"Stanowczo sprzeciwiamy się godzącej w Konstytucję kampanii wykluczenia osób LGBT+. Apelujemy do wszystkich sił politycznych i społecznych, a zwłaszcza do sprawujących władzę, o powstrzymanie się od dyskryminujących i nienawistnych wypowiedzi" - zadeklarowała Rada Wydziału prawa i Administracji UW. Sprzeciwił się temu ujawniony przez Gazetę Wyborczą sędzia Kamil Zaradkiewicz.
Pracownicy i pracowniczki Rady Wydziału Prawa i Administracji UW przyjęli uchwałę w myśl której sprzeciwiają się mowie nienawiści, którą politycy i polityczki kierują w stronę osób LGBT. Stanowisko zostało przegłosowane znaczącą ilością głosów: za było 106 osób, przeciwko 6, a 12 się wstrzymało.
"Wyrażamy sprzeciw wobec godzącej w podstawowe wartości konstytucyjne i prawa człowieka kampanii nienawiści w stosunku do osób LGBT inspirowanej przez polityków" - brzmiała główna teza uchwały.
Dalej czytamy: "Wspólnota Wydziału Prawa i Administracji UW przypomina, że w myśl art. 32 Konstytucji RP: 1. Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne. 2. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.
Stanowczo sprzeciwiamy się godzącej w Konstytucję kampanii wykluczenia osób LGBT+ (lesbijek, gejów, innych osób nieheteronormatywnych i/lub transgenderowych).
Apelujemy do wszystkich sił politycznych i społecznych, a zwłaszcza do sprawujących władzę, o powstrzymanie się od dyskryminujących i nienawistnych wypowiedzi i czynów, naruszających zasadę poszanowania godności ludzkiej, na której zbudowana jest nasza wspólnota polityczna".
Wyraźny sprzeciw w tej sprawie zgłosił ujawniony przez Gazetę Wyborczą były p. o. pierwszego prezesa Sądu Najwyższego - Kamil Zaradkiewicz. Sędzia opublikował na swoim profilu na Facebooku swoje stanowisko w tej sprawie. Napisał w nim:
"U
ważam, że uczelnia publiczna powinna być miejscem badań naukowych i nauczania studentów niezależnie od ich poglądów, a tym samym miejscem politycznie neutralnym i nie powinna być forum politycznej debaty, a tym bardziej ferowania ogólnikowych ocen w sprawach, które stanowią przedmiot bieżącej debaty politycznej i które budzą polityczne emocje.
Wesprzyj Queer.pl - najstarszy portal LGBT w Europie
Dziś bardziej niż kiedykolwiek potrzebujemy własnego głosu w Internecie. Daliśmy radę przez 24 lata - z Waszą pomocą przetrwamy także ten ciężki okres. Równocześnie utrzymanie takiego projektu jeszcze nigdy nie było tak trudne.
Zobacz jak wspomóc QUEER.PL Moim zdaniem, co także podkreślałem wcześniej, niezależnie od intencji autorów podejmowanie uchwał o ogólnikowej treści, nie stanowiąc przedmiotu analiz naukowych, treści „wyrażających sprzeciw” wobec działań polityków, w tym Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, wykracza poza ramy konstytucyjne autonomii uniwersytetu. Ponadto takie działania odbieram i oceniam osobiście jako mogące służyć stygmatyzowaniu tych pracowników i studentów, którzy nie podzielają zapatrywań prezentowanych w uchwałach, co jest moim zdaniem niedopuszczalne w ramach działalności publicznej szkoły wyższej" - twierdzi Zaradkiewicz.
(kb)