Homoseksualny siostrzeniec Mateusza Morawieckiego powiedział co myśli o swoim wujku-premierze i opowiedział o swoim zaangażowaniu w politykę pomimo młodego wieku. Mówił też o swoim życiu jako gej w Polsce i o "strefach wolnych od LGBT".
Franek Broda, 17-letni siostrzeniec premiera Mateusza Morawieckiego, opowiedział w wywiadzie dla Onetu o swoim zaangażowaniu w politykę, przyznając, że jest gejem i że nie odpowiada mu fakt, że premier "nie wypowiada się na tematy światopoglądowe".
Chłopak opowiedział, że do października zeszłego roku należał do młodzieżówki PiS, jednak zrezygnował z członkostwa. Przyznał, że obecnie nie odpowiada mu w pełni żadna partia polityczna w Polsce: "Na początku patrzyłem tylko na PiS, później zacząłem przyglądać się innym partiom. Zobaczyłem, że pod względami gospodarczymi nie zgadzam się z Lewicą, ale już światopoglądowo w niektórych kwestiach owszem. Przez moment myślałem, że najbliżej jest mi do PSL, ale nie podoba mi się, że są tak pasywni i budzą się tylko w okresie kampanii".
Franek, mówiąc o swojej orientacji seksualnej, powiedział: "Nie jestem osobą, która się chce tym chwalić, ale nie mam zamiaru się tego wstydzić". Przyznał, że długo zmagał się z depresją: "Szukałem siebie i nie potrafiłem się odnaleźć".
Mówił: "Jeżeli chodzi o moją orientację seksualną, to wiedziałem o tym od dawna. Ale mniej więcej rok temu odnalazłem siebie. Zdałem sobie sprawę, kim jestem i mogłem szczerze wszystkim o tym powiedzieć. Nigdy nie wstydziłem się swoich różnych wariactw czy inności".
Opowiadał, że w szkole nie spotkał się z problemami przez to, że jest gejem: "Niektórzy mówili nawet, że choć nie popierają 'tego', to jak mnie poznali, stwierdzili, że jestem normalnym, fajnym chłopakiem. Uważam, że każdy z nas, niezależnie jaki jest, jest normalny. Chciałbym, żebyśmy wszyscy w drugiej osobie widzieli przede wszystkim człowieka".
Dodał: "Czasami przychodziłem do szkoły z pomalowanymi brwiami, na niebiesko albo różowo i nikt nie robił z tego problemu. Bardziej z nietolerancją spotkałem się w mediach społecznościowych, np., gdy wrzuciłem na swój profil zdjęcie z pomalowanymi ustami. Byłem wtedy zwyzywany. Ludzie w prywatnych wiadomościach pisali, że wyglądam, 'jak pedał'".
Franek przyznał, że uważa polskie społeczeństwo za nietolerancyjne - nie tylko wobec osób homoseksualnych. Zapytany o to, co myśli, gdy słyszy o "ideologii LGBT" czy o "tęczowej zarazie", odparł: "Ja sam, choć jestem homoseksualny, nie czuję przynależności do środowiska LGBT, ale ich szanuję. Uważam jednak, że niektóre ich zachowania są niesmaczne. Ale jeszcze bardziej niesmaczne jest kategoryzowanie ludzi, czyli tworzenie stref wolnych od LGBT. Jak dla mnie jest to tworzenie stref od tych ludzi. Takie segregowanie i wykluczanie ludzi budzi najgorsze skojarzenia".
Chłopak dodał: "A co do tęczowej zarazy, to osoby LGBT postrzegają się jako zwykłe osoby, a druga strona patrzy na nich jak na tych, którzy chcą zepsuć rodzinę. Nie są to w porządku słowa".
O swojej relacji z wujkiem Franek powiedział: "Ja na mojego wujka w polityce patrzę jak na premiera. Moim wujkiem jest prywatnie. I chciałbym, żeby on też to zrozumiał. Mam nadzieję, że moje zaangażowanie polityczne nie wpłynie na nasze relacje".
