"W ostatnich wyborach prezydenckich, o ile się nie mylę, wzięło udział chyba z 17 mln Polek i Polaków, urzędów pocztowych mamy chyba z 7-8 tysięcy (...), więc matematycznie nie da się obsłużyć po prostu tych wyborów taką małą, skromną w porównaniu z potrzebami, liczbą urzędów pocztowych" - mówił Biedroń o pomyśle terminowego przeprowadzenia wyborów prezydenckich metodą korespondencyjną. Projekt ustawy w tej sprawie został przedstawiony przez polityków i polityczki PiS 31 marca.
O pomyśle polityków i polityczek partii rządzącej wypowiadał krytycznie na antenie radia TOK.FM jeden z kandydatów opozycji na prezydenta, Robert Biedroń. Biedroń stwierdził, że wnosząc o terminowe odbycie się wyborów, prezes PiS naraża Polki i Polaków na niepotrzebne zakażenie. Lider Wiosny dodał, że biorąc pod uwagę ilość placówek pocztowych w kraju oraz frekwencję w trakcie ostatnich wyborów prezydenckich, przeprowadzenie tego rodzaju głosowania jest nierealne.
"Po pierwsze matematycznie nie da się przeprowadzić w ten sposób wyborów. W ostatnich wyborach prezydenckich, o ile się nie mylę, wzięło udział chyba z 17 mln Polek i Polaków, urzędów pocztowych mamy chyba z 7-8 tysięcy (...), więc matematycznie nie da się obsłużyć po prostu tych wyborów taką małą, skromną w porównaniu z potrzebami, liczbą urzędów pocztowych" - mówił kandydat Lewicy. Wcześniej stwierdził, że "Kaczyński posyła Polaków po pewne zakażenia i to jest niepotrzebne".
Biedroń zwrócił również uwagę na to, że przeprowadzenie takiej operacji narazi na ogromne ryzyko pracowników i pracowniczki poczty. Polityk dodał, że kandydaci i kandydatka wszystkich partii opozycyjnych powinni apelować o przeniesienie terminu wyborów.
(pk)
Wtorek, 14.07.2020 Boris Johnson pogratulował Dudzie. Spadła na niego krytyka za wspieranie homofobii
Wtorek, 14.07.2020 Posłanka PE wspiera osoby LGBT w Polsce. "Oni nie są ideologią"
Poniedziałek, 13.07.2020 Podzielone opinie ws. słów Kingi Dudy. "Wszyscy jesteśmy równi"
Czwartek, 09.07.2020 Kosiniak-Kamysz zagłosuje na Trzaskowskiego. "Moi wyborcy mają swój rozum"
Czwartek, 09.07.2020 Janina Ochojska pyta Dudę o obowiązkowe szczepienia i wymienia powody, dla których popiera Trzaskowskiego
Być może to wina mediów, które skupiają się tylko na jednym temacie. W takim razie pech opozycji, że nie mają swoich, wiernych mediów, gotowych zaszczuć PiS, takich jakie PiS ma.
Czas pokaże. Ostatnie dane dot. zachorowań trochę przeczą tym optymistycznym przewidywaniom.
Można było bardziej skupić się na wytykaniu błędów w walce z pandemią i jej skutkami oraz w propagowaniu postulatów na czas po pandemii - przecież świat się z nią nie skończy. Z wyborcami (przynajmniej niektórymi) można się też spotykać online.
Wcale nie byłbym taki pewien, czy w tych warunkach nikt nie wygrałby z Dudą. Gdyby przynajmniej udało się nie dopuścić do zwycięstwa Dudy w I turze, to już by było coś.
Skoro to takie nudne, to czemu spędzasz na odpowiadanie mi aż tyle czasu ;) ?
Na chwilę obecną wydaje mi się, że wybory będą 10 maja i Duda wygra w pierwszej turze. Nawet jeśli ktoś będzie potem podważał wynik takich wyborów, to on i tak będzie obowiązywał.
Ale pożyjemy, to zobaczymy.
Natomiast pewnie nie dowiemy się tego, czy decyzja opozycji o kapitulacji była słuszna. Bo uważam, że to nie była jedyna możliwa reakcja.
Bo lubię się długo rozpisywać i odpowiadać na każde zdanie po kolei, ale specjalnie dla Ciebie, zrobię sobie wyjątek.
PiS ma duże poparcie społeczne nawet i bez pandemii. Biorąc pod uwagę ich dotychczasową postawę wobec finansów przeciętnego wyborcy, nie sądzę żeby jakiekolwiek kryzysy gospodarcze zagroziły poparciu dla nich. Alternatywą do PiSu będą zapewne proponowane przez opozycję jeszcze głębsze od tych PiSowskich cięcia w wydatkach na pomoc socjalną, liberalizacje prawa pracy itp. Rządzą, bo mają poparcie ludzi. Nawet jeśli będą podczas tych rządów łamać Konstytucje (co już robią) i zasady demokracji ich wyborcy nie będą chcieli ich usuwać, bo... po prostu nie będą. Spójrz na Węgry - niemal nikt nie chce tam usuwać Orbana, bo Orban Węgrom odpowiada. To samo Białoruś, Rosja, czy Iran. I nie mów mi, że tam są protesty, bo ja to wiem. Tylko że większość społeczeństwa tych protestów tam nie popiera.
I powiedz mi jak to się stało, że tyle się rozpisujemy na ten temat? Nudne to nawet w tych warunkach lol.
Nie wiem, nie znam się.
Nigdy nie przeczyłem, że mogą być inne rozwiązania.
Znowu - nie znam się. Ale generalnie to się zdarza, że pod presją da się robić różne rzeczy znacznie szybciej niż normalnie.
Poza tym zawsze można przeprowadzić wybory, tak jak przeprowadzono zdalne "nauczanie" w TVP.
Polacy? Buntować? Może jakaś garstka, która i do tej pory chodziła na manifestacje KOD. Czyli mniejszość. Kto by tam w demokracji słuchał mniejszości...?
Stąd, że jak wyborcy opozycji nie pójdą na wybory, to wynik będzie taki: https://ewybory.eu/sondaz-prezydencki-kantar-5-26-03-2020/
Jak już mieliśmy się okazję przekonać, o tym, czy wyrok sądu jest respektowany, czy nie, decydują ci, którzy go wykonują (albo i nie). Np. o ważności wyroków TK w praktyce decyduje kancelaria premiera, która może nie opublikować wyroku.
Przysięgę prezydenta przyjmuje Zgromadzenie narodowe. Kto ma w nim większość - wiadomo. Zwołuje je marszałek sejmu. Kto jest marszałkiem sejmu - też wiadomo.
Być może jestem cyniczny. Z pewnością jestem. Ale w takim żyjemy państwie.