W minionym tygodniu odbył się najpiękniejszy festiwal świata -
Pol'And'Rock Festival! To już 27. edycja imprezy, znanej wcześniej jako Woodstock. W tym roku impreza odbyła się w innym miejscu i nieco zmienionej formie - wszystko, aby zadbać o bezpieczeństwo bawiących się uczestników i uczestniczek festiwalu podczas pandemii.
W tym roku po raz kolejny nie zabrakło tęczowej reprezentacji na najpiękniejszym festiwalu świata.
Uczestnicy i uczestniczki mieli okazję wziąć udział w drugim Marszu Równości na Pol'And'Rocku!Tegoroczny festiwal nie obył się bez kontrowersji.
Podczas koncertu Łony i Webbera tłum, zachęcany przez rapera, skandował: "je*ać PiS". Spotkało się to ze sprzeciwem obozu władzy - wojewoda zachodniopomorski, który poskarżył się telefonicznie Owsiakowi.
"
Przed chwilą rozmawiałem z panem wojewodą tego województwa. Myślałem, że chce mi pogratulować. A pan wojewoda zapytał, dlaczego padają takie bluzgi i dlaczego nie reagujemy" - mówił Jerzy Owsiak ze sceny. "Panie wojewodo, nie pan będzie mówił, o czym mają śpiewać artyści i co ma krzyczeć publiczność. Nikt tego nie może robić! Żaden wojewoda, żaden król, żaden cesarz, żaden bóg!" - dodał Owsiak.
W odpowiedzi na ataki wojewody na Owsiaka, Łona wystosował specjalne oświadczenie. "P
rzyznaję, że forma tych pokrzykiwań była mało wyrafinowana — nie jestem dumny z miotania ze sceny wulgaryzmów tego rodzaju i wszystkie uwagi dotyczące języka przyjmuję z pokorą. Ale już emocja, która za tym stoi jest zupełnie szczera i wynika z autentycznego gniewu. Gniewu człowieka, który ma dość słuchania o tym, że geje i lesbijki "nie są równi normalnym ludziom"; dość dewastowania wymiaru sprawiedliwości i podsycania chaosu prawnego; dość rozwalenia publicznych mediów; dość brutalnego rozpędzanie pokojowych protestów; wreszcie dość tej niespotykanej arogancji i pychy, których twarzą stali się Krystyna Pawłowicz i Stanisław Piotrowicz (choć nie jestem może akurat w dogodnej pozycji do pouczania innych w sprawie dobrych obyczajów)" - napisał w oświadczeniu na Facebooku Łona.

"
Z dużą przykrością obserwuję natomiast, jak cała ta sytuacja uderza w moich Bogu ducha winnych przyjaciół z zespołu, w Jurka Owsiaka czy w jeden z najfajniejszych festiwali jakie znam - Pol'and'Rock Festival. Używanie mojego zachowania do ataku na Woodstock czy WOŚP jest chwytem poniżej pasa — okrzyki wznosiłem ja i to ja za nie odpowiadam" - dodał raper.(kb)