Piątek, 04.06.2021, Aktualizacja: Środa, 01.04.2026
Andrzej Piaseczny po coming outcie: "żyjemy w czasach terroru ekstremalizmów"
Chociaż niektórzy uważali, że orientacja seksualna Andrzeja "Piaska" Piasecznego to tajemnica poliszynela, o której mówiło się od dawna - piosenkarz dopiero niedawno zdecydował się na coming out. W rozmowie z "Vivą" przyznaje, że oficjalne wyjście z szafy nie zmieniło niczego w jego życiu.
"Ludziom czasem trudno zrozumieć, że można nie mieć ze sobą problemów. Że powiedzenie publicznie czegoś takiego, taki announcement jest skutkiem niezgody na obecną sytuację polityczno-społeczną, a nie wewnętrzną potrzebą spowiedzi, bez której nie mogłem już dłużej żyć. Kolejne szczęście w moim życiu, że nie musiałem mentalnie rozwiązywać gorsetu, bo on był już dawno rozwiązany" - przyznaje Piasek.
Celebryta nie chce jednak ujawniać prywatnych szczegółów ze swojego życia. "Żyjemy w czasach terroru ekstremalizmów: w lewo albo w prawo, białe albo czarne, tęczowe albo żółto-białe. Te ekstremalizmy powodują, że od wszystkich oczekuje się wywalenia bebechów na widok publiczny. Jeżeli powiedziałeś A, musisz powiedzieć Z i najlepiej zrobić transmisję on-line z sypialni 24 godziny na dobę. Ja takiego życia nie chcę i nigdy nie zaakceptuję. Zawsze sam stawiałem granice mojej otwartości i… sam je przesuwałem" - twierdzi artysta.
Piasek nie ukrywa, że jego uajwnienie się miało być skierowane do "zwyczajnych" ludzi i nie zamierza brać udziału w aktywistycznych przedsięwzięciach. "Powiedzeniem ludziom – nie tym, którzy już są na barykadach, nie aktywistom – ale całej reszcie, która ma ze sobą ten problem, którego ja nie miałem, że mają prawo do miłości. I nikt nie ma prawa ich osądzać".

Piosenkarz zabrał również głos w sprawie protestów Strajku Kobiet. "Gdzie dziś jest ten strajk kobiet? Skoro wywołał tak wielki rezonans społeczny, walczył o tak ważne sprawy, dlaczego go nie ma? I dlaczego ledwie kilka dni temu prezes ogłosił w zasadzie zwycięstwo, mówiąc, że „nic się nie stało”? Spróbuję powiedzieć to w sposób delikatny, bo nie chcę nikogo obrażać – otóż postawiłbym tezę, że być może, gdyby ten strajk miał bardziej dyplomatyczne przywódczynie – bo przecież rewolucji nie zrobimy, nie będziemy do siebie strzelać z karabinów na ulicach – odniósłby większy sukces".
Więcej przeczytacie w najnowszym numerze "Vivy".
(kb)
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
Ziiyo:
Nie, nie opisuje nieprawidłowo rzeczywistości, jeśli jest choćby jedna jednostka, która widzi podobnie, tfu, choćby nawet nie było jednej takiej jednostki.
Ziiyo:
Nie możemy oczekiwać bądź wręcz wymagać, żeby każdy "celebryta" był aktywistą na rzecz mniejszości, którą reprezentuje bądź jest jej tylko przychylny.
No i powtarzam, nie rozumiemy się, możę nie mówię wystarczająco precyzyjnie, ale pozwolę sobie powtórzyć:
Nie ma nic złego w braku aktywizmu kogokolwiek! Każdy ma prawo decydować o sobie w indywidualny sposób, również celebryta.
Moje uwagi dotyczyły zupełnie czegoś innego - ta osoba, jakakolwiek, prywatna, czy publiczna, chcąca sobie gwarantować prawo do bycia nie-aktywistom, wypowiadając się a'propos aktywistów staje w dyskusji na własne życzenie i jako taka ma prawo być krytykowana za swoje opinie anty-aktywistyczne.
Tylko po co? Czujesz się w ten sposób lepsza od innych? No to proszę bardzo - czuj. Wiedz, że zostanę na swoich nizinach moralnych nigdy nie dosięgając Twojego wzoru moralności xD
Ogólna uwaga do wszystkich (nie żeby mnie andro zainspirował ;) ): jak ja kocham takie wskazywanie, co ktoś powinien zrobić i mądrzenie się „co to ja bym nie zrobił(a) na miejscu X”. Śmieszy mnie to tak samo, jak puste pohukiwania nacjonalistów o zdrajcach, kolaborantach i ich wiara w to że oni są prawdziwymi patriotami. Oni sobie wyobrażają, że w razie wojny chwycili by za broń i bronili ojczyzny. (Ja obstawiam, że połowa tak zrobi, a druga zesra się w gacie ze strachu) Ja wiem, że takie tromtadracje mają wyłącznie na celu poprawienie sobie niskiej samooceny, ja już takich wspomagaczy nie potrzebuję. Wyleczyłem się z korwinizmu i nie popadam (póki co) w lewacyzm.
I mam to gdzieś, że wszyscy mnie będą hejtować.
A do tego on "robi robotę", w sumie jest w nim pewien aktywizm. Jego wyjście z szafy może przemówić do - jak sam mówi - "zwykłych ludzi": do tych, którzy słuchają wykonywanych przez niego kolęd, do jego rodziny, do ludzi, którzy są nam zupełnie inni i dlatego tak trudno nam ich zrozumiem i stąd te hejty i docinki o jego niewrażliwości, empatyczności i hipokryzji. Jeden pracuje aktywistycznie, inny "u podstaw" i oba typy działań są potrzebne.
