Zrobi go znana aktorka
Sara Cunningham, którą świat poznał jako "mamę zastępczą" na jednopłciowych ślubach i akceptującą matkę geja, będzie bohaterką filmu o sobie samej! A wszystko dzięki Jamie Lee Curtis, która kupiła prawa do zekranizowania książki Sary, opowiadającej jej historię.
Sara Cunningham jest pracownicą firmy architektonicznej, a oprócz tego posiada specjalne święcenia, które uprawniają ją do udzielania ślubów. W lipcu pisaliśmy o jej wiralowym poście na Facebooku: wstawiła swoje zdjęcie, do którego dołączyła opis: "Komunikat publiczny: jeśli potrzebujesz mamy, która przyszłaby na twój jednopłciowy ślub, bo twoja biologiczna mama się nie pojawi, zadzwoń do mnie. Jestem tu. Będę twoją największą fanką. Nawet przyniosę bąbelki".
W rozmowie z "BuzzFeed News" Cunningham przyznała, że oferta przyszła jej do głowy po spotkaniu jednopłciowych par, którym udzieliła ślubu: "Post pojawił się jako wynik słuchania historii kilku par jednopłciowych - jak ich rodzice odmawiają pojawienia się na ślubie, albo w ogóle uznania ich związków".
Sara, jako akceptująca mama geja, działa też w organizacji "Free Mom Hugs", której celem jej szerzenie świadomości i akceptacji w kwestiach związanych z osobami LGBTQ poprzez opowiadanie swoich historii przez mamy nieheteroseksualnych i niecispłciowych dzieci.
W 2014 roku wydała wspomnieniową książkę "How We Sleep at Night", w której opisała swoją drogę do akceptacji homoseksualności syna. I to właśnie prawa do zekranizowania tego tytułu kupiła aktorka Jamie Lee Curtis, która pod koniec zeszłego roku spotkała się z rodziną Cunninghamów a nawet spędziła z nimi kilka dni.
"Nadal jestem poruszona ruchem, który stworzyła. Mam nadzieję, że oddam jej historii sprawiedliwość, jak i historiom wielu marginalizowanych ludzi w społeczności LGBTQ" - skomentowała dla "Washington Post" Curtis.
Kto nie może się doczekać?
(red)