Stale gęstniejąca atmosfera homo- i transfobii, duża skala agresji, nasilająca się depresja i rozpowszechniające się nastroje samobójcze coraz silniej skłaniają osoby LGBT+ do rozważania planu opuszczenia Polski. Z wyników badania pt. Sytuacja społeczna osób LGBTA w Polsce w latach 2019-2020 wyłania się fatalny obraz realiów i perspektyw osób nieheteronormatywnych.
To już szósta edycja badania przeprowadzonego przez naukowców z Centrum Badań nad Uprzedzeniami UW na zlecenie Kampanii Przeciwko Homofobii i Stowarzyszenia Lambda Warszawa. Doświadczenia blisko 23 000 uczestników badania wskazują, że w ostatnich latach załamał się stabilny dotychczas trend wzrostu akceptacji i poprawy sytuacji osób LGBT+.
Najnowszy raport z badania pt. Sytuacja społeczna osób LGBTA w Polsce potwierdzają jednoznacznie negatywne zmiany odczuwane w codziennym życiu przez tęczową społeczność. W szóstej edycji badania wzięło udział blisko 23 000 uczestników, którzy odpowiadali na ponad 300 pytań w internetowej ankiecie opracowanej przez naukowców z Uniwersytetu Warszawskiego.
W ciągu raptem kilku lat nastąpił bardzo wyraźny odwrót od korzystnych wcześniej trendów wywołany trwającą agresywną propagandą homo- i transfobiczną. Obserwowane zmiany to niszczący skutek nagonki narzuconej w ostatnich kampaniach wyborczych przez prawicowych polityków, radykalne organizacje fundamentalistyczne i osoby duchowne. Obecna fatalna atmosfera szczególnie dotkliwie wpływa na najmłodszą część społeczności LGBT+, która powszechnie nie może liczyć na akceptację tożsamości czy orientacji – ani w rodzinie, ani na uczelni, ani w miejscu pracy. W efekcie coraz częściej doświadczamy depresji, przemocy i wykluczenia, co znacząco utrudnia funkcjonowanie w szkole, pracy, czy w rodzinie. Wnioski z naszego badania dopełniają obraz katastrofalnego regresu, jaki dokonał się w polskim społeczeństwie pod wpływem sterowanej przez władze kampanii nienawiści wobec osób LGBT+.
– wyjaśnia Mirosława Makuchowska, wicedyrektorka Kampanii Przeciw Homofobii.
Kampania nienawiści zbiera żniwa. Co druga osoba LGBTA z poważnymi objawami depresji.
O ponad połowę wzrosła liczba osób LGBT+ deklarujących poważne objawy depresji. Obecnie problem dotyczy już prawie co drugiego z respondentów (44%), podczas gdy w 2017 roku wskaźnik ten wynosił 28%. Jednocześnie ponad połowa (55%) uczestników badania deklarowała, że zdarza im się mieć myśli samobójcze (wzrost z 45% w 2017 roku oraz 38% w 2012 r.). Szczególnie wyraźnie widać to wśród osób zamieszkujących powiaty ogłoszone przez władze samorządowe „strefami wolnymi od LGBT”.
Mniej wsparcia ze strony rodziny, większe obawy przed ujawnieniem.
Wskutek kampanii skierowanej przeciwko osobom nieheteronormatywnym coraz rzadziej mogą one liczyć na wsparcie ze strony najbliższych. Aż 37% respondentów nikomu w rodzinie nie ujawniło swojej orientacji/tożsamości płciowej (wzrost z 33% w 2017 r.). Zaledwie 55% matek i 40% ojców wie o nieheteronormatywności ich dzieci. Podobny odsetek dotyczy wyoutowania osób LGBT+ przed rodzeństwem (53% sióstr i 43% braci). Ostoją wsparcia pozostają w zasadzie jedynie przyjaciele - jedynie 5% uczestników badania żadnemu z przyjaciół nie powiedziało o swojej orientacji lub tożsamości płciowej (bez zmian w porównaniu z 2017 r.). 25% respondentów uznało, że lepiej nie ujawniać się w miejscu pracy. Jednocześnie nastąpił spadek poziomu akceptacji orientacji/tożsamości płciowej dzieci przez rodziców. Wśród matek, które wiedzą o nieheteronormatywności swoich dzieci, zaakceptowało ją 61% (spadek z 68% w 2017r.). Jeszcze gorzej jest wśród ojców, ponieważ na ich akceptację mogło liczyć jedynie 54% osób LGBT+ (spadek z 59% w 2017 r.).
