Uwaga - spoiler!
W najnowszym hicie filmowym, "Saltburn", wyreżyserowanym przez Emerald Fennell, znanej z filmu "Promising Young Woman",
Barry Keoghan pokazuje nie tylko swój aktorski talent, ale i odwagę w odważnej finałowej scenie, która szybko stała się tematem gorących dyskusji w mediach społecznościowych.
"Saltburn" - thriller psychologiczny osadzony w realiach 2006 roku, opowiada historię młodego studenta Oksfordu, Olivera Quicka, w którego wciela się Keoghan. Fabuła skupia się na jego zmaganiach ze znalezieniem swojego miejsca w elitarnym świecie uniwersytetu i zawiązanej przyjaźni z charyzmatycznym arystokratą, Felixem Cattonem (grany przez Jacoba Elordiego). Film przyciąga widzów swoją mroczną fabułą i wyrafinowanym humorem, a także imponującą obsadą, w której znajdujemy takie gwiazdy jak Rosamund Pike, Richard E. Grant, Alison Oliver, czy Carey Mulligan.
Jednak to właśnie finałowa scena z udziałem Keoghana wywołała najwięcej emocji. Główny bohater tańczy nago w posiadłości przy dźwiękach piosenki
‘Murder on the Dancefloor’. Widzowie, zafascynowani realizmem tej sceny, zastanawiali się, czy aktor korzystał z protezy... Dyskusja na ten temat rozgorzała na platformach społecznościowych, gdzie fani dzielili się swoimi spekulacjami i wrażeniami.
W odpowiedzi na te zapytania, Keoghan udzielił wywiadu dla
"Entertainment Weekly", potwierdzając, że w scenie wystąpił nagi, bez żadnych dodatkowych gadżetów. Opowiedział o swoich początkowych obawach i późniejszym zaangażowaniu, podkreślając, jak ważne było dla niego stworzenie autentycznej i przekonującej sceny. Jego diaboliczny taniec nagrywany był aż 11 razy. Efekt jest powalający a sam aktor nie może się nadziwić, że tak dobrze mu poszło. "Nie wiedziałem, że potrafię tak tańczyć" - mówi w rozmowie z EW.