Już 3 lutego na warszawskim Torwarze konwencja, podczas której poznamy nazwę i program ugrupowania politycznego Roberta Biedronia. Jakie postulaty LGBT się w nim znajdą? My będziemy, więc śledźcie naszego Twittera i Instagrama - na pewno damy znać!
Zapowiadana od kilku miesięcy przez Roberta Biedronia partia już 3 lutego stanie się faktem. To wtedy na warszawskim Torwarze poznamy jej nazwę, program, ale i ludzi, z którymi Robert Biedroń od kilku miesięcy współpracuje.
Czy w niedzielę poznamy już konkrente propozycje programowe dla osób? LGBT? Według nieoficjalnych informacji oferta dla naszej społeczności ma być bardzo ciekawa! Wiemy także, że w nazwie partii ma się pojawić nazwisko założyciela a najnowsze przecieki mówią, że obok nazwiska założyciela w nazwie pojawi się słowo "wiosna".
Pytanie, czy Robert Biedroń ma poparcie społeczności LGBT w Polsce padało na łamach naszego portalu kilka razy. Postanowiliśmy to sprawdzić. Pod koniec sierpnia zaprosiliśmy Was do zagłosowania w naszej sondzie: głos oddało 815 osób, z czego aż 714 (87,61 proc.) zadeklarowało, że zagłosowałoby na partię Biedronia. Na nie było 30 osób (3,68 proc.), a nie wie jeszcze 71 osób (8,71 proc.).
Przypomnijmy, że w tym tygodniu sondaż Pollster dla Super Expressu dał Robertowi Biedroniowi 10 proc. poparcia!
My w niedzielę będziemy na Torwarze: zapraszamy na naszego Twittera, Instagrama i Facebooka, będziemy relacjonować!(md)
Jeżeli lekarz ma pewność ,że dziecko nie przeżyje, to pewnie bez problemu zrobi aborcję, ale w większości takiej pewności nie ma i wtedy są wątpliwości . Kiedyś był przypadek ,że cztrnastolatka zaszła w ciążę z chłopakiem w swoim wieku , nie było tam przemocy, a że nie miała ukończonych piętnastu lat było to z definicji przestępstwem i można było zgodnie z prawem dokonać aborcji . Matka dziewczyny domagała się aborcji, ale lekarze odmawiali ze względu na klauzulę sumienia . I moim zdaniem mieli rację ,bo niby czemu mieliby zabijać zdrowe dziecko.
Bliźniaki jednojajowe i te jakieś hipotetyczne klony, to wyjątki potwierdzające regułę .
Czyli ktoś miał objawienie i ta Siła Wyższa powiedziała mu ,że po tych trzech miesiącach dusza łączy się z ciałem .
Jeżeli płód jet tak bardzo zdeformowany ,że na 100% wiadomo, że nie przeżyje to wtedy aborcja mogłaby być dozwolona, ale praktyka bywała taka ,że jedynie po stwierdzeniu zespołu dawna dopuszczano aborcję . A niby po tych trzech miesiącach ten płód jest świadomy?
Już Ci to tłumaczyłem ze sto razy, ale wytłumaczę sto pierwszy ,bo to ważna sprawa. Komórki rozrodcze są komórkami matki lub ojca z DNA matki lub ojca a zarodek jest odrębnym organizmem ze swoistym, własnym DNA.
Czyli można by zabić sklonowanego człowieka, skoro nie ma własnego oryginalnego DNA?
A niby skont wiadomo ,że ta dusza właśnie wtedy łączy się z ciałem? Bo jeśli tego na pewno nie wiadomo, to lepiej nie robić tej aborcji, bo można przypadkowo kogoś zabić.
gdybyś interesował się od 20 lat reinkarnacją - jak ja -i czytał co trzeba na ten temat, to byś to wiedział... ale nie zamierzam kopać się koniem i udowadniać ci, że białe jest białe ;-)