Wtorek, 16.03.2021, Aktualizacja: Środa, 01.04.2026
Piotr Ikonowicz oficjalnie kandydatem na RPO Lewicy
Wczoraj odbyła się konferencja Wiosny Roberta Biedronia, podczas której lider partii zaprezentował Piotra Ikonowicza, jako kandydata na urząd Rzecznika Praw Obywatelskich.
"Piotr Ikonowicz to wybitna postać, obrońca praw lokatorskich, zasłużony także tu, w Warszawie" - mówił Robert Biedroń. Przekonywał: "to człowiek, który ma mandat społeczny do tego, żeby z dumą nosić ten ważny mandat państwowy - rzecznika praw obywatelskich. Dlatego naszą rekomendacją będzie jego wsparcie i to będzie kandydatura, którą będziemy chcieli zgłosić w piątek" - zadeklarował europoseł.
Zarazem lider Wiosny kategorycznie sprzeciwił się kandydaturze Bartłomieja Wróblewskiego, wystawionego przez PiS. "Nie ma mowy, żebyśmy poparli na rzecznika praw obywatelskich osobę, która zgotowała piekło kobiet" - mówił Robert Biedroń.
O kandydaturze Ikonowicza mówiło się już od jakiegoś czasu. Część działaczy i działaczek Lewicy próbowała ją przeforsować. Powstał nawet specjalny list poparcia dla społecznika. "Bardziej niż kiedykolwiek potrzebujemy rzecznika praw obywatelskich, który będzie niezależny od nacisków, bezkompromisowy, który stanie po stronie wykluczonych, ofiar reprywatyzacji, eksmitowanych, bezdomnych i kobiet. (…) Taką osobą jest Piotr Ikonowicz" – napisano w liście. Pod nim podpisali się m. in. posłanka Nowej Lewicy Anna Maria Żukowska, posłanka Razem Paulina Matysiak, działacz związkowy Piotr Szumlewicz.
Ikonowicz został oficjalnie poparty przez partię Razem. "Jestem przekonana, że to będzie kandydat całej Lewicy" - mówiła Anna Maria Żukowska.
(kb)
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
Osoba Piotra Ikonowicza na stanowisku RPO daje (moim zdaniem) gwarancję, że w ramach istniejącego systemu, prawa wyzyskiwanych i wykluczanych nie będą zapominane, wyszydzane i anulowane.
Aktualny RPO, Adam Bodnar, ma niestety fatalną skazę w życiorysie: uczestnictwo w 2004 w finalizacji prywatyzacji PKO. Po tym elemencie neoliberalnej kontrrewolucji mógł już 'pomagać ludziom' - skutecznie i łagodnie broniąc praw człowieka (z wyłączeniem praw pracowniczych). Nie zauważając, że wieloraka dyskryminacja ma swe początki w kapitalistycznym wyzysku.