Badania opinii społecznej pokazują, że w Polsce w ostatnich latach wzrosły negatywne postawy wobec osób LGBT+. Media pełne są stereotypów i homofobii, a także, co niezwykle ważne, różne osoby z autorytetem, takie jak osoby kościoła czy politycy, często otwarcie szerzą nienawiść. Ta atmosfera tworzy niezwykle ponurą rzeczywistość społeczną, w której żyją na co dzień osoby nieheteronormatywne. Wyniki naszych badań, w których wzięło udział blisko dwadzieścia trzy tysiące osób, pokazują, że ta otwarta nienawiść, często przejawiająca się agresją, ma ogromny wpływ na niemalże każdą sferę życia gejów, lesbijek, osób biseksualnych, transpłciowych, aseksualnych oraz queer
– podsumowuje dr Mikołaj Winiewski z Centrum Badań nad Uprzedzeniami Uniwersytetu Warszawskiego.
Trzeba stąd wyjechać...
Sytuacja w kraju wpływa na zmiany procesów migracyjnych osób nieheteronormatywnych. W porównaniu do ogółu populacji osoby LGBT+ znacznie częściej wybierają do zamieszkania duże miasta, w których mogą żyć względnie swobodnie. Respondenci poważniej niż dotychczas rozważają też opuszczenie kraju – wyprowadzkę z Polski bierze pod uwagę już 12% osób LGBT+ (około 140 000 osób), a co trzecia jako powód podaje doświadczenie dyskryminacji w bliskim otoczeniu. Trend migracyjny przyczynia się do zmniejszenia potencjału ekonomicznego kraju, co jest prostą konsekwencją wyjazdu cenionych specjalistów z kwalifikacjami deficytowymi na rynku pracy.
Dłużej nie czekamy! Śluby za granicą coraz popularniejsze.
Realia życia w państwach bardziej tolerancyjnych niż Polska są ważne dla społeczności LGBT również z uwagi na możliwość formalizowania związków jednopłciowych. W Polsce żyje już około 18 000 osób, które zawarły związek partnerski lub wzięły ślub poza granicami kraju. Gdyby nie bariery finansowe, na taki krok za granicą zdecydowałoby się nawet 70% osób LGBTA pozostających w związkach (wzrost z 62% w 2017 r.). Do 37% zwiększył się również odsetek osób, które chciałyby adoptować dzieci, gdyby w Polsce była taka możliwość (wzrost z 32% w 2017 r.).
Spadek zaufania do państwa.
Brak zaufania do państwa widać wyraźnie m.in. na przykładzie silnej niechęci osób LGBT+ do zgłaszania przestępstw. Respondenci zgłosili zaledwie 2,5% przestępstw, których byli ofiarami. Bardzo niski poziom zgłoszeń na policję wynika z braku wiary w skuteczność tej formacji (51%) oraz brak zaufania, że policja potraktuje sprawę poważnie (35%.) Niechęć często wynika z poprzednich złych doświadczeń, ponieważ funkcjonariusze często bagatelizują sprawy i namawiają do rezygnacji ze składania oficjalnych zgłoszeń.
Pandemia wpłynęła na skalę i rodzaj przemocy.
Na wyniki badania wpłynęła trwająca pandemia, wskazując na konieczność ostrożnej oceny niektórych zjawisk w sposób odmienny od dotychczasowego. Kluczowe problemy sygnalizowane przez społeczność LGBT+ to m.in. utrata pracy lub redukcja etatu oraz związana z tym utrata lub obniżenie zarobków, a także pogorszenie stanu zdrowia psychicznego. W okresie izolacji społecznej wywołanej lockdownem zmniejszył się poziom przemocy fizycznej, której osoby LGBT+ doświadczały zazwyczaj w przestrzeni publicznej. Brak imprez masowych, parad i zgromadzeń publicznych przełożył się w efekcie na mniejszą liczbę bezpośrednich ataków na osoby nieheteronormatywne. Podobny trend widać również w spadku poziomu przemocy werbalnej, który zmalał podczas pandemii o 5%. Mimo to spotkało się z nią 65% młodzieży LGBT+. Z kolei 26% osób uczących się i 25% studiujących doświadczyło przemocy seksualnej, której skala wzrosła w związku z pandemią.
Dziś bardziej niż kiedykolwiek potrzebujemy własnego głosu w Internecie. Daliśmy radę przez 24 lata - z Waszą pomocą przetrwamy także ten ciężki okres. Równocześnie utrzymanie takiego projektu jeszcze nigdy nie było tak trudne.
Zobacz jak wspomóc QUEER.PLWyrzucanie z domu prowadzi do bezdomności.
