Premier Wielkiej Brytanii na Twitterze
"Po długich parlamentarnych procedurach małżeństwa jednopłciowe stały się dziś faktem - wierzę, że możemy być jako naród z tego dumni" - napisał w środę wieczorem na Twitterze premier Wielkiej Brytanii, David Cameron. W środę ustawę wprowadzającą regulację prawną małżeństw jednopłciowych w Anglii i Walii podpisała królowa Elżbieta II. Pierwsze pary jednopłciowe będą mogły skorzystać z nowego prawa już za rok - obiecuje rząd.
Pisząc o "długich parlamentarnych procedurach" Cameron miał zapewne na myśli własną Partię Konserwatywną, którą małżeństwa jednopłciowe podzieliły. W Izbie Gmin ustawę poparło 140 z 303 posłów i posłanek partii.
"Kiedyś, przemawiając na konferencji konserwatystów, powiedziałem, że nie powinno mieć znaczenia to, czy w związek angażują się mężczyzna z kobietą, kobieta z kobietą, czy mężczyzna z innym mężczyzną. Zebrałem od was za te słowa brawa. Teraz, pięć lat później, omawiamy kwestię legalizacji małżeństw jednopłciowych. Każdemu kto ma wątpliwości mówię: tak, chodzi o równość, ale chodzi też o coś innego, o zobowiązania. Konserwatyści wierzą w więzy, które nas łączą, w społeczeństwo, które jest silniejsze, gdy składamy sobie śluby i wspieramy się nawzajem. W związku z tym nie popieram małżeństw jednopłciowych pomimo bycia konserwatystą, popieram je bo jestem konserwatystą" - mówił David Cameron w 2011 roku, podczas zjazdu Partii Konserwatywnej.
"Popieram małżeństwa jednopłciowe, bo jestem wielkim zwolennikiem małżeństw i nie chcę, żeby pary jednopłciowe były wykluczone z tej wspaniałej instytucji" - dodawał premier Wielkiej Brytanii pod koniec zeszłego roku.
Koalicjantem Torysów (Partii Konserwatywnej) w Parlamencie Europejskim jest m.in. Prawo i Sprawiedliwość.