Latem odbędą się Igrzyska Olimpijskie w Tokio. Międzynarodowy Komitet Olimpijski zapowiedział, że po ich zakończeniu zostaną zaprezentowane nowe wytyczne dla transpłciowytch sportowców i sportowczyń. MKOI zapowiada, że mają one zapewnić inkluzywność, bezpieczeństwo i uczciwe traktowanie osób trans.
Międzynarodowy Komitet Olimpijski (MKOI) pracuje nad nowymi wytycznymi dla transpłciowych sportowców i sportowczyń. Chodzi o opracowanie szczególnych ram, które miałyby zapewniać inkluzywność, bezpieczeństwo i uczciwość dla uczestników i uczestniczek trans.
Pokładano nadzieje, że konsultacje w tej sprawie zakończą się jeszcze przed tegorocznymi Igrzyskami, jednak postanowiono zaczekać do ich zakończenia, aby uniknąć zakłócenia w przeprowadzaniu kwalifikacji.
Richard Budgett, dyrektor medyczny i naukowy MKOI, powiedział, że zmiana polityki tak blisko wydarzenia nie byłaby "etyczna ani uczciwa z prawnego punktu widzenia".
Budgett stwierdził, że prowadzone rozmowy na temat nowych wytycznych były "trudnym i bardzo delikatnym procesem, i nie ma na to łatwej odpowiedzi". Dodał, że "cokolwiek nie zamieścilibyśmy w wytycznych, niewątpliwie zezłości wiele osób. Jakimś sposobem musieliśmy znaleźć złoty środek".
Konsensus wypracowany w 2015 roku
pozwala uczestniczyć kobietom trans w kategoriach razem z ciskobietami, jednak uczestniczki muszą spełniać szereg warunków, łącznie z publiczną deklaracją przynależności płciowej z zastrzeżeniem, że takiej deklaracji nie mogą zmienić przez najbliższe 4 lata.
Powyższy konsensus zakładał dopuszczalną ilość testosteronu, którą mogły mieć transpłciowe uczestniczki. Z ustaleń wynikało, że jego dopuszczalna ilość w surowicy wynosi 10 nanomoli na litr, na jeden rok. "Dla nas zmiana tego wskaźnika poziomu testosteronu, bez znajomości odpowiedniej struktury, byłaby niewłaściwa" - komentował Budgett.
"Mówimy tutaj o bardzo małej liczbie sportowców i sportowczyń spośród 11 tysięcy uczestników i uczestniczek... Tak naprawdę lepiej to zrobić właściwie lub tak dokładnie, jak tylko jest to możliwe niż wrzucać coś przed rozgrywkami" - dodawał dyrektor MKOI.
Jak podaje PinkNews,
obowiązkowe sprawdzanie poziomu testosteronu u transpłciowych kobiet, zostało potępione przez Radę Praw Człowieka ONZ, która określiła to jako "niepotrzebne, upokarzające i szkodliwe".
Na najbliższej Olimpiadzie w Tokio reprezentacje osób trans będą stanowić co najmniej 3 kobiety.
Chelsea Wolfe z USA jeżdżąca na BMX-ie, brazylijska siatkarka Tifanny Abreu i sztangistka Laurel Hubbard z Nowej Zelandii.
(kb)
Często właśnie to przeszkadza innym zawodniczkom jak jakaś zawodniczka często trans na lepsze wyniki
Różne osoby mają różne wyniki
Poziom hormonów bywa różny
Chodzi o sportowców i sportowczynie
trans
Ale większość artykulu jest o sportkwczyniach, które są trans. Nic praktycznie nie jest napisane o trans sportowcach
Jakby to delikatnie powiedzieć. Nikomu nie przeszkadzają transpłciowi mężczyźni w sporcie, bo nie stanowią "zagrożenia" dla cispłciowych mężczyzn. Tak wiem jak to brzmi. Wojna jest o to, że niektóre transpłciowe kobiety nawet po tranzycji zachowują muskularną budowę ciała, właściwą bardziej mężczyznom oraz wysoki poziom testosteronu, który ma pozwalać im podobno wykręcać rekordy. Temat bardzo ciężki, bo z jednej strony transpłciowe kobiety mają prawo brać udział w kobiecych zawodach sportowych, a z drugiej oskarża się je o oszustwo, co moim zdaniem jest niedopuszczalne.
Ciekawe jakie wprowadzą zmiany, bo wiemy już, że poziom testosteronu nie sprawdza się, bo niektóre ciskobiety mają również wrodzony bardzo wysoki poziom.
Dzięki za wyjaśnienie
Chodzi o sportowców i sportowczynie
trans
Ale większość artykulu jest o sportkwczyniach, które są trans. Nic praktycznie nie jest napisane o trans sportowcach
Jakby to delikatnie powiedzieć. Nikomu nie przeszkadzają transpłciowi mężczyźni w sporcie, bo nie stanowią "zagrożenia" dla cispłciowych mężczyzn. Tak wiem jak to brzmi. Wojna jest o to, że niektóre transpłciowe kobiety nawet po tranzycji zachowują muskularną budowę ciała, właściwą bardziej mężczyznom oraz wysoki poziom testosteronu, który ma pozwalać im podobno wykręcać rekordy. Temat bardzo ciężki, bo z jednej strony transpłciowe kobiety mają prawo brać udział w kobiecych zawodach sportowych, a z drugiej oskarża się je o oszustwo, co moim zdaniem jest niedopuszczalne.
Ciekawe jakie wprowadzą zmiany, bo wiemy już, że poziom testosteronu nie sprawdza się, bo niektóre ciskobiety mają również wrodzony bardzo wysoki poziom.
Chodzi o sportowców i sportowczynie
trans
Ale większość artykulu jest o sportkwczyniach, które są trans. Nic praktycznie nie jest napisane o trans sportowcach
Bo większość osób trans w sporcie stanowią trans kobiety chyba oto chodzi
Chodzi o sportowców i sportowczynie
trans
Ale większość artykulu jest o sportkwczyniach, które są trans. Nic praktycznie nie jest napisane o trans sportowcach
Chodzi o sportowców i sportowczynie
trans