Tydzień temu informowaliśmy, że
obecny premier Holandii Mark Rutte stwierdził, że przyszli królowie i królowe Niderlandów mogą być w związku jednopłciowym i nie spowoduje to abdykacji. Rząd mówi, że takie małżeństwo wymagałoby jedynie wcześniejszego ustalenia kwestii potomstwa.
Oświadczenie było spowodowane rozważaniami ludzi na temat księżniczki Katarzyny-Amalii, która za niedługo skończy 18 lat. Teraz
kwestię tą poruszono w Szwecji, choć tamtejsza księżniczka Stella ma dopiero 9 lat.
Marszałek dworu w Sztokholmie przyznał, że w szwedzkim prawie o sukcesji
nie ma nic, co by mogło nie zezwalać władcy lub władczyni (jak i ich następcom i następczyniom) na ślub z osobą tej samej płci. Podobnie jak w Holandii, jedynym warunkiem ma być zatwierdzenie małżeństwa przez rząd.
Księżniczka Stella jest druga w kolejce do szwedzkiego tronu. Przyszłą monarchinią jest jej mama - księżniczka Wiktoria.
(jg)
Tak. Wiemy, że jesteś idiotą ;)