Przyjaciele uruchomili zbiórkę na leczenie artysty
"Rafał Urbacki to artysta od lat otwierający ludzi na myślenie o innych. Teraz jego wrodzona choroba - miopatia, a więc zanik mięśni - zaczęła szaleć. Doszły też nowe komplikacje. Wesprzyjmy Rafała w jego leczeniu!" - apelują twórcy zbiórki na zrzutka.pl. A my dołączamy do apelu!
Rafał Urbacki jest performerem, tancerzem i choreografem, który przez 11 lat jeździł na wózku inwalidzkim. "Mój utopijny plan to atak na "niepełnosprawność" z obu stron. Odrzucając język politycznej poprawności, możemy wszyscy zamazywać prawdę" - mówił Urbacki kilka lat temu w rozmowie z "Dużym Formatem", dodając, że nie chce tworzyć "paralickiej czy gejowskiej piety na ołtarzu demokracji, ale czy wspólnota naprawdę musi budować swą siłę kosztem mniejszości?".
Rafał od dzieciństwa choruje na miopatię wrodzoną o przebiegu postępującym, atakującą również nerwy obwodowe (zaburzenia czucia nóg i brzucha). "Obecnie przechodzę bliżej nieokreślony „zespół rekonstrukcji immunologicznej” prawdopodobnie w wyniku sepsy (niedoleczona salmonella). Codzienne gorączki stabilizują się tylko dzięki sterydoterapii. W wyniku sterydoterapii doszło do osteoporotycznych złamań kompresyjnych kręgów l2-th11 (cały lędźwiowy i piersiowy bez dwóch kręgów) z przepuklinami międzykręgowymi, cukrzycy typu II i przewlekłego zapalenia błony śluzowej żołądka" - tłumaczy sam Rafał.
Jako choreograf i reżyser Rafał pracuje z osobami o alternatywnej motoryce. Aktywnie walczy o ich godne życie i równe traktowanie. Jest pedagogiem, m.in. na Uniwersytecie Warszawskim. Ale ostatnio choroba prawie całkowicie uniemożliwia mu działanie. Aktualne koszty samych leków to ok. 1000 złotych miesięcznie. (Do tego dochodzą przejazdy do szpitala, rehabilitacja...). Uzbierane pieniądze pozwolą mu przez pół roku skupić się na leczeniu.
To nie jest choroba, z którą się "wygrywa". Ale Rafał nie raz pokazał, że można z nią skutecznie negocjować.
Pomóżmy mu w tym!
WSPIERAMY RAFAŁA URBACKIEGO