Duncan Laurence odwiedził nasz kraj
"Jedyną rzeczą, którą chcę powiedzieć, jest "bądźcie sobą", bo nie ma w tym nic złego. Żyjcie w zgodzie ze sobą, bo od tego się wszystko zaczyna. Bo jeśli nie będzie tej zgody, ludzie to zauważą. Bądźcie sobą, to naprawdę działa!" - mówi Duncan Laurence, zwycięzca tegorocznej Eurowizji. Muzyk rozmawiał z Grabarim m.in. o biseksualności i coming oucie. Zobaczcie!
25-letni Holender oczarował jury i widzów tegorocznego konkursu Eurowizji swoją balladą, która zapewniła mu zwycięstwo. Duncan jest biseksualny, czego podczas Eurowizji nie ukrywał.
"Tak, to było bardzo naturalne. Ktoś zapytał co Eurowizja znaczy dla ciebie, osobiście. A ja odpowiedziałem, że najważniejsze w niej jest to, że mogę pokazać ludziom kim jestem. (Bycie bi) było w zasadzie pierwszą rzeczą, którą przyszła mi na myśl. Pomyślałem, że skoro to jest tak ważna dla mnie rzecz, dlaczego miałbym nie podzielić się nią ze światem? Szczególnie, że mam już za sobą coming out, który zrobiłem dwa lata temu na Instagramie i żyję bardzo otwarcie. To nie był żaden trik, dzięki któremu chciałem pozyskać głosy, bo pojawiały się po tym i takie komentarze. Pomyślałem wtedy, że ludzie robią z tego jakąś przesadną sensację. Jestem za tym, żeby mówić o tym, co jest dla nas naturalne. Wyznaję też zasadę, że jeśli będziemy mówić o tym i zachowywać się, jakby to była najzwyklejsza rzecz na świecie, ludzie też to zaczną w końcu tak postrzegać" - mówi Duncan w rozmowie z Grabarim, przy okazji odwiedzin w naszym kraju.
Czy miał obawy przed wspomnianym coming outem? "Jeśli to zaszkodziłoby mojej karierze i relacjom zawodowym, to nie pracowałbym z takimi ludźmi. Nie, na pewno nie pracowałbym z ludźmi, którzy nie akceptuję mnie takiego, jakim jestem. I myślę, że wielu artystów ma ten komfort teraz, ponieważ żyjemy w czasach, gdzie reguły gry dyktuje nie tylko publiczność" - mówi, dodając: "Mamy Youtube'a i nowe pokolenie, które akceptuje ludzi takimi, jakimi naprawdę są. Tak jak moi młodsi bracia, którzy oglądają Youtube'a, oglądają artystów, vlogerów, którzy stworzyli od podstaw siebie i platformę dla swojej sztuki, Nie myśląc nigdy, że "o, tego raczej nie powinienem mówić" albo "Muszę ukrywać swoją seksualność, bo inaczej nie zdobędę fanów". Ten czas jest już za nami, artyści już nie muszą tak myśleć. Mam nadzieję! Dlatego ja sam nie bałem się coming outu,a już na pewno nie przez wzgląd na moją karierę. Ale zdaję sobie sprawę, że sytuacja może być różna w innych krajach. I jestem szczęściarzem, że urodziłem i wychowałem się w Holandii, która jest otwartym krajem, podobni jak nasi sąsiedzi".
Co chciałby powiedzieć polskiej społeczności LGBT? "Jedyną rzeczą, którą chcę powiedzieć, jest "bądźcie sobą", bo nie ma w tym nic złego. Żyjcie w zgodzie ze sobą, bo od tego się wszystko zaczyna. Bo jeśli nie będzie tej zgody, ludzie to zauważą. Bądźcie sobą, to naprawdę działa!"
Zobaczcie całą rozmowę Grabariego z Duncanem!
Aż tak inne kraje?