Oceniając Mateusza Morawieckiego jako premiera chłopak wyznał, że duży problem stanowi dla niego brak wypowiedzi polityka na tematy światopoglądowe. "Na pewno jest bardzo dobrym ekonomistą, choć z drugiej strony do dziś nikt z PiS nie jest mi w stanie wytłumaczyć, jak podwyższenie pensji minimalnej do 4 tys. zł nie spowoduje kryzysu. Uważam, że Mateusz Morawiecki nie jest najlepszym, ale też nie jest najgorszym premierem" - mówił.
Całą rozmowę z Frankiem Brodą przeczytacie tutaj.
(ab)
Piątek, 10.09.2021 Franek Broda, siostrzeniec premiera: w przeszłości dałem się przekonać, że LGBT to sekta i najgorsze zło
Czwartek, 15.10.2020 Siostrzeniec premiera napisał list do Piontkowskiego. "Proszę, aby pan zaprotestował"
Wtorek, 16.06.2020 Siostrzeniec Morawieckiego krytykuje homofobiczne wypowiedzi polityków PiS
Piątek, 05.06.2020 Morawiecki: Rabiej i Trzaskowski chcą atakować polskie "rodziny"
Niedziela, 30.10.2022 Kaczyński kpi z osób LGBTQ+: Po takich wypowiedziach ludzie popełniają samobójstwa
W kontekście wywiadu z FB bardzo pasuje ymiana zdań między Eskildem i Isakiem z 3 sezonu Skam. W książce to strony 91-92 a w serialu odcinek 5 serii 3.
ESKILD: Okej. Pozwól, że coś ci powiem o ludziach, z którymi nie chcesz być kojarzony, Isak. O wszystkich tych, którzy wkładali rajtuzy, malowali oczy i wychodzili na ulice, by walczyć o prawo do bycia tym, kim są naprawdę. To ludzie, którzy świadomie zdecydowali się stawić czoło nienawiści i agresji, którzy byli bici i zabijani. NIe dlatego, że mieli taką zajebistą ochotę wyróżniać się z tłumu, po prostu woleli umrzeć, niż musieli udawać kogoś, kim nie są. A to wymaga odwagi na poziomie, którego większiść ludzi nie jest nawet w stanie zrozumieć. Więc skoro sam nie podjąłeś nigdy tej walki i nie miałeś nawet odwagi powiedzieć głośno, kim jesteś, to powinieneś zajebiście dobrze się zastanowić, zanim zaczniesz mówić o gayparadzie z takim lekceważeniem.
Oczywiście FB dokonał coming outu, co zasługuje na szacunek. Ale jeszcze długa przed nim droga.
No pewnie, odrazu co druga osoba jest homo xD
Nie wiem jak w PiS, ale w stanie wojennym, w Solidarności Walczącej, znałem dwu.
To zresztą statystyka. A wątpię by była skonfudowana poglądami politycznymi, w większości dziś koniunkturalnymi w tym sektorze 'polityki'.
Dwóch gejów ?
No pewnie, odrazu co druga osoba jest homo xD
Nie wiem jak w PiS, ale w stanie wojennym, w Solidarności Walczącej, znałem dwu.
To zresztą statystyka. A wątpię by była skonfudowana poglądami politycznymi, w większości dziś koniunkturalnymi w tym sektorze 'polityki'.
No pewnie, odrazu co druga osoba jest homo xD
Morawiecki: Mam absolutnie pozytywne zdanie o Merkelowej, Sarkozym czy jak
się ten nowy nazywa... Hollande i tak dalej. Że oni w takim świecie, jak
dzisiaj są, gdzie przez pięćdziesiąt lat ludziom się wydawało, że zawsze
będzie lepiej, emerytury będą dość wysokie, żyć będziemy coraz dłużej,
służba zdrowia będzie za darmo ku*** i edukacja za darmo, oni tą krzywą,
która wiesz tak szła co do oczekiwań, oni muszą ją odkręcić, nie. I takie
rzeczy się dzieją. […] To co robi Merkelowa... Ona działa na najważniejszych
rzeczach społeczeństwa czyli oczekiwaniach. Management of expectations. Jak
ludzie ci zapier*** za miskę ryżu, jak było w czasach po drugiej wojnie
światowej i w trakcie, to wtedy gospodarka cała się odbudowała.