Naprawdę jest wiele odcieni (w) tęczy, a poglądy nie idą w pakietach (i chyba nie powinny, jeśli ktoś chce się uważać za myślącego samodzielnie) - pakietach takich jak np. sojusznik homo, proabo, eko, wege, socjalizm, zwolennik równości małżeńskiej, antyklerykał lub innym: katolik, Polak, prolife, homofob, prawak, mięsożerca, denials.
- Oczywiście, że Piasek ma prawo do własnych opinii;
- Oczywiście, że ma prawo mieć własne zdanie na aktywizm, Strajki Kobiet id;'
Moja opinia odnosiła się wyłącznie do jego zachowania w rzeczywistości, która nas ogarnia i jego, IMHO, oderwanego od rzeczywistości zdania na ten temat.
Możecie się nie zgadzać, Piasek również, nadal uważam, że uprzywilejowany człowiek (tu sobie wstawcie cokolwiek, przedsiębiorca, marszałek, celebryta) swoimi żalami nie opisuje prawidłowo otaczającej nas rzeczywistości. Uniknąłem, rażącego Was wyrażenia "nie ma prawa", które Was uraziło, ok, ale nadal - koleś żyje w swoim wyimaginowanym świecie.
Inny temat - osoba publiczna a aktywizm - tu nadal uważam, że ktoś tak znany powinien znaleźć w sobie więcej empatii i odwagi, a nie patrzeć tylko na swoją d... ale jak pisaliście, ma prawo wyboru. Zgadzam się, że ma, ale nie zgadzam się z jego wyborem i nie hejtujcie tych, którzy się z Piaskiem nie zgadzają.
Howgh.
Czy opisuje nieprawidłowo tę"naszą rzeczywistość", jeśli takie nieistotne jednostki, jak ja widzą ją podobnie?
Rozumiem, że jest to zdanie dość odbiegające od ogólnie przyjętych norm zachowań społeczności, ale może takich osób jest jednak więcej, tylko z uwagi na "atak", boją się wyrazić swoją opinię?
Nie możemy oczekiwać bądź wręcz wymagać, żeby każdy "celebryta" był aktywistą na rzecz mniejszości, którą reprezentuje bądź jest jej tylko przychylny.
Czy naprawdę każdy z odmiennym zdaniem powinien siedzieć cicho i nie udzielać się na forum publicznym, bo szkodzi środowisku?
A czy wszystkich (a wierzcie mi, znam ich wielu), którzy pragną żyć spokojnie w społeczeństwie, którego są częścią, ktoś zapytał, czy kolorowe, połyskujące ptaki na paradach reprezentują ich i ich poglądy? Czy ktoś pomyślał, czy chcą (chcemy) kojarzyć się z takim obrazem LGBT, jeśli tacy nie jesteśmy?
Nie neguję potrzeby wyrażania siebie w taki sposób, jeśli ktoś takową czuje, ale jeśli ktoś oczekuje, że będę zawzięcie jej bronić, bo tak wypada, to przykro mi, ale nie.
I zdanie, żeby nie hejtować takich z odmiennym poglądem powinno działać w obie strony.
Ten przecinek przed literka " i " to mucha zrobiła nie ja
Brak mu życzliwości i EMPATII dla ludzi LGBT,i strajkujących kobiet.
Gdyby był wrażliwym człowiekiem to już dawno by się ujawnił i promowały walkę z homofobią lecz to nie w stylu podłego Piaska...
Potrafi myśleć tylko o sobie: jest przyziemnym, nieczułym egoistą
Inny temat - osoba publiczna a aktywizm - tu nadal uważam, że ktoś tak znany powinien znaleźć w sobie więcej empatii i odwagi, a nie patrzeć tylko na swoją d... ale jak pisaliście, ma prawo wyboru. Zgadzam się, że ma, ale nie zgadzam się z jego wyborem i nie hejtujcie tych, którzy się z Piaskiem nie zgadzają.
Howgh.
Masz rację !
to bardzo dobrze, że ludzie reagują nerwowo na Piaska.. Świadczy to o tym, że są porządnymi ludźmi.
Jeżeli ty akceptujesz Piaska to znaczy, że jesteś na niskim poziomie moralności i mentalnie jest ci on bliski.
Dlatego nie jesteś w stanie ogarnąć oburzenia na Piaska mimo , że @ Andre 200 sensownie ci to wytłumaczył, dlaczego ludzi są na niego wykurzeni.
Masz chyba problemy z rozróżnieniem dobra od zła, dlatego Piasek jest dla ciebie okey
- Oczywiście, że Piasek ma prawo do własnych opinii;
- Oczywiście, że ma prawo mieć własne zdanie na aktywizm, Strajki Kobiet id;'
Moja opinia odnosiła się wyłącznie do jego zachowania w rzeczywistości, która nas ogarnia i jego, IMHO, oderwanego od rzeczywistości zdania na ten temat.
Możecie się nie zgadzać, Piasek również, nadal uważam, że uprzywilejowany człowiek (tu sobie wstawcie cokolwiek, przedsiębiorca, marszałek, celebryta) swoimi żalami nie opisuje prawidłowo otaczającej nas rzeczywistości. Uniknąłem, rażącego Was wyrażenia "nie ma prawa", które Was uraziło, ok, ale nadal - koleś żyje w swoim wyimaginowanym świecie.
Inny temat - osoba publiczna a aktywizm - tu nadal uważam, że ktoś tak znany powinien znaleźć w sobie więcej empatii i odwagi, a nie patrzeć tylko na swoją d... ale jak pisaliście, ma prawo wyboru. Zgadzam się, że ma, ale nie zgadzam się z jego wyborem i nie hejtujcie tych, którzy się z Piaskiem nie zgadzają.
Howgh.