"Wszystkim trzem celebransom nabożeństwa ekumenicznego przed Paradą Równości zostały postawione zarzuty obrazy uczuć religijnych" relacjonuje na facebooku Szymon Niemiec, biskup Kościoła ekumenicznego. Po odprawieniu nabożeństwa na Paradzie Równości duchownemu grozi nawet do 2 lat pozbawienia wolności.
8 czerwca ulicami Warszawy przeszła rekordowa pod względem ilości uczestników i uczestniczek Parada Równości. Szymon Niemiec, biskup Zjednoczonego Ekumenicznego Kościoła Katolickiego, a w przeszłości wieloletni współorganizator tego wydarzenia, odprawił przed jego rozpoczęciem nabożeństwo ekumeniczne. Taką modlitwę biskup Niemiec odprawia nieprzerwanie od 9 lat, niestety dopiero w tym roku zyskała ona medialny rozgłos, a duchownemu z tego tytułu zostały postawione zarzuty znieważenia uczuć religijnych.
28 października miło miejsce przesłuchanie bp Niemca w sprawie postawionych mu zarzutów. Duchowny relacjonował przebieg wydarzeń na facebooku.
"
Wszystkim trzem celebransom nabożeństwa ekumenicznego przed Paradą Równości zostały postawione zarzuty obrazy uczuć religijnych. Dokładnie jestem podejrzany o obrazę uczuć religijnych poprzez znieważenie przedmiotu kultu w postaci mszy świętej rzymsko-katolickiej" pisze biskup.
O samym przebiegu przesłuchania mówi: "
Opinię w tej sprawie wydał ksiądz profesor Jacek Nowak z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Nie miałem okazji się z nią zapoznać gdyż zawiera 30 stron. Całość akt sprawy ma na tę chwilę 3 tomy, w tym 150 identycznych zawiadomień o popełnieniu przestępstwa przygotowanych przez portal Fronda.pl. Prowadzący przesłuchanie oficer policji pytał mnie głównie o różnice pomiędzy moim wyznaniem, a Kościołem Rzymsko katolickim, oraz o to jak często odprawiam nabożeństwa według mojego wyznania".Bp Niemiec podaje dwie możliwości rozwiązania tej sytuacji. "
Możliwe są dwa scenariusze: albo prokurator podejmie decyzję o umorzeniu postępowania, albo wniesie do sądu akt oskarżenia. W tym drugim wypadku, grozi mi kara grzywny, ograniczenia lub pozbawienia wolności do lat 2."Na koniec apeluje. "
Proszę Was wszystkich o dalsze wsparcie dobrymi myślami, modlitwą i innymi formami, gdyż mam głębokie przeczucie, że dla praw mniejszości, także religijnych, nastały w Polsce ciemne czasy".
W internecie powstała petycja, skierowana do prokuratury okręgowej w Warszawie, w której autorka zwraca uwagę na kuriozalną sytuację oskarżenia duchownego o obrazę uczuć religijnych.
Link do petycji!
(kb)
Fakty są takie ,że ks. Lemański w ostatnich wypowiedziach krytykuje biskupów z góry do dołu i nie jest za to karany.
Ks. Lemański nadal jest księdzem, chodzi do Kuźniara i Lisa i opowiada co mu się podoba i nie jest za to karany .
Znowu wycinasz sobie wygodne fakty, a niewygodne pomijasz. Nadawałbyś się na pracownika TVPiS.
Ks. Lemański nadal jest księdzem, chodzi do Kuźniara i Lisa i opowiada co mu się podoba i nie jest za to karany .
Ks Charamsa przez kilka lat był w związku z mężczyzną, czym naruszył zasadę celibatu, więc nie chodziło tu o wypowiedź ale o działanie.
Mamy też inne przykłady - Wojciech Lemański i Adam Boniecki. W obu przypadkach nie ma już wątpliwości, że byli karani za wypowiadanie swoich, niezgodnych ze zdaniem przełożonych, poglądów.
Ks Charamsa przez kilka lat był w związku z mężczyzną, czym naruszył zasadę celibatu, więc nie chodziło tu o wypowiedź ale o działanie.
Sam podajesz sondaże a później się ich wypierasz. Te 89% jest w sondażu " Religijność uczniów na tle ogółu Polaków ".
Czyli jednak zacząłeś czytać. Brawo!
Zabawne. Zaczynasz gadać jak tzw. liberalny katolik.
Heh. O tym jak działa wolność wypowiedzi w Kościele to już wiemy na przykładzie ks. Charamsy xD Jedno wolno, a innego nie.
Nie. Epitety mają na Ciebie zbawienny wpływ ;] Sprawiają, że zaczynasz czytać i myśleć.
Sam podajesz sondaże a później się ich wypierasz. Te 89% jest w sondażu " Religijność uczniów na tle ogółu Polaków ". Ja też byłbym za zniesieniem celibatu ,bo to tylko tradycja a nie dogmat wiary . I w tym właśnie objawia się wolność wypowiedzi w Kościele . O widzę ,że kończą się argumenty to zaczynają się epitety.