(…) My nie wiemy, ale być może zakończy się to dobrze, jeżeli my ludzie, we
the people, prawda, a już zwłaszcza we the people w Niemczech czy w
Hiszpanii, we Francji, musimy obniżyć nasze oczekiwania. Bo jak obniżymy, to
w ślad za tym wszystko pójdzie dobrze, się da zreperować. Będziemy zapier***
i rowy, ku*** kopać, a drudzy będą zakopywać, będziemy zadowoleni. Będziemy
(…) wtedy my jako ludzie mniejsze firmy mieć emerytury. Mniejsze
oczekiwania.
Matuszewska: No, ale to jest trudne.
Morawiecki: To... To jest trudne. To będzie... To (…) dziesięć do dwudziestu
lat lub wojnę.
Matuszewska: Tak.
Morawiecki: Nie chcemy tej wojny, więc to, co robi Merkel, jak się nazywa...
Obama, prawda i tak dalej, fantastyczna robota.
Chwilę później Matuszewska dodaje, że „przyzwyczaić się do lepszej sytuacji
jest daleko łatwiej niż do gorszej”, na co Morawiecki odpowiada: „Najlepszym
sposobem zawsze była wojna. Wojna zmienia perspektywę w pięć minut”.'
Rzecz by się chciało: porzućcie wszelką nadzieję, prekariusze, którzy wstępujecie w XXI wiek, bez ZSRR i PRL...
Zastanawiam się kto bardziej "obnosi się" ze swoją orientacją. Franek z makijażem, ale nie chodzący na marsze, czy inny gej który nie maluje się, ale na marsze chodzi.
Zadziwiające, że w tym samym czasie Hołownia zmienia zdanie o in vitro, a Kosiniak-K. nawet dopuszcza związki partnerskie po referendum.
Mówiąc w skrócie i metaforycznie: konstrukcja się wali i trzeba ją podeprzeć. To co istotne i niezmienne, to ekonomia. Od dawna jest oczywiste, że PiS, PO i inne kapitalistyczno-konserwatywne ugrupowania poprą wiele rozwiązań w sferze światopoglądowej, by zachować nienaruszoną sferę ekonomicznego wyzysku. Wcale bym się nie zdziwił, gdyby to PiS wprowadził związki (oczywiście w podstawowym zakresie).
A przy okazji, bo to często umyka: Mateusz Morawiecki nie jest ekonomistą. Z wykształcenia jest historykiem, pracę mgr napisał z historii ‘Solidarności Walczącej’, czyli ugrupowania swego taty . Morawiecki w swej magisterce m.in. ujawnił z nazwiska osoby uznawane za kolaborantów i ubeckich agentów. Późniejsza jego kariera też chyba ma mało wspólnego z ‘ekonomią’. Był po prostu bardzo dobrze wynagradzanym banksterem, realizującym zadania globalnego kapitalizmu.
PS. Magisterka z SW, to nieomal jak, jak doktorat ks. Rydzyka – który pracę napisał z Radia Maryja ('Apostolski Wymiar Radio Maryja w świetle założeń ideowych i programowych. Studium z zakresu teologii apostolstwa'), a recenzentami byli ks. prof. Paweł Bortkiewicz (tak, ten sam!!!) oraz konserwatywny teolog dogmatyczny ks. prof. Salij.
Mam nadzieję, że brak cudzysłowów nie zaburzył narracji, że się z tym totalnie nie zgadzam.
Dziękuję.