Najnowsze badanie po raz pierwszy w historii objęło problem bezdomności osób LGBT+. Prawie 17% badanych doświadczyło co najmniej jednego epizodu bezdomności. Dla co drugiej osoby epizod ten trwał do tygodnia, a w 10% przypadków brak stałego dachu nad głową trwał ponad rok. Co dziesiąta osoba LGBTA była wyrzucona z rodzinnego domu, a 20% z niego uciekło. Zjawisko bezdomności szczególnie mocno dotyka młodych ludzi - aż 26% osób uczących się i 18% studiujących doświadczyło ucieczki z domu.
“Leczenie z homoseksualizmu” wciąż praktykowane przez specjalistów.
W wynikach badania zwraca również uwagę wciąż rozpowszechnione w polskim społeczeństwie przekonanie o możliwości „wyleczenia” z nieheteronormatywności. Respondenci wskazywali, że doświadczyli nacisków dotyczących zmiany orientacji seksualnej lub tożsamości płciowej. Takie zalecenia przekazywali badanym m.in. psychologowie, psychiatrzy, terapeuci, kadra szkolna i uczelniana oraz osoby duchowne. W sumie co piąty gej lub lesbijka spotkali się z jednoznacznymi sugestiami, by spróbowali zmienić swoją orientację lub tożsamość seksualną.
Badanie pt. Sytuacja społeczna osób LGBTA w Polsce zostało przeprowadzone w formie ankiety online w okresie od grudnia 2020 roku do końca lutego 2021 roku. W badaniu wzięły udział 22 883 osoby, w tym przede wszystkim osoby młode (67% respondentów miało poniżej 25 lat). To największe i najważniejsze badanie sytuacji osób nieheteronormatywnych jest realizowane od 1994 roku co około 5 lat.
Piątek, 04.12.2020 Jak żyje się osobom LGBTIA w Polsce? Wystartowało ogólnopolskie badanie "Sytuacja społeczna osób LGBTIA"
Środa, 29.11.2017 Jak się żyje LGBTA w Polsce? Niepokojące wyniki...
Środa, 23.09.2020 Na budynku Komisji Europejskiej pojawiły się tęczowe iluminacje, wspierające osoby LGBT+ w Polsce
Poniedziałek, 14.09.2020 Parlament Europejski zajmie się sytuacją osób LGBT w Polsce i ich skargami. Wiąże kryzys praworządności z homofobią
Czwartek, 19.01.2017 Badanie "Sytuacja społeczna osób LGBT"
10% z 38 milionów to 3,8 miliona. 12% z 3,8 miliona to 456 000 obywateli.
i trudno dostępne próby) opisane powyżej problemy metodologiczne są nieuniknione.
Dlatego też decyzja o prowadzeniu badań związana jest z koniecznością udzielenia odpowiedzi na pytanie o to, czy - mając świadomość niedoskonałości metod - podjąć się próby zbadania problemu i mieć jakieś - choćby przybliżone - dane, czy lepiej
zarzucić wszelkie próby i nie mieć żadnych informacji.
Ja bym odpowiedział, że lepiej nie mieć informacji i być tego świadomym, niż mieć błędne informacje. Byłbym w stanie to zaakceptować, jeśli zostanie napisane wielkimi literami i tłustym drukiem, tak żeby nikt nie miał wątpliwości, że są to szacunki, a nie fakty. Niestety KPH postanowiło zaszyć tę, najważniejszą tak naprawdę, informację gdzieś w środku 300u stronicowego dokumentu, jakby licząc, że nikt do niego nie zajrzy. Otóż zajrzał. W przeciwieństwie do 99,9% osób, które przeszły obok "sęsacyjnego niusa" z queer.pl...
Opieranie decyzji na błędnych danych może wywołać nawet więcej zamieszania, niż brak danych. Wszak to właśnie opierający się na błędnych danych poważni naukowcy uznali homoseksualność za zaburzenie. Sytuacja była analogiczna: badania niereprezentatywnej próby doprowadziły do uznania, że nie istnieją zdrowe psychicznie osoby homoseksualne.
Dodatkowo takie nieścisłości narażają na śmieszność organizacje LGBT+ publikujące podobne "raporty". Śmieszność, często wykorzystywaną przez przeciwników równości (przypomina mi się słynne "W związkach jednopłciowych rodzi się tyle samo dzieci, a często więcej, niż w związkach różnopłciowych").
Gratuluję poczucia odpowiedzialności społecznej za swoją działalność: i KPH i redakcji queer.pl.
Link do pełnego "raportu": https://kph.org.pl/wp-content/uploads/2021/12/Rapot_D(...)al-1.pdf