Te 89% wynika z podanych przez Ciebie sondaży.
W żadnym z podlinkowanych źródeł nie pada taka liczba w kontekście Polski. Nie pozwalam Ci tak pisać. Nie będziesz składał fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu twemu.
Ponadto wiele z tych źródeł to nie sondaże, tylko bardziej poważne źródła, jak np. wyniki spisu powszechnego, robionego na całej populacji, a nie wyłącznie na próbie z tejże.
Ależ na przestrzeni lat traci. Nie tyle co wiernych, ile wiernych którzy podzielają poglądy kościelnej doktryny. Dla przykładu był taki sondaż na temat celibatu księży - przeprowadzono go jakoś na początku lat 90, a później bodajże w tym, albo zeszłym roku. Krótko mówiąc większość Polaków wówczas popierała celibat, dziś większość nie popiera.
Hierarchowie kościelni zaś nadal twardo trzymają się tych tracących na popularności doktryn. I będą zapewne trzymać się ich jeszcze mocniej, bo średnia ich wieku rośnie. Choćby ze względu na wydłużający się średni czas życia Polaków. Natomiast liczba nowych, młodych księży spada - i to szybciej od przyrostu naturalnego.
W takiej sytuacji utrata identyfikacji katolickiej przez sporą część Polek i Polaków, to kwestia czasu.
Informacji, o których piszę poszukaj sobie sam, chociaż nie podejrzewam Cię o zadanie sobie takiego "trudu". Nie ma sensu, żebym szukał za Ciebie. Już i tak udowodniłeś, że wszystko masz w dupie.
Masz w dupie fakty, masz w dupie to co piszą Twoi rozmówcy. W dupie masz też swoją religię i jej zasady. Nawet podwójnie, bo nie dość że jesteś obleśnym kryptopedałem, to jeszcze masz czelność wypominać innym kpiny z religii chrześcijańskiej postępując dokładnie wbrew zasadzie wyjmij najpierw belkę z oka swego, a wtedy przejrzysz, aby wyjąć źdźbło z oka brata swego. Obrzydliwy hipokryta z Ciebie.
Te 89% wynika z podanych przez Ciebie sondaży. Ale przecież nie ma znaczenia czy 89% czy 87%, bo istotny jest rząd wielkości . Jeżeli twierdzisz ,że KK w Polsce traci siły i jest skończony, to musiałby znacząco tracić wiernych.
Te statystyki odnoszą się do młodzieży w wieku szkoły średniej ,więc nie obejmują całości uczęszczających na religię. To jest specyficzny wiek w którym często ma miejsce młodzieńczy bunt i wiele takich osób jak dorośnie i zmądrzeje to wraca do Kościoła .
Pew Research Center zrobiło całkiem niedawno takie badanie religijności ludzi na świecie z podziałem na ponad 40-latków i poniżej 40-latków. Pomijając fakt, że Polska okazała się jednym z liderów w różnicy między uczestnictwem starszego i młodszego pokolenia w wydarzeniach religijnych, badacze zamieścili również w swojej pracy studium przypadku USA dla pokazania, że relacja między religijnością starszych i młodszych pokoleń nie jest zawsze taka oczywista: https://www.pewforum.org/2018/06/13/why-do-levels-of-reli(...)country/
Okazuje się, że gdzieś do lat 70. w USA wcale nie najstarsi byli najbardziej religijni. Jakby nie patrzeć, właśnie od lat 70. notuje się spadek popularności chrześcijaństwa i wzrost popularności bezwyznaniowości: https://en.wikipedia.org/wiki/Religion_in_the_United_(...)948-2017
Wynika z tego jasno, że spora część tej "zbuntowanej amerykańskiej młodzieży" jednak nie nawróciła się z wiekiem. Na Twoim miejscu, nie byłbym taki pewien, że wypadki w Polsce nie potoczą się właśnie tak, jak w Stanach.
Skąd masz te dane o 89%?
Nigdzie nie pisałem o drastycznym spadku religijności. Ale jakiś tam spadek jest. Spis powszechny GUS z 2011 roku pokazał, że jako katolicy określa się ok. ~ 87% Polek i Polaków (co już podlinkowałem). GUS podaje też (za danymi kościelnymi), że w 2017 roku ochrzczeni stanowili 87% mieszkańców Polski: https://pl.wikipedia.org/wiki/Ko%C5%9Bci%C3%B3%C5%82_(...)iernych. Biorąc pod uwagę, że zawsze są konwertyci i apostaci raczej trudno twierdzić, że obecnie katolików jest >= 87%. Tak więc jakiś spadek jest. Jaki dokładnie - nie wiem. Tego, być może, dowiemy się w 2022 roku, kiedy będą wyniki kolejnego spisu powszechnego.
Wiadomo, że jest spadek wśród najmłodszych badanych grup, co już podlinkowałem.