Wtorek, 29.09.2020, Aktualizacja: Środa, 01.04.2026
Mosbacher: przedsiębiorcy nie chcą jechać i inwestować tam, gdzie ich pracownicy nie są szanowani i nie mają praw
Ambasadorka USA o ekonomicznym aspekcie polskiej homofobii
Ambasadorka Stanów Zjednoczonych Ameryki w Polsce - Georgette Mosbacher - udzieliła wywiady "Wirtualnej Polsce" niedługo po opublikowaniu listu otwartego 50 przedstawicieli i przedstawicielek różnych krajów w obronie osób LGBT.
"Zacznę od podkreślenia jednej, fundamentalnej sprawy: Stany Zjednoczone wierzą w równość wszystkich ludzi. W pełni rozumiem i szanuję fakt, że Polska jest krajem katolickim - nikt nie chce tego podważać. Niemniej musicie wiedzieć, że w kwestii LGBT jesteście po złej stronie historii. Mówię o postępie, który się dokonuje bez względu na wszystko. Używanie tego typu retoryki wobec mniejszości seksualnych jedynie wyobcowuje Polskę, przekładając się też na konkretne decyzje biznesowe" - mówiła w rozmowie z Marcinem.
Dyplomatka podkreśliła, że obecne działania polskiego rządu w kontekście osób LGBT nie tylko zagrażają wizerunkowi Polski i stawiają nas w jednym szeregu z państwami wyznaniowymi, ale i szkodzą gospodarce. Mosbacher wskazuje, że pewne branże nie zechcą inwestować pieniędzy w naszym kraju, ze względu na sprzeczną politykę firm z polityką rządu PiS.
"Choćby branży filmowej i technologicznej - trzeba być tego świadomym. Ci przedsiębiorcy nie chcą jechać i inwestować tam, gdzie ich pracownicy nie są szanowani i nie mają praw, które akceptuje większość świata Zachodu. Dochodzą do mnie głosy zaniepokojonych przedsiębiorców, ale co warto dodać - podobnie dzieje się również w Ameryce. Hollywood i sektor IT nie chcą współpracować ze stanami, które uchwalają prawa sprzeczne z wartościami branży" - przekonuje polityczka. Kobieta uważa, że jedną z takich rzeczy są polskie strefy "wolne od LGBT", przez które potencjalni inwestorzy i inwestorki uważają za dyskryminację.
Dziennikarz zauważył, że tego typu dokumenty w Polsce mają charakter symboliczny. "Czasami symbole mówią więcej niż czyny czy słowa. Wiem, że to nie jest do końca uczciwe, ale przez takie "symbole" Polska nabawiła się wizerunku państwa, które nie szanuje ludzi o innej orientacji seksualnej. Raz jeszcze podkreślam, mam ogromny szacunek do religijnej tradycji kraju, w którym jestem ambasadorem, ale prawa człowieka to prawa człowieka - są uniwersalne bez względu na dominującą religię" - uważa Mosbacher.
Cały wywiad dostępny jest tutaj.
(kb)
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
Przedsiębiorcy nie chcą przyjeżdżać tam, gdzie się wykorzystuje pracownika? To sami przedsiębiorcy wykorzystują pracowników. Wystarczy, że McDonald otworzy restauracje w mieście, gdzie jest duże bezrobocie, i kołchoz pracy gwarantowany. Nie jest tak, że przedsiębiorca raczej przeniesie się z miejsca, gdzie sytuacja pracowników jest mocna, a pójdzie tam, gdzie pracownik nie ma żadnych praw, bo sam nie będzie musiał ich stosować. Dziękuje.
'Swoje przekonania staram się opierać o wyniki badań'
Opiera się o ścianę.
Opiera się na wynikach.
I zamknij się już w tym temacie.
Czyli tylko szanowny pan Czarek Z. ma prawo krytykować wszystko i wszystkich najlepiej w sposób daleki od logiki.
Nie masz nic na obalenie twierdzenia, że poglądy które reprezentujesz są tylko kazaniem zdaniem "tak bo tak", więc szukasz sposobu żeby zaatakować mnie personalnie. Zaraz skąd cała społeczność LGBT tak dobrze to zna?
Wiesz dobrze że przekonania które reprezentujesz przypominają kazania księży walczących z LGBT. "Mi się tak wydaje, nie ważne co mówią badania, LGBT nie szanują języka i tradycji więc nie należy ich słuchać."
'Swoje przekonania staram się opierać o wyniki badań'
Opiera się o ścianę.
Opiera się na wynikach.
I zamknij się już w tym temacie.
Domyślam się, że DSoS opiera się również na swoich.
Masz prawo szczycić się że swoje przekonania opierasz tylko na swoim postrzedaniu świata, ale nie oczekuj że ktoś potraktuje to powaznie.
