"To sygnał dla ustawodawcy, że artykuł 18 Konstytucji nie jest przeszkodą w uregulowaniu kwestii małżeństw par jednopłciowych" - mówi naszemu portalowi Karolina Gierdal, prawniczka Kampanii Przeciw Homofobii, o uzasadnieniu Sądu Administracyjnego w Warszawie ws. odrzuconej skargi Kuby i Dawida, którzy chcieli zarejestrować w Urzędzie Stanu Cywilnego ich zawarte w Portugalii małżeństwo.
Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej.Co to oznacza dla par jednopłciowych w Polsce? Jak mówi w rozmowie z nami Karolina Gierdal, prawniczka Kampanii Przeciw Homofobii, to ważne słowa, albowiem pokazują zmianę sposobu myślenia o artykule 18 Konstytucji, który do tej pory wykorzystywany był przez przeciwników równości małżeńskiej, jako argument przeciwko jej wprowadzeniu w Polsce. "Zdaniem sędziego artykuł 18 nie definiuje małżeństwa wyłącznie jako związku kobiety i mężczyzny, a jedynie przypomina o specjalnej ochronie jaką udziela mu państwo. Ten sam przepis taką ochronę gwarantuje rodzinom" - mówi, dodając, że w ocenie Sądu w obecnej sytuacji prawnej Kuba i Dawid nie mogą zarejestrować swojego małżeństwa zawartego za granicą, albowiem polskie prawo go nie rozpoznaje - zdaniem Sądu nie wywiera ono skutków prawnych w Polsce. "Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, by tak się stało, o ile ustawodawca ureguluje ową kwestię. Sąd daje wyraźny sygnał - nie można zasłaniać się art. 18 Konstytucji jako przeszkodą dla wprowadzenia równości małżeńskiej" - zaznacza Gierdal.
Artykuł 18
Piątek, 27.03.2026 Równość małżeńska czy tylko symbol? Co oznacza wyrok NSA
Czwartek, 01.03.2018 NSA: nie można zarejestrować małżeństwa dwóch kobiet
Czwartek, 07.05.2026 Kolejne trzy wyroki NSA w sprawie transkrypcji małżeństw jednopłciowych
Piątek, 20.03.2026 NSA wydał dziś wyrok w sprawie transkrypcji aktu małżeństwa dwóch mężczyzn - koniec wymówek!
Czwartek, 19.09.2019 WSA odmówił Agacie Kowalskiej i Emilii Barabasz transkrypcji aktu małżeństwa
2. Sprawozdawcą był asesor, a nie sędzia zawodowy.
3. Sądy administracyjne nie powinny wyręczać lub też zastępować administracji publicznej w wykonywaniu spoczywających na niej zadań, tylko kontrolować zgodność z prawem tego działania.
4. Uzasadnienie wyroku może zawierać wskazówki dla organu, do których zastosowanie się umożliwi podjęcie przez organ działania zgodnego z prawem. Jednak element ten jest częścią uzasadnienia, jedynie gdy skargę uwzględniono i ma być ona ponownie rozpatrzona przez organ administracji. W przypadku Jakuba i Dawida był to wyrok oddalający skargę.
5. Toteż to uzasadnienie nie pełni jakiejkolwiek funkcji prawnej, jedynie społeczną, tudzież socjologicznoprawną, choć tu i tak bym się spierał, bowiem w naszym porządku prawnym, naturalnie nie ma mowy o precedensie, są zasady prawne SN, uchwały NSA i wyroki interpretacyjne TK. Zatem na pytanie „Co to dla nas oznacza?” należałoby odpowiedzieć „Niestety nic, nawet nie wyznaczyli sędziego do bycia sprawozdawcą” (patrz: § 55 regulaminu wewnętrznego urzędowania WSA w Warszawie).
6. W naszym głupim i opresyjnym państwie pytałbym raczej „Co to oznacza dla asesora?”. Nie jest przecież tajemnicą, że sprawozdawcą był Paweł Dańczak (adiunkt na WPiA Uniwersytetu Łódzkiego), zaś asesorów i sędziów w wojewódzkich sądach administracyjnych powołuje Prezydent RP, na Wniosek Krajowej Rady Sądownictwa, obecnie opanowanej przez nominatów PiS. Nie zdziwiłbym się, gdyby w jakiś wymyślny sposób - choć de iure jest to niemożliwe - zrujnowanoby jego karierę w sądownictwie. Jeśli tzw. dobra zmiana przetrwa, to z pewnością ten człowiek nie zostanie sędzią.
Myślę, że warto być przyzwoitym. Nawet, jeśli tymczasowo kariera może ucierpieć. Tzw. dOBra zmiana z czasem zgnije w jej korupcji.
Bo ten przepis, jak i cała konstytucja nadają się tylko do zaktualizowania.
2. Sprawozdawcą był asesor, a nie sędzia zawodowy.
3. Sądy administracyjne nie powinny wyręczać lub też zastępować administracji publicznej w wykonywaniu spoczywających na niej zadań, tylko kontrolować zgodność z prawem tego działania.
4. Uzasadnienie wyroku może zawierać wskazówki dla organu, do których zastosowanie się umożliwi podjęcie przez organ działania zgodnego z prawem. Jednak element ten jest częścią uzasadnienia, jedynie gdy skargę uwzględniono i ma być ona ponownie rozpatrzona przez organ administracji. W przypadku Jakuba i Dawida był to wyrok oddalający skargę.
5. Toteż to uzasadnienie nie pełni jakiejkolwiek funkcji prawnej, jedynie społeczną, tudzież socjologicznoprawną, choć tu i tak bym się spierał, bowiem w naszym porządku prawnym, naturalnie nie ma mowy o precedensie, są zasady prawne SN, uchwały NSA i wyroki interpretacyjne TK. Zatem na pytanie „Co to dla nas oznacza?” należałoby odpowiedzieć „Niestety nic, nawet nie wyznaczyli sędziego do bycia sprawozdawcą” (patrz: § 55 regulaminu wewnętrznego urzędowania WSA w Warszawie).
6. W naszym głupim i opresyjnym państwie pytałbym raczej „Co to oznacza dla asesora?”. Nie jest przecież tajemnicą, że sprawozdawcą był Paweł Dańczak (adiunkt na WPiA Uniwersytetu Łódzkiego), zaś asesorów i sędziów w wojewódzkich sądach administracyjnych powołuje Prezydent RP, na Wniosek Krajowej Rady Sądownictwa, obecnie opanowanej przez nominatów PiS. Nie zdziwiłbym się, gdyby w jakiś wymyślny sposób - choć de iure jest to niemożliwe - zrujnowanoby jego karierę w sądownictwie. Jeśli tzw. dobra zmiana przetrwa, to z pewnością ten człowiek nie zostanie sędzią.