Pod koniec kwietnia rada powiatu leskiego jednogłośnie podpisała deklarację "w sprawie powstrzymania ideologii LGBT". Decyzję tę skomentował burmistrz Leska, a także... założyciel lokalnej, nieoficjalnej grupy LGBTQ, która działa od kilku lat i jest w niej prawie sto osób. Radni odmawiają komentarza.
Zadzwoniliśmy również do kolejnego radnego, właściciela dużego gospodarstwa agroturystycznego i pola namiotowego nad największym jeziorem Bieszczadów, którego chcieliśmy zapytać o to, czy uważa, że taka promocja regionu jest dobra dla turystyki. Niestety - odmówił on komentarza obawiając się prowokacji.
Po kilku próbach udało nam się skontaktować Markiem Małeckim, przewodniczącym rady, który komentując podpisanie takiej deklaracji powiedział, że doszło do tego w wyniku... konsultacji społecznych. Małecki mówił również o obecnej "nagonce na Kościół" i jak powiedział: "Pedofile są wszędzie i w każdym środowisku". Nie odpowiedział jednak na pytanie czy według niego ten dokument ma na celu powstrzymanie pedofilii. "Nie chcemy, aby w szkole nasze dzieci uczyły się kwestii związanych z LGBT" - mówił.
Na temat całego zajścia zgodził się wypowiedzieć Adam Snarski, burmistrz Leska. Jak powiedział w rozmowie z nami: "Przełoży się to na dzieci, które są różne". Jak dodaje: Trudno mi się do tego odnosić. Będę szanował polską tradycję i kulturę, bo jestem Polakiem, ale pismo zdaje się nieco zmanipulowane i pokazuje jakąś presję administracyjną".
"Trzeba bronić godności każdego człowieka bez względu na to, czy jest czarny, biały, żółty, jakiego jest wyznania czy orientacji. Powinniśmy wspierać takie środowiska, a nie piętnować" - dodaje.
Na koniec Snarski powiedział, że oglądał dokument mówiący o samobójstwach wśród dzieci, prześladowanych z różnych powodów i ma nadzieję, że podobna sytuacja nie zaistnieje w powiecie leskim. "Być może rada powiatu ma inne spostrzeżenia na ten temat, ale ja mam takie" - kwituje burmistrz.
W sprawie wypowiedział się również założyciel... lokalnie działającej nieoficjalnej grupy LGBTQ. Jak powiedział: "Dorastanie dla wielu osób nieheteroseksualnych w nietolerancyjnych środowiskach jest często niesamowicie trudne, a szykany ze strony rówieśników doprowadzają do lęków, stanów depresyjnych, a w najgorszych przypadkach samobójstwa. Ludzie, którzy nie potrafią zrozumieć drugiego człowieka, nie powinni w żaden sposób podejmować decyzji za ogół i uchwalać jakichkolwiek stanowisk, a także wprowadzać zmian w prawie funkcjonowania jednostki w społeczeństwie".
Głos zabrała również Weronika Domańska, która pochodzi z Leska i jest lesbijką. Komentując działania lokalnych polityków powiedziała: "Nie wiedzą co taka osoba (LGBT, przyp. red.) czuje, kiedy czyta takie bzdury. Zamiast bronić ich od homofobii, to miasto, a bardziej radni miasta wolą ich odsunąć od społeczeństwa, jakby to były jakieś zabawki, a nie ludzie. Wmawiają rodzicom coś, o czym w ogóle nie maja pojęcia".
Mówiąc o swoich doświadczeniach szkolnych, Weronika wspominała, że spotykały ją tam szykany i prześladowania, a kadra pedagogiczna nie reagowała. "Nie da się czuć tam bezpiecznie. Każdego dnia boisz się czy nie dostaniesz od kogoś kamykiem albo czy ktoś nie zacznie cię obrażać na środku ulicy" - dodaje na zakończenie.
"Moim zdaniem ci ludzie wykonują rozkazy partyjne. Dotąd nikt takich deklaracji nie pisał i nic się nie działo. Ta deklaracja ma na celu szczucie i dzielenie społeczności lokalnych" - powiedziała była nauczycielka mieszkająca w Lesku. "Stanowisko to nie ma żadnych podstaw naukowych, prawnych, czy etycznych" - mówi i dodaje, że "współczuje dzieciom, rodzicom i ogólnie społeczności".
Mi samemu, jako autorowi tego tekstu i gejowi, który wychował się w jednej z miejscowości powiatu leskiego, trudno przejść obok sprawy obojętnie. W szkole spotkałem tylko jedną nauczycielkę, która otwarcie przed klasą przedstawiła swoje przyjazne dla osób LGBT+ poglądy. Jedną... Na lekcjach wychowania do życia w rodzinie uczono nas, że prezerwatywy nie zabezpieczają przed wirusem HIV, a jedyną skuteczną metodą antykoncepcji jest kalendarzyk. Osoby homoseksualne powinny żyć w celibacie i... modlić się. Autorami takich uwag nie byli wyłącznie księża i siostry zakonne. Młodym osobom LGBTQ z Leska i okolic powiem tylko tyle, że jeśli nie macie wsparcia w szkole, rodzinie i u polityków - pamiętajcie, że lokalnie działa grupa dla osób LGBT+. Mam nadzieję, że radni powiatu leskiego w przyszłości będą chociaż w części tak odważni jak Weronika i zechcą wypowiadać się na temat swoich poczynań.(pk)
Paweł Krupiński
Środa, 28.08.2019 Istebna przeciwko "ideologii LGBT"
Środa, 24.07.2019 Nowa Dęba chce przyjąć deklarację "anty-LGBT" - rozmawialiśmy z radnym
Środa, 19.06.2019 Powiat mielecki wolny od "ideologii LGBT"
Piątek, 31.05.2019 Radni i radne PiS: musimy bronić świętość naszych rodzin
Piątek, 10.05.2019 Leszno: projekt deklaracji "miasto wolne od LGBT"
zabierzcie jakiś pistolet, maczetę czy coś. tak na wszelki wypadek...