Aktywista LGBTQ i działacz Lewicy, Mateusz Goździkowski, został pomówiony przez rządowe media, które twierdzą, że chwalił się udziałem w "napaści" na kierowcę "antypedofilskiej" furgonetki. W artykule TVP zestawiono informacje o działalności Goździkowskiego jako aktywisty LGBT wraz ze stwierdzeniem, że "pedofile nieraz atakowali osoby, które próbowały bronić dzieci przed agresją". Dodatkowo ujawniono informacje na temat miejsca pracy Goździkowskiego i napisano, że w przeszłości nękał proboszcza jednej z płockich parafii. Nie wspomniano, że proboszcz nazwał go "zboczeńcem".
Jak wynika z naszych informacji, Goździkowski nie brał udziału w głośnym obywatelskim zatrzymaniu na warszawskim Ursynowie. Nie przeszkodziło to autorowi bądź autorce artykułu w stwierdzeniu, że "działacz Lewicy chwali się udziałem" w "napadzie" na kierowcę Fundacji "Stop Pedofilii".
W artykule nie wyjaśniono czym zajmują się aktywiści wspomnianej organizacji oraz nie poinformowano, że hasła rozpowszechniane z furgonetek, stworzone na wzór policyjnych komunikatów, powielają kłamstwa na temat osób homoseksualnych. Osoby stojące w pobliżu pojazdu mogą usłyszeć m.in., że "homoseksualiści chcą uzależnić dzieci od seksu" czy "są odpowiedzialni za epidemię AIDS". Nie dodano, że zgodnie z obywatelskim projektem ustawy złożonym do sejmu przez ową Fundację, pod przykrywką ochrony dzieci poprzez zmianę kodeksu karnego, autorzy i autorki dokumentu starają się zrównać z pedofilami wszystkie osoby LGBTQ oraz zakazać edukacji seksualnej.
TVP stwierdza, że działania Fundacji i rozpowszechniane przez nią poglądy nie są sprzeczne z prawem. Dodatkowo upubliczniono informacje na temat miejsca pracy Goździkowskiego. W kolejnej części tekstu powołując się na Kaję Godek napisano, że w przeszłości Goździkowski nękał proboszcza jednej z płockich parafii. Nie przywołano przy tym kontekstu całej sytuacji, w której to Goździkowski został nazwany przez księdza Tadeusza Łebkowskiego "zboczeńcem".
Mowa tutaj o sprawie, która miała swój początek w kościele pod wezwaniem św. Maksymiliana Kolbe w Płocku, gdzie przy okazji Świąt Wielkanocnych w 2019 roku, pojawiła się homofobiczna instalacja mająca przedstawiać "Grób Pański". Wśród nazw grzechów, za które zdaniem autorów umarł na krzyżu Jezus, znalazło się "LGBT" i "gender". Mateusz Goździkowski wraz z Moniką Niedźwiecką w ramach sprzeciwu wetknęli w instalację tęczową chorągiewkę. Po chwili Goździkowski i Niedźwiecka zostali wyrzuceni z kościoła przez proboszcza, księdza Tadeusza Łebkowskiego, który nazwał Goździkowskiego "zboczeńcem" oraz miał wyrwać mu telefon i skonfiskować karty pamięci.
Artykuł podsumowano słowami "Pedofile nieraz atakowali osoby, które próbowały bronić dzieci przed agresją".
(pk)
Czwartek, 07.07.2022 Liczba wzmianek o LGBT+ w mediach wzrosła o ponad 200% - TVP Info dopiero na czwartym miejscu
Piątek, 23.06.2017 Cejrowski o Tusku: on kocha Polskę od tyłu
Wtorek, 18.01.2022 Godek komentuje wyrok sądu ws. Tęczowej Maryjki: Należy pilnie rozważyć zmianę przepisów o uczuciach religijnych.
Wtorek, 07.12.2021 Aktywistki od Tęczowej Maryi przed sądem II instancji
Poniedziałek, 08.11.2021 Kolejna rozprawa w sprawie Tęczowej Maryi: oskarżyciele aktywistek złożyli apelacje
A przecież ta kampania Stop pedofili jest wymierzona w osoby homo seksualne
Wejdź na stoppedofilii.pl
Pobierz poradnik "jak powstrzymać pedofila?"
Już sobie wyobrażam jak wygląda pierwsza strona tego poradnika:
"Gdy zauważysz, że pedofil molestuje dziecko, w pierwszej kolejności złap go za sutannę..."
Poza tym kolor plandeki jest taki sugestywny XD.
Swoją drogą ciekawe czy gdyby ktoś jeździł z przekreślonym wizerunkiem różańca i tekstem "stop pedofilii wśród kleru", to rządowe media potraktowałyby to jak "aktywizm antypedofilski". Łatwo się spodziewać, że wtedy mówilibyśmy o plugawym ataku na kościół. Ruch ciał fizycznych jest względny, ale przy moralności to pikuś :D.
Marzenie?