Z przeprowadzonego przez Instytut Williamsa badania wynika, że od wprowadzenia równości we wszystkich stanach USA w 2015 roku śluby par jednopłciowych wygenerowały dla amerykańskiej gospodarki zyski w wysokości 3,8 miliarda dolarów. Jak widać - równość małżeńska się opłaca. Kto powie o tym rządzącym w Polsce?
Od historycznej decyzji Sądu Najwyższego w USA, wprowadzającej we wszystkich stanach równość małżeńską, około 293 tysiące par jednopłciowych zawarło tam związek małżeński. Jak się okazuje, równość małżeńska się opłaca: śluby te wygenerowały 3,8 miliarda dolarów dla amerykańskiej gospodarki.
Badania na ten temat przeprowadził Instytut Williamsa, będący częścią Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles. Raport z wynikami można przeczytać tutaj.
Dokładnie 5 lat od wprowadzenia ze wszystkich stanach USA równości małżeńskiej minie 26 czerwca. Wcześniej obowiązywała w pojedynczych stanach. Łącznie par jednopłciowych po ślubie jest w USA 513 tysięcy. Natomiast w ciągu pierwszego miesiąca od wyroku w 2015 roku pobrało się 96 tysięcy takich par, generując 813 milionów dolarów.
Dodatkowo badacze i badaczki twierdzą, że 22% małżeństw jedopłciowych w USA wychowuje dzieci - to około 112 tysięcy rodzin, w których rodzice tej samej płci są po ślubie.
Z raportu wynika też, że w ciągu jednego roku śluby par jednopłciowych generują około 45 tysięcy miejsc pracy. Pomimo faktu, że - jak wynika z badań z 2016 roku - pary jednopłciowe zwykle wydają mniej pieniędzy na śluby i wesela niż pary różnopłciowe, amerykańska gospodarka wciąż odnotowuje dzięki nim duże zyski. Dokładają się do nich też wydatki związane z przyjazdami gości spoza danego stanu - według Instytutu Williamsa od decyzji Sądu Najwyższego na śluby par jednopłciowych spoza danego stanu przybyło ponad 4,5 miliona gości.
Liderka badania, Christy Mallory, mówiła: "Równość małżeńska zmieniła życia par jednopłciowych i ich rodzin. Oprócz tego zapewniła pokaźny zysk dla firm, państwa i samorządów lokalnych".
Może ktoś powie rządzącym w Polsce, że równość małżeńska się opłaca? Tak tylko rzucamy pomysłem, bo skoro prawa człowieka do nich nie przemawiają, to może pieniądze zaczną.
Dziś bardziej niż kiedykolwiek potrzebujemy własnego głosu w Internecie. Daliśmy radę przez 24 lata - z Waszą pomocą przetrwamy także ten ciężki okres. Równocześnie utrzymanie takiego projektu jeszcze nigdy nie było tak trudne.
Zobacz jak wspomóc QUEER.PL
(ab)
Wtorek, 28.04.2015 Sąd Najwyższy zdecyduje o równości małżeńskiej
Poniedziałek, 15.12.2014 USA: pary jednopłciowe rzadziej się rozwodzą
Środa, 26.06.2013 USA i Sąd Najwyższy: zakaz małżeństw niekonstytucyjny!
Czwartek, 05.05.2011 USA: nowe kampanie LGBT
Wtorek, 21.09.2010 Associated Press pyta o homomałżeństwa
gorzej, w tv kilka dni temu mówili, że kierowniczka tej IKEI ma postawione zarzuty prokuratorskie za zwolnienie tego homofoba ! :-(
Władza to co innego, oni kierują się inną "logiką". My tu mówimy o zachowaniach przedsiębiorców i konsumentów. Janusz i Grażyna mogą gejów nienawidzić, ale na pewno jak będzie można zarobić to rączkę wyciągną. A już na pewno nie zrezygnują z zakupów w IKEA ze względów ideologicznych :D
Pisałem o przykładowej "Rurytani". Chociaż Polska akurat tu jest takiej Rurytani bliższa niż np. Niemcy.
Ale chyba nie mówisz o Polsce... W Polsce "Pecunia non olet", mogą nas nienawidzić ale pieniążki nasze z chęcią przytulą. A bojkoty konsumenckie ... nie rozśmieszaj mnie. Za zwolnienie miłośnika kar biblijnych IKEA była bojkotowana ... przez jakieś 3 minuty :D
gorzej, w tv kilka dni temu mówili, że kierowniczka tej IKEI ma postawione zarzuty prokuratorskie za zwolnienie tego homofoba ! :-(
Ale chyba nie mówisz o Polsce... W Polsce "Pecunia non olet", mogą nas nienawidzić ale pieniążki nasze z chęcią przytulą. A bojkoty konsumenckie ... nie rozśmieszaj mnie. Za zwolnienie miłośnika kar biblijnych IKEA była bojkotowana ... przez jakieś 3 minuty :D
Ogólnie to uważam to za słabą motywację.