Prokuratura nie potwierdziła, że zatrzymani są związani ze środowiskiem LGBT
Cztery osoby zakłóciły poranną msze odprawianą w świdnickiej katedrze. Duchowni oskarżyli o te działania "aktywistów LGBT". Prokuratura nie potwierdziła związku zatrzymanych ze środowiskiem LGBT, a tęczowa flaga, którą mieli wymachiwać nie została znaleziona. Mimo to, podczas swojej wizyty w Świdnicy, premier Mateusz Morawicki nawiązał do incydentu, mówiąc, że w katedrze doszło do ataku "najprawdopodobniej nietrzeźwych osób z tęczową flagą" i zapowiedział, że PiS będzie bronić wiary.
W niedzielę, 15 września, cztery osoby zakłóciły celebrację porannej mszy w świdnickiej katedrze. Według relacji świadków i świadkiń, 24-letni mężczyzna i trzy kobiety w wieku 26, 41 i 49 lat wykrzykiwali "Bóg, honor, ojczyzna" i wymachiwali kolorową flagą. Sprawcę i sprawczynie incydentu zatrzymano n miejscu. Byli nietrzeźwi.
Odprawiający mszę ksiądz Marcin Krzysztof Januszkiewicz stwierdził, że za incydent odpowiedzialni są aktywiści i aktywistki LGBT. "Dziś podczas Mszy św. którą sprawowałem Tęczowiterroryści z pod znaku LGBT wtargnęli do świątyni i wnosząc tęczową szmatę próbowali zakłócić liturgię. Opatrzność Boża sprawiła, że we Mszy św. uczestniczył komendant policji. Błyskawiczna reakcja, zatrzymanie i zarzuty" - napisał na Twitterze.
W oficjalnym komunikacie Katolickiej Agencji Informacyjnej napisano: "Jak wynika z relacji duszpasterzy parafii katedralnej do prowokacji doszło po kazaniu. Wtedy kilka osób rozłożyło tęczową flagę i wykrzykiwało prowokacyjne słowa o miłości, tolerancji, akceptacji".
Jak donosi "Gazeta Wyborcza", prokuratura nie potwierdziła związku zatrzymanych ze środowiskiem osób LGBT, a policja nie znalazła przy nich tęczowej flagi.
Mimo braku tęczowej flagi i związku sprawcy i sprawczyń z aktywistami i aktywistkami LGBT, premier Mateusz Morawiecki podczas swojej wczorajszej wizyty w Świdnicy nawiązał do incydentu. Stwierdził, że doszło do ataku nietrzeźwych osób z tęczową flagą i zapowiedział, że PiS będzie bronić wiary i świętości. "Nawet tu, w Świdnicy, niedawno doszło do ataku tych najprawdopodobniej nietrzeźwych osób z tęczową flagą podczas naszych świętych okoliczności, naszej mszy świętej. Nie wolno dopuszczać do bezczeszczenia naszej wiary. Będziemy bronić naszej wiary. Polskość to solidarność, polskość to wierność ideałom i polskość to wolność. My reprezentujemy te wartości - mówił polityk.
(pk)
Upadek moralny kleru katolickiego jest straszny.
Solidarność, wierność ideałom i wolność, których osoby LGBT we własnym kraju nigdy nie zaznały? Hm, seems legit...
I dlatego jest tak popularny... :(