Znany influencer Mateusz Ledwig, który wypromował markę
Rubens był z Bytomia, wystąpił w programie TVP 3 Katowice. W porannym programie "Dzikie Budziki", prowadzonym na żywo, rozmawiał o swojej stronie, którą prowadzi oraz o książce z rozmówkami polsko-śląskimi.
Ku zaskoczeniu wielu widzów i widzek,
w trakcie programu Mateusz Ledwig zaczął opowiadać o związku za swoim partnerem i relacjach z poprzednimi partnerami.
"
A teraz z grubej rury. Uważam, że warto chodzić do TVP, szczególnie na programy live, kiedy nikt Cię nie zdejmie z anteny, bo sukcesem jest to, żeby wbić się spontanicznie z przekazem LGBT do odbiorców, którzy totalnie się tego nie spodziewają i może jeszcze nie rozumieją" - napisał w swoich mediach społecznościowych.
"Nie zapomnę ile razy miałem taką sytuację z moim chłopakiem, że miałem ochotę mu strzelić w pysk, po prostu za to, że jest. I wiem, że ludzie takie rzeczy też przeżywają, czy to w związkach heteroseksualnych czy homoseksualnych" - mówił o swoim związku w programie.
(kb)
Mateusz ma teraz swoje 5 minut i sensownie je wykorzystuje.
Ale czego dla autopromocji partnera się nie robi. Więc może mu wybaczył.
Chętnie daliby sobie strzelić w pysk, żeby tylko kogoś mieć...
Dobierasz sobie odpowiednich partnerów i dlatego nie masz agresywnych myśli względem nich.
"Nie zapomnę ile razy miałem taką sytuację z moim chłopakiem, że miałem ochotę mu strzelić w pysk, po prostu za to, że jest. I wiem, że ludzie takie rzeczy też przeżywają, czy to w związkach heteroseksualnych czy homoseksualnych" -powiedział
Dlatego wolę być sama...
Cenię sobie spokój i wygodę.
Nikt mi nie mlaska zupą, ani rozpycha się w łóżku.