8 czerwca 2019 r. ulicami Warszawy przeszła rekordowa pod względem ilości uczestników i uczestniczek Parada Równości. Szymon Niemiec, biskup Zjednoczonego Ekumenicznego Kościoła Katolickiego, a w przeszłości wieloletni współorganizator tego wydarzenia, odprawił przed jego rozpoczęciem nabożeństwo ekumeniczne. Taką modlitwę biskup Niemiec odprawia nieprzerwanie od 9 lat, niestety dopiero podczas ostatniej Parady zyskała medialny rozgłos, a duchownemu i pozostałym celebransom z tego tytułu zostały postawione zarzuty znieważenia uczuć religijnych.
"Wszystkim trzem celebransom nabożeństwa ekumenicznego przed Paradą Równości zostały postawione zarzuty obrazy uczuć religijnych. Dokładnie jestem podejrzany o obrazę uczuć religijnych poprzez znieważenie przedmiotu kultu w postaci mszy świętej rzymsko-katolickiej" - poinformował wówczas duchowny w swoich mediach społecznościowych.Akt oskarżenia wobec biskupa Niemca został wystosowany jeszcze w sierpniu 2020 roku. Zgodnie z zapowiedziami zostały mu postawione zarzuty z art. 196 Kodeksu karnego.
Obecnie zdarzenie ma swoją kontynuację. Biskup Niemiec poinformował na Facebooku, że sprawa powraca do prokuratury. "
W dniu dzisiejszym otrzymałem postanowienie Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieścia w Warszawie, w którym sędzia Natalia Maszkiewicz zwraca sprawę do prokuratury celem uzupełnienia dochodzenia.
Na 10 stronicowym uzasadnieniu sędzia masakruje akt oskarżenia i materiały dowodowe wykazując prokuraturze rażące błędy, w tym między innymi nie przesłuchanie świadków, nie sprawdzenie liturgii w której było sprawowane nabożeństwo, dokumentów wewnętrznych UECC i Kościoła Latającego Potwora Spaghetti, nie wskazanie pokrzywdzonych, oraz powołanie biegłego, który z definicji jest stronniczy i nie powinien być powoływany.
Zdaniem sądu zebrane akta sprawy nie pozwalają na rzetelne przeprowadzenie postępowania, gdyż przerzucają na sąd weryfikację faktów, które powinny zostać zweryfikowane na poziomie dochodzenia" - poinformował duchowny.(kb)
Z tego co wiem to KLPS nie jest zarejestrowany w Polsce, przegrali we wszystkich instancjach. Został tylko Strasburg. Oby im się udało :)
Abstrahując od tego czy rzeczywiście wyznawcy KLPS traktują na poważnie swoją religię czy też jest to parodia to nie rozumiem na jakiej podstawie odmawia się im rejestracji. Że co... że makaron, durszlak, Latający Potwór? Hmm a gorejący krzew, wniebowstąpienie, rozmnażanie ryb, szatan? A tak w ogóle to jak udowodnić/obalić że ktoś w coś rzeczywiście wierzy?
Na marginesie, pamiętam jak kiedyś czytałam jakieś opowiadanie sf gdzie opisana była religia obcych. Wydała mi się niezwykle dziwaczna, przesadnie wymyślna, nieprawdopodobnie osobliwa w obrzędach. A potem pomyślałam: "No taa, u nas za to czczą boga poprzez upamiętnianie tego jak został zamęczony i przybity do krzyża, co tydzień jedzą i piją coś co symbolizuje jego ciało i krew, a modlitwami wypędzają demony z ludzi. Kto to wymyślił?"
PiS raczej, niestety, działa bardzo planowo. Już udało im się przekonać sporą część opinii publicznej - przynajmniej tę, która w ogóle wie, że takie zdarzenie miało miejsce - jakoby to BYŁA kpina i parodia. PiS narzuca swoją interpretację i od razu wszyscy, którzy chcą pokazać, że PiS kłamie, mają pod górkę.