Węgierski sąd ukarał Coca-Colę za kampanię reklamową, w której wykorzystano wizerunki par jednopłciowych. W uzasadnieniu stwierdzono, że marka poprzez swoje działania mogła zaszkodzić fizycznemu, duchowemu, emocjonalnemu lub moralnemu rozwojowi dzieci i młodzieży. Koncern zobowiązano do zapłacenia grzywny w wysokości 500 tys. forintów. Koncern nie zgadza się z wyrokiem.
W uzasadnieniu decyzji stwierdzono, że kampania naruszała ustawowy zapis mówiący o szkodzeniu fizycznemu, duchowemu, emocjonalnemu lub moralnemu rozwojowi dzieci i młodzieży.
W odpowiedzi na decyzję, tamtejszy oddział Coca-Coli zaznaczył, że celem akcji #LOVEISLOVE było działanie na rzecz wartości wyznawanych przez markę, czyli wiary, że "wszyscy jesteśmy równi niezależnie od narodowości, wyznania, płci, wieku, pochodzenia etnicznego, języka, którym mówimy, hobby i poglądów".
Kampania #LOVEISLOVE pojawiła się w budapesztańskim metrze kilka miesięcy temu. Pod zdjęciami par jedno- i różnopłciowych widniało hasło: "Miłość to miłość. Zero cukru, zero przesądów". Reklamy wywołały opór ze strony części społeczeństwa. Zaczęto zbierać podpisy pod petycjami o usunięcie plakatów z przestrzeni publicznej, a w sprawę zaangażował się nawet polityk partii rządzącej Fidesz, Istvan Boldog, który nawoływał do bojkotowania produktów Coca-Coli.
(pk)
Poniedziałek, 17.03.2025 Węgierski rząd rozpoczyna prace nad zakazem Pride – ekipa Orbána chce delegalizacji
Poniedziałek, 04.04.2022 Węgierskie referendum przeciwko "propagandzie LGBT": oddano wiele nieważnych głosów
Piątek, 22.01.2021 Węgry: Książki o tematyce LGBT będą musiały zawierać adnotację "zachowanie niezgodne z tradycyjnymi rolami płciowymi"
Poniedziałek, 01.06.2020 Węgry: transpłciowe osoby palą swoje akty urodzenia
Środa, 08.02.2017 Różnorodne Super Bowl
Na szczęście pozostają jeszcze europejskie, niezależne sądy, czy to EU, czy Rady Europy. W nich jedyna nadzieja.
Węgry ignorują wyroki europejskich sądów.
Jeśli tak będzie, Unia zawsze może zignorować Węgry w rozmowach budżetowych :)
Na szczęście pozostają jeszcze europejskie, niezależne sądy, czy to EU, czy Rady Europy. W nich jedyna nadzieja.
Węgry ignorują wyroki europejskich sądów.
Tak trzymać. Nic nie płacić!
Nie było żadnego wyroku. Zebrała się grupa kolesi przy kawie i ciastkach.
Na szczęście pozostają jeszcze europejskie, niezależne sądy, czy to EU, czy Rady Europy. W nich jedyna nadzieja.