Swoje przekonania staram się opierać o wyniki badań, statystykę, teorie naukowe i jakieś faktyczne dane, a nie wydaje mi się tak to musi być tak. Swego czasu zwiodło mnie swoją piękną mowa wiele opcji politycznych i w zderzeniu z rzeczywistością jedna po drugiej okazywała się oszustem. Masz prawo wierzyć w piękne słowa stojące w sprzeczności ze światem ale nie bądź kaznodzieją który nakłania do swojej wiary (komunizm) innych. Przy okazji wielu obrażasz i już niejeden ci pisał że czuje się urażony tym co piszesz o grupom społecznym. Podobno komunizm ma im nieść wyzwoleni, wyzwolenie przez pogardę? Chyba podziękuję.
Od kiedy nie wierzę w żadne ideologię staram się za wszelką cenę nie opierać swojego myślenia na prywatnym doświadczeniu bo to nie jest dobre źródło kształtowania poglądów o świecie.
Domyślam się, że DSoS opiera się również na swoich.
Zdajesz sobie sprawę że właśnie napisałeś że wszystkie swoje przekonana opierasz na błędach poznawczych?
Zaniedbywanie miarodajności – tendencja do dokonywania oceny na podstawie danych, o których wiadomo, że nie mają znaczenia statystycznego.
Efekt przekonania – ocenianie poprawności argumentacji na podstawie zgodności konkluzji z własnymi opiniami, zamiast na podstawie faktycznej logiczności argumentów.
'Podążając tym tokiem myślenia'
Wątpię o podążaniu. PiS dba o kapitalistów, a nie zwykłych ludzi. Najlepszy przykład ostatnie rozwiązania dotyczące 'przemysłowego' wynajmu mieszkań.
500+ itp. nie mają nic wspólnego z myśleniem lewicowym, które związane jest z rozwiązaniami strukturalnymi i zmianami społecznymi.
Dobrym przykładem myślenia pisowatych były uwagi Szyszki:
'Nie trzeba pomagać w sposób sztuczny w budowie żłobków, przedszkoli i tych innych rzeczy. To są sprawy chwilowe, jako spuścizna po poprzednim systemie komunistycznym i po PO.' debata przedwyborcza w Pruszkowie, rok temu.
Polska jest chyba jedynym krajem gdzie osoby LGBT+ są neoliberalne, zapatrzone w USA i - co tu dużo mówić są osobami cyniczno-hipokrytycznymi.
Gdzie indziej, zwłaszcza w krajach nordyckich, LGBT są jasno i wyraźnie antyamerykańscy, pozbawieni złudzeń co do kapitalizmu (najczęściej, choć oczywiście nie wyłącznie).
Związki partnerskie są po prostu sprawiedliwe. Siostra mojego partnera rozlicza podatek z mężem (ślubnym). My - nie możemy, choć jesteśmy ze sobą równie długo. To jest realna niekorzyść, więc uznanie że tak samo jak oni przyczyniam się do dobrostanu społecznego będzie wyrównaniem niesprawiedliwości.
Związki partnerskie to czysta i prosta sprawiedliwość społeczna.
Adopcja w Polsce, w dzisiejszych realiach, mogłaby być niekorzystana dla dzieci. Temat jest zbyt obszerny na wpis w tym miejscu.
Jest to dosyć osobliwe spostrzeżenie. W Polsce faktycznie liberałowie społeczni są liberałami gospodarczymi, a konserwatyści społeczni - powiedzmy że są bardziej wrażliwi społecznie na wykluczenie ekonomiczne (choć w dość głupi sposób).
Podążając tym tokiem myślenia, to PiS powinien chylić się ku związkom partnerskim, a PO powtarzać "niech sobie radzą sami, liberalizm jest".
Polska jest chyba jedynym krajem gdzie osoby LGBT+ są neoliberalne, zapatrzone w USA i - co tu dużo mówić są osobami cyniczno-hipokrytycznymi.
Gdzie indziej, zwłaszcza w krajach nordyckich, LGBT są jasno i wyraźnie antyamerykańscy, pozbawieni złudzeń co do kapitalizmu (najczęściej, choć oczywiście nie wyłącznie).
Związki partnerskie są po prostu sprawiedliwe. Siostra mojego partnera rozlicza podatek z mężem (ślubnym). My - nie możemy, choć jesteśmy ze sobą równie długo. To jest realna niekorzyść, więc uznanie że tak samo jak oni przyczyniam się do dobrostanu społecznego będzie wyrównaniem niesprawiedliwości.
Związki partnerskie to czysta i prosta sprawiedliwość społeczna.
Adopcja w Polsce, w dzisiejszych realiach, mogłaby być niekorzystana dla dzieci. Temat jest zbyt obszerny na wpis w tym miejscu.