Już w kwietniu pojawi się solowy album artystki "Chromatica"
Ikona środowiska LGBT, Lady Gaga, wkrótce wypuszcza swój nowy solowy album pt. "Chromatica". Piosenkarka promuje go na łamach czasopisma "Paper" wyjątkową sesją zdjęciową, na której możemy zobaczyć futurystyczną, niemalże post-apokaliptyczną Gagę.
Już 10-ego kwietnia pojawi się nowy solowy album ujawnionej wokalistki, Lady Gagi, "Chromatica". Jak sama artystka wskazuje, nazwa pochodzi od świata, który "celebruje wszystko", czyli takiego, w którym "żadna rzecz nie jest ważniejsza od innej".
Z tej okazji piosenkarka wystąpiła w wyjątkowej sesji zdjęciowej, opublikowanej na łamach "Paper". Niezwykłe, niemal futurystyczne wydanie o nazwie "Transformation", którego artystka jest właściwie wcieleniem - w genialny sposób flirtuje z nadchodzącym krążkiem. Na zdjęciach widzimy Gagę przypiętą do kabli, ukazującą ją w niemal całkowitej dekonstrukcji.
"Ludzki duch jest cholernie potężniejszy niż cokolwiek innego" - mówi Gaga o swojej nowej płycie. "Myślę, że "Chromatica" jest najbardziej uczciwą rzeczą, jaką kiedykolwiek mogłam stworzyć i nigdy nie zapomnę zrobienia tej płyty. To był jeden z najbardziej wyjątkowych i trudnych momentów w moim życiu" dodaje artystka.
Gaga stwierdziła, że "nie lubi futuryzmu tak po prostu". Artystka miała niemalże obsesję na punkcie tego, co przyniesie przyszłość. "Co będzie dalej?" - zastanawiała się. "Wtedy zatrzymałam się, popatrzyłam wstecz na moje życie. Rozpakowałam i przeanalizowałam te wszystkie rzeczy, które mi pomogły i te, które mnie raniły, i te które nauczyły mnie nieskończenie więcej" - dodaje.
"To tak jakbym została zablokowana, ponieważ miałam taką obsesję na punkcie tego, co było, co nadchodzi, co to znaczy iść naprzód, że nie zdawałam sobie sprawy, że już jestem w przyszłości" - mówi Lady Gaga.
(kb)