Ujawniony artysta zebrał pieniądze na wydanie albumu
Pamiętacie Steve'a Granda i jego piosenkę "All-American Boy" z gejowskim klipem? Artysta postanowił, że nie chce wiązać się z żadną wytwórnią i sam uzbiera pieniądze na wydanie płyty. Udało się w... 17 godzin!
Cały świat usłyszał o Grandzie po premierze utworu "All-American Boy". Utrzymana w popowo-country stylu piosenka jest inspirowana prawdziwymi wydarzeniami z życia piosenkarza. Opowiada o geju, który źle interpretuje sygnały od swojego heteroseksualnego przyjaciela. Razem z przyjaciółką wyjeżdżają na kemping, gdzie spędzają wspólnie czas, ale niestety nie ma happy endu. Grand, którego rodzice wysłali w młodości na terapię reparatywną, sam zakochał się w swoim opiekunie na obozie.
W środę Grand uruchomił na Kickstarterze kampanię na rzecz wydania debiutanckiego albumu. "Nazywajcie mnie optymistą, ale ja naprawdę wierzę, że piosenka, która opowiada o miłości jednego faceta do drugiego, czy o miłości jednej kobiety do drugiej, będzie kiedyś śpiewana przez cały świat" - przekonuje Grand, dodając, że chce robić szczerą muzykę - dlatego nie chce wiązać się z żadnym wydawnictwem. "Chcę, żebyście wy nim byli" - dodaje artysta.
Potrzebną na wydanie albumu sumę Grand uzbierał w ciągu... 17 godzin! Biorąc pod uwagę, że piosenkarz w piątek obchodzi 24 urodziny - nie mógł wyobrazić sobie chyba lepszego prezentu.
Kampanię na Kickstarterze promowała nowa piosenka Steve'a Granda: "Back to California".
(red)