Znacie kultowy już film świąteczny "To właśnie miłość" z Alanem Rickmanem, Liamem Neesonem, Colinem Firthem i innymi gwiazdami kina? W filmie początkowo miał znaleźć się wątek pary dwóch kobiet, z których jedna była śmiertelnie chora, a grała ją znana m.in. z "Harry'ego Pottera" Frances de la Tour. Sceny z ich udziałem zostały jednak wycięte z ostatecznej wersji filmu. Zobaczcie filmik!
Jeden z popularnych świątecznych filmów - "To właśnie miłość" - początkowo miał zawierać wątek pary kobieco-kobiecej. Sceny te zostały jednak wycięte z ostatecznej wersji filmu i znalazły się w dodatku do wydania na DVD.
"To właśnie miłość" opowiada kilka historii różnych typowych i nietypowych par i ich perypetie w okresie świątecznym. W obsadzie filmu znaleźli się m.in. Alan Rickman, Emma Thompson, Keira Knightley, Hugh Grant, Andrