Poniedziałek, 16.08.2021, Aktualizacja: Środa, 01.04.2026
Olimpijka Jolanta Ogar-Hill wraz z żoną spodziewają się dziecka!
Jolanta Ogar-Hill wraz z Agnieszką Skrzypulec zdobyły dla Polski srebrny medal olimpijski w konkurencji żeglarstwa w klasie 470. Obecnie wyoutowana olimpijka przyznała w wywiadzie dla "Newsweeka", że razem z żoną spodziewa się dziecka.
Jolanta Ogar-Hill od lat związana jest z Esperanzą Hill, czyli Chuchie. Kobiety poznały się na Majorce, gdzie Chuchie kręciła film o żeglarstwie. "Na wyspie była akurat Jola, mistrzyni świata w żeglarstwie. Nie chciała stanąć przed kamerą, bo to trudne, nawet dla najbardziej odważnych kobiet. I jakoś się stało, że Chuchie i Jola usiadły przy jednym stoliku. Chuchie położyła rękę na dłoni Joli" - mówiła Jolanta dla polskiego "Vogue'a".
Małżeństwo obecnie skupia się na przyjściu na świat dziecka. "Jesteśmy w szóstym miesiącu ciąży. I to nas obchodzi" - komentowała olimpijka. Zdradziła również, że spodziewają się dziewczynki.
Jakie będzie imię dziecka? "Żona jest fanką filmu "Paris, Texas" i tam pojawia się imię Hunter. Można je dać i dziewczynce, i chłopakowi. Więc będzie Hunter Michelle Ogar-Hill. Moja mama powiedziała, że nawet nie wypowie tego imienia, bo jak? Więc w Polsce będzie po prostu Hanka, Hania" – oznajmiła Ogar-Hill.
Zapytana o to, jaką widzi przyszłość dla swojego dziecka, odpowiedziała: "Niech gra w szachy, rysuje, zbiera znaczki. Ma być sobą i szczęśliwą kobietą. Jak Chuchie i ja".

(kb)
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
Przeprosiny przyjęte.
[qoute]Nie rób z siebie niewiniątka nazywanie osoby kurw… pomawianie :) o współprace z PiS-em może to należy się sprostowanie co :)…[/qoute]
Ani bycie prostytutką, ani "współpraca z PiSem" karalne nie są, więc to nie jest pomówienie... Niewiniątko? Świadomie i dumnie ją/jego/ono/onu/cholera-wie zhejtowałem ;-]
[qoute]Ciekawe czy twoje komentarze z wyzwiskami skierowanymi do niej zostały usunięte?[/qoute]
Nie? Bo je zacytowałeś? (facepalm) Nie obraź się, ale latarnia Twojego intelektu nie świeci zbyt jasno, preferujesz mrok, co ;) ?
Nie, Ty np. nie jesteś.
Jak jesteś taki ciekaw, to wróć do komentarzy z tamtego artykułu i przescrolluj sobie jeszcze niżej.
A dziękuję :) Raczej nie uważam, że pięknie piszę. Nie mam wykształcenia humanistycznego.
Tak się składa, że znam wszechwiedzącą wróżkę-zębuszkę, która powiedziała mi, że kłamiesz ;) W dobrej wierze, ale kłamiesz.
Zdecydowanie to jest dobry pomysł żeby dziecko znało biologicznych rodziców
Jeśli oczywiście będzie chcieć
Nawiasem mówiąc to Daniel-Bear mnie pomawia, gdyż żądanie upublicznienia adresu mogłoby zostać odczytane jako groźba karalna. W związku z tym domagam się od moderacji usunięcia jego pomówień.
Powinienem zażądać też od niego sprostowania, ale sam go sobie udzielę: nie domagałem się upublicznienia adresu trolla. Domagałem się upublicznienia adresu IP. Adresy IP hostów porozumiewających się w sieci są zasadniczo publiczne dla obu stron komunikacji. Z zasady raczej nie da się na jego podstawie ustalić konkretnego urządzenia, z którego pochodziła komunikacja (tym bardziej osoby, która ją zainicjowała). Można jednak określić sieć. Np. dowiedzieć się, czy troll pisał z KPRM, albo jakiegoś ministerstwa, pisowskiego samo(nie)rządu itp. I to właśnie chciałem upublicznić.
Tak się składa, że ja znam tę osobę i nie jest agentem PiS-u, co to za paranoje człowieku? I tak masz rację nie chodziło o adres domowy za to mogę przeprosić, ale? Nie rób z siebie niewiniątka nazywanie osoby kurw… pomawianie :) o współprace z PiS-em może to należy się sprostowanie co :)… Ciekawe czy twoje komentarze z wyzwiskami skierowanymi do niej zostały usunięte? Dla ciebie każdy jest trolem, bo ma inne zdanie, niż ty :) nie każdy musi kochać ślepo LGBT w 100%.
A teraz poczytajmy twoje komentarze :).
Czwartek 18:20 aemstuz94 (27) Łódź
Z drugiej strony zdjęcie profilowe nie wydaje się być ze stocka (w każdym razie Google go nie widzi). To dobrze. Polecam zapisać, upublicznić, a administrację portalu o upublicznienie adresu IP tej kurwy.
......................................
Do czego zapisać jej zdjęcia, gdzie upublicznić… ty ja tak sterroryzowałeś, że ona zablokowała kanał…
.....................................
Czwartek 19:53 aemstuz94 (27) Łódź
@Daniel-Bear Ależ nie, mężczyźni też mogą być kurwami.
Inność poglądów nie ma tu znaczenia. Znaczenie ma założenie konta, napisanie bredni i spierdolenie. To dowodzi, że mamy do czynienia z trolem. Czyli sprzedajną kurwą.
Podajesz moje wypowiedzi, jako przykład nieświadomej nietolerancji. A pytałeś mnie, czy sam się określam, jako tolerancyjny? Nie określam, więc mam prawo bluzgać na ludzi gorszego sortu :)
..................................................
Nie udawaj teraz kultury :), jak to pięknie piszesz.
I jestem ciekaw co ci się w jej profilu konkretnie nie podobało w opisie? Możesz napisać?
Nawiasem mówiąc to Daniel-Bear mnie pomawia, gdyż żądanie upublicznienia adresu mogłoby zostać odczytane jako groźba karalna. W związku z tym domagam się od moderacji usunięcia jego pomówień.
Powinienem zażądać też od niego sprostowania, ale sam go sobie udzielę: nie domagałem się upublicznienia adresu trolla. Domagałem się upublicznienia adresu IP. Adresy IP hostów porozumiewających się w sieci są zasadniczo publiczne dla obu stron komunikacji. Z zasady raczej nie da się na jego podstawie ustalić konkretnego urządzenia, z którego pochodziła komunikacja (tym bardziej osoby, która ją zainicjowała). Można jednak określić sieć. Np. dowiedzieć się, czy troll pisał z KPRM, albo jakiegoś ministerstwa, pisowskiego samo(nie)rządu itp. I to właśnie chciałem upublicznić.
Rodzicem jest ten kto wychowa. Moi rodzice się rozwiedli i dopiero w kolejnym związku mojej matki zrozumiałam co to znaczy mieć tatę chociaż nie wolno mi było tak do niego mówić. Mój biologiczny ojciec to dla mnie tylko imię wpisane w dowodzie. I nie, nie jest alkoholikiem, nie ma skłonności do nadmiernej agresji. Po prostu był emocjonalnie obojętny i nigdy nie zbudował ze mną jakichkolwiek więzi. Kiedyś próbowałam poprawić nasze relacje ale nie zamierzam się prosić. Jeśli myślisz, że spłodzenie dziecka zrobi z kogoś "tatusia" to od razu wyjaśniam że nawet łożenie na jego utrzymanie i mieszkanie w tym samym domu nie sprawi, że przestaniesz być emocjonalnie obcym człowiekiem dla dziecka. I znam sporo osób, którym tak jak mi "tata" nie mówiąc już o bardziej czułych słowach nie przejdą przez gardło w kontekście biologicznego ojca. Na "tatusia" trzeba dać coś więcej niż zar*uchać dla przyjemności.
Gdybyś chciał zadać logiczne pytanie a nie prowokować zapytałbyś kto jest dawcą spermy.
Niema pytań głupich, jak widać są odpowiedzi i ma, to znaczenia np.: w przyszłości dla dziecka, które może będzie chciało znać swojego biologicznego ojca ja rozumiem, że Ty :) dokładnie ty lubisz minimalizować takie sprawy :), jak nazywanie kogoś kur… Moje pytanie jest głupie, ale pisanie z kimś kto nawołuje do podania adresu itp. to już nie? Bo nawet nie zwróciłeś tej osobie uwagi… przestań udawać inteligentniejszego, niż jesteś ok albo przestań być hipokrytą. (przeczytałem 1 część twojego komentarzu na reszty szkoda mi czasu).
Napiszę więc krótszą wypowiedź skoro czytanie aż tak boli.
Nie widzę wypowiedzi z nawoływaniem do podania adresu.
To czy dziecko będzie chciało dowiedzieć się kim był dawca spermy to kwestia tego dziecka, a nie Twoja. To nie jest sytuacja w której ojciec porzucił rodzinę i dziecko chce się dowiedzieć dlaczego. Jeśli nie jest to ktoś z otoczenia to najprawdopodobniej dziecko nawet o tym nie pomyśli. Tu nie chodzi o mnie, a prosty mechanizm psychologiczny. Gdybyś dzisiaj dowiedział się, że zostałeś poczęty przy pomocy plemnika abo jajeczka innego niż obecni rodzice to przestałbyś nazywać swoich rodziców rodzicami i zaczął szukać dawcy żeby zjawić się na progu domu i powiedzieć część prawdziwy/a tato/mamo? Jeśli tak to nie zazdroszczę więzi rodzinnych. Mnie na taką informacje raczej nie obchodziłoby kto za 40$ spuścił się do kubeczka...
To tylko internet i szczerze mówiąc zdanie takich ludzi jak ty mnie nie interesują, osób które widza jedynie swój punkt widzenia albo tamtych dwóch o mojej starej itp… ale to ciekawe, że określiłeś ich zachowanie za przesadę :) a jak czytałeś :), jak ktoś nazywa kobietę kurw… trollem pisze by podać jej adres :) wiadomo w jakim celu to twoja reakcja to jedno wielkie NIC … zwyczajnie wiem, że z takimi osobami nie chce mi się rozmawiać, i to nie, bo czuje się lepszy, czy coś w tym stylu… tylko, dlatego ze szkoda czasu :) ty nie zmienisz mojego zdania ja twojego wiec to tez szkoda twojego czasu… wiec daruj sobie i ignoruj mnie jak ja ciebie :) od teraz
A ty wiesz, że to był dawca spermy ty wiesz, że dziecko nie będzie chciało poznać ojca bebebebebebebebeebebeb itp. itp. :) spójrz na siebie, zanim zaczniesz mi wmawiać :) nieścisłości
I tak XD czytanie ciebie zdecydowanie mnie meczy, a nawet nudzi :) do zobaczenia.
Rodzicem jest ten kto wychowa. Moi rodzice się rozwiedli i dopiero w kolejnym związku mojej matki zrozumiałam co to znaczy mieć tatę chociaż nie wolno mi było tak do niego mówić. Mój biologiczny ojciec to dla mnie tylko imię wpisane w dowodzie. I nie, nie jest alkoholikiem, nie ma skłonności do nadmiernej agresji. Po prostu był emocjonalnie obojętny i nigdy nie zbudował ze mną jakichkolwiek więzi. Kiedyś próbowałam poprawić nasze relacje ale nie zamierzam się prosić. Jeśli myślisz, że spłodzenie dziecka zrobi z kogoś "tatusia" to od razu wyjaśniam że nawet łożenie na jego utrzymanie i mieszkanie w tym samym domu nie sprawi, że przestaniesz być emocjonalnie obcym człowiekiem dla dziecka. I znam sporo osób, którym tak jak mi "tata" nie mówiąc już o bardziej czułych słowach nie przejdą przez gardło w kontekście biologicznego ojca. Na "tatusia" trzeba dać coś więcej niż zar*uchać dla przyjemności.
Gdybyś chciał zadać logiczne pytanie a nie prowokować zapytałbyś kto jest dawcą spermy.
Niema pytań głupich, jak widać są odpowiedzi i ma, to znaczenia np.: w przyszłości dla dziecka, które może będzie chciało znać swojego biologicznego ojca ja rozumiem, że Ty :) dokładnie ty lubisz minimalizować takie sprawy :), jak nazywanie kogoś kur… Moje pytanie jest głupie, ale pisanie z kimś kto nawołuje do podania adresu itp. to już nie? Bo nawet nie zwróciłeś tej osobie uwagi… przestań udawać inteligentniejszego, niż jesteś ok albo przestań być hipokrytą. (przeczytałem 1 część twojego komentarzu na reszty szkoda mi czasu).
Napiszę więc krótszą wypowiedź skoro czytanie aż tak boli.
Nie widzę wypowiedzi z nawoływaniem do podania adresu.
To czy dziecko będzie chciało dowiedzieć się kim był dawca spermy to kwestia tego dziecka, a nie Twoja. To nie jest sytuacja w której ojciec porzucił rodzinę i dziecko chce się dowiedzieć dlaczego. Jeśli nie jest to ktoś z otoczenia to najprawdopodobniej dziecko nawet o tym nie pomyśli. Tu nie chodzi o mnie, a prosty mechanizm psychologiczny. Gdybyś dzisiaj dowiedział się, że zostałeś poczęty przy pomocy plemnika abo jajeczka innego niż obecni rodzice to przestałbyś nazywać swoich rodziców rodzicami i zaczął szukać dawcy żeby zjawić się na progu domu i powiedzieć część prawdziwy/a tato/mamo? Jeśli tak to nie zazdroszczę więzi rodzinnych. Mnie na taką informacje raczej nie obchodziłoby kto za 40$ spuścił się do kubeczka...