Na ekrany polskich kin wchodzi dzisiaj nowy film Luisa Ortegi, wyprodukowany przez Pedro Almodóvara, "Anioł". To opowieść o 17-letnim Carlicie, zafascynowanym kradzieżami, który po poznaniu Ramona wyrusza w pełną ryzyka, namiętności i mrocznej zbrodni podróż. Ortegę zainspirowała rzeczywista historia Carlosa Robledo Pucha, seryjnego zabójcy, którego w Argentynie nazwano "Aniołem Śmierci". Kim jest pierwowzór postaci Carlita?
Kiedy Luis Ortega, Rodolfo Palacios i Sergio Olguín pisali scenariusz do filmu "Anioł", inspirowali się prawdziwą postacią Carlosa Robledo Pucha. Film opowiada o Carlicie, który mimo że różni się od rzeczywistego pierwowzoru, został stworzony na podstawie historii argentyńskiego mordercy.
Akcja filmu dzieje się w latach 70. w wibrującym rock'n'rollem Buenos Aires, gdzie 17-letni Carlitos wyglądający jak anioł przemierza ulice, jakby należały do niego. Bohater ma obsesję na punkcie kradzieży i od dziecka wykorzystuje każdą okazję, by kraść. Nie potrafi się oprzeć. Kiedy w nowej szkole spotyka Ramona, szybko się zaprzyjaźniają i wyruszają w podróż pełną ryzyka, namiętności i mrocznej zbrodni.
Kim był zatem Carlos Robledo Puch?
W Argentynie nazywano go "Czarnym Aniołem" lub "Aniołem Śmierci". W latach 1971-1972 zamordował 11 osób. Postawiono mu też zarzuty usiłowania zabójstwa, usiłowania dokonania gwałtu, a także wykorzystania seksualnego, dwóch porwań i dwóch kradzieży.
Robledo Puch znajdował się pod wpływem obowiązującej w tamtym okresie teorii lombrozjańskiej. Opierała się ona na deterministycznej koncepcji prawa karnego zakładającej, że każde ludzkie zachowanie, w tym także przestępcze, jest warunkowane określonymi czynnikami, które nie są kontrolowane przez człowieka. Według tej teorii brzydota staje się motywem do popełniania przestępstw (urodzeni kryminaliści mieli mieć wyłupiaste oczy, ciemną skórę, haczykowate nosy, szerokie czoła i krzywe zęby). Robledo był inny. Jego pochodzenie i sympatyczny wygląd okazały się doskonałymi czynnikami przeczącymi tradycyjnemu opisowi mordercy.
Czarny Anioł został skazany na dożywocie, które miał spędzić w rygorystycznie strzeżonym więzieniu w Sierra Chica, niedaleko miasta Olavarria. W lipcu 2010 roku Robledo Puchowi zaczęła przysługiwać możliwość warunkowego zwolnienia, jednak nie złożył o nie podania. Zrobił to dwa lata wcześniej, jednak sędzia odmówił, argumentując to faktem, że Robledo Puch jest "zagrożeniem dla społeczeństwa".
Dziś, po ponad czterdziestu pięciu latach więzienia, Carlos Robledo Puch jest najdłużej przebywającym w zakładzie karnym więźniem w historii Argentyny.
Film "Anioł" inspirowany jego historią, wyreżyserowany przez Luisa Ortegę i wyprodukowany przez Pedro Almodóvara, od dziś możecie oglądać na ekranach polskich kin. Pod naszym patronatem!
"ANIOŁ" W QUEEROTECE
(ab)
Poniedziałek, 21.01.2019 "Anioł" w kinach od 1 lutego!
Poniedziałek, 02.09.2013 Bo do tanga trzeba dwojga…
Piątek, 23.08.2024 Taki film nie mógłby powstać w Polsce - recenzja doskonałej komedii "Moje lato z Carmen"
Piątek, 23.07.2021 Ameryka Łacińska: Argentyna wprowadza "X" w oznaczeniu płci na dokumentach, Chile coraz bliżej równości małżeńskiej
Piątek, 15.11.2019 Rodziny szykujące się na Marsz Dumy w Argentynie w nowym spocie Sprite!
'intrygują mnie tematy kryminalne' - oczywiście gdy siedzę przed telewizorem lub w fotelu kinowym, względnie oglądam na ajfonie. Ale gdybym miał być przedmiotem działania takiego kryminalisty, to już raczej chyba nie.
O samym wydarzeniu i okolicach można przeczytać: https://bohdanpietka.wordpress.com/2016/09/12/noc-olowkow/
Bestialsko zamordowano wtedy (oficjalnie) o jedną osobę mniej.
Biorąc zaś pod uwagę, że mordowały struktury państwa, to znacząco więcej.