Klub Queer.pl: Trans dla zaawanasowanych
O działalności Fundacji Trans-Fuzja, codzienności ludzi transpłciowych i transseksualnych w Polsce, emancypacji literki T w polskim ruchu LGBT – porozmawiamy z Anną Grodzką, posłanką Ruchu Palikota, wieloletnią szefową Fundacji Trans-Fuzja oraz z obecną prezeską fundacji – Lalką Podobińską.
„Chcemy obalić mity i stereotypy dotyczące transwestytów i transseksualistów. Chcemy pokazać, że osoby trans żyją wśród nas, że mają pełne prawo do tego, aby realizować się i żyć w zgodzie ze sobą. Że ich obecność wzbogaca nasze społeczeństwo, bo społeczeństwo, które odcina się od własnej różnorodności, staje się uboższe i mniej elastyczne” – czytamy na stronach Fundacji Trans-Fuzja, która w tym roku będzie obchodzić już 5. urodziny. Przez wiele lat literka T ze skrótu LGBT (lesbijki, geje, ludzie bi-i transseksualni) była zapomniana. Decyzja Anny Grodzkiej o wystartowaniu w wyborach parlamentarnych w 2011 roku była milowym krokiem dla ludzi transseksualnych i transpłciowych w Polsce. Co się zmieniło? Jak mówiło się o literce T kiedyś a jak mówi się teraz? Jak zmienił się język debaty publicznej, ale też ten codzienny?
24.02.2013 (niedziela), godz. 20.00
sibro, ul. Węgłowa 4, KrakówLista obecności:
http://queer.pl/wydarzenie/16287/sibro/klub-queerpl-trans-dla-zaawansowanych-24.02.2013https://www.facebook.com/events/267052510095138/
Twierdzenie, ze nie można się zmienić i naprawić błędów jest jeszcze dziwniejsze.
Owszem kretynizm. Ale ludzie maja taka mentalność działania. W końcu zawsze znajdziesz coś na kogoś kogo nie lubisz.
Co nie zmienia faktu, ze nigdy jeszcze nikt nie usiłował mi czegoś wpajać na przyznanie mu racji.
Jeżeli ktoś się na coś porywa, to musi się liczyć z tym, że będzie oceniany. Twierdzenie, że głupotą jest skreślenie kogoś "za przeszłość" jest dziwne... jakoś Grodzka nigdy nie żałowała swej działalności, a teraz reprezentuje lewacką partię, więc poglądów raczej nie zmieniła.
Co do Hitlerjugend - nie mógł się nie zgodzić, jak również "ukryć". Porównywanie tych dwóch sytuacji to kretynizm...
Byłem przekonany, ze Wehrmacht, ale może masz rację :)
Benedykt XVI był w Hitlerjugend - organizacji, do której PRZYMUSOWO wcielano młodzież. Natomiast Grodzka działał z własnej nieprzymuszonej woli w młodzieżówce PZPR.
Cóż, do Wehrmachtu pobór również był przymusowy, jak w każdej regularnej armii podczas wojny...
I zawsze trzeba pomyśleć niż ktoś stanie się naszym autorytetem.
Ten fakt wystarczy, żeby inteligentny człowiek zastanowił się, czy może ona być "autorytetem".
Sporo to znaczy ile mniej więcej ? Jak na razie mało wiarygodny jesteś.
A co do Twojego wątpliwego wyksztalcenia jest nas 38,2 mln. I pozwolę sobie splagiatowac 'hihi'
Nie, interesuje mnie tylko z iloma osobami dyskutowałeś. Powiedziałeś, że Polskie społeczeństwo nie odróżnia transseksualisty od transwestyty, dlatego ciekawi mnie z iloma przedstawicieli narodu Polskiego (37 milionów) rozmawiałeś, że tak twardo stawiasz sprawę. Było chociaż dziesięciu ? hihihi