie faceta.