Unijne instytucje muszą wykorzystać swoje wszystkie narzędzia i możliwości, by doprowadzić do wycofania się z pomysłu "stref wolnych od LGBT", jak i zapobiec powstawaniu podobnych inicjatyw w przyszłości - czytamy w liście do szefowej Komisji Europejskiej, szefów Komitetu Regionów i Rady Europy, który wystosowały kobiety i grupa LGBT z Partii Europejskich Socjalistów. PES Women i Rainbow Rose przypominają też m.in., że epidemia COVID-19 pokazała dyskryminację par osób tej samej płci w naszym kraju.
Kobiety i LGBT w Partii Europejskich Socjalistów przypominają europejskim liderom i liderce o Polsce w liście, który został opublikowany w poniedziałek wieczorem. PES Women i Rainbow Rose, czyli działająca przy PES organizacja LGBT, piszą do stojącej na czele Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen, szefa Rady Europejskiej, Charlesa Michela i przewodniczącego Komitetu Regionów, Apostolosa Tzitzikostasa w sprawie sytuacji społeczności LGBT w Polsce.
Autorzy i autorki listu przypominają, że 18 grudnia Parlament Europejski przyjął rezolucję ws. "stref wolnych od LGBT", wzywając samorządy, które przyjęły uchwały anty-LGBT, do wycofania się z nich i wzywając też Komisję Europejską do potępienia dyskryminacji i przemocy wobec społeczności LGBT.
Nie brakuje także przypomnienia, że polski rząd zdecydował się zamknąć granicę na czas epidemii COVID-19, wykluczając z wyjątków partnerów, małżonki w związkach jednopłciowych, bo Polska nie uznaje małżeństw jednopłciowych zawartych za granicą, kwestia ta nie jest też uregulowana w prawie krajowym.
PES Women i Rainbow Rose nawiązują też do projektów ustaw, które są procedowane w Sejmie - zaostrzenia aborcji i karania za edukację seksualną. Autorzy i autorki listu apelują do instytucji, by informowały o sytuacji w Polsce, monitorowały ją, a Rada Europy odblokowała dyrektywy, które poprawią sytuację społeczności LGBT w Polsce.
"Chociaż Europejska społeczność skrytykowała już te wstydliwe praktyki, o wiele więcej musi być zrobione. Polscy obywatele i obywatelki, niezależnie od swojej orientacji seksualnej, muszą wiedzieć, że nie są sami. A dla społecznej segregacji musi być zerowa tolerancja" - komentuje europoseł i kandydat na prezydenta, Robert Biedroń.
Warto przypomnieć, że podobne listy wysłał w lutym szef parlamentarnego zespołu ds. Równouprawnienia Społeczności LGBT, poseł Lewicy, Krzysztof Śmiszek.
"Zawsze powtarzam, że łatwiej jest budować politykę na strachu niż zaproponować społeczeństwu jakiś pomysł, wizję na przyszłość. Przeciwnicy równości lubią powtarzać, że małżeństwa i związki partnerskie nie są potrzebne, bo wiele spraw można sobie "załatwić". Niestety, epidemia pokazała, że to nieprawda i że nie ma też czegoś takiego, jak "tematy zastępcze". Przenoszenie naszej uwagi na walkę z prawami kobiet, czy z edukacją seksualną to znowu prosty zabieg, gdy nie ma się propozycji na walkę z kryzysem. Europa to widzi i cieszę się z jej solidarności" - mówi Magda Dropek z krakowskiej Lewicy.
Należy wszystko wykorzystać co się da
Niestety, do takiego prostego przekazu nie jest zdolny nawet prof. Jacek Kochanowski: https://twitter.com/kochanowskijacq?lang=pl
domieszywujący właśnie temat zastępczy ('wybory jako holocaust Polaków').
Z taką mieszanką nie pokonamy PiSu, a już zwłaszcza POPiSu, przepięknie rozgrywającego tę partyjkę partyjnego pokera.
Dopóki Polska (kraj, reżim) spełnia wymagania stawiane przez wielki kapitał, prawie każda aktywność reżimu zostanie w końcu zaakceptowana.
Jedynie perspektywa, to odrzucenie neoliberalnego systemu ekonomiczno-społecznego w skali całej UE i budowa systemu sprawiedliwości społecznej, wolności dla wszystkich (a nie tylko dla najbogatszych). Tylko wtedy będziemy wolni. Ekskluzywizm nigdy nie zapewni nam bezpieczeństwa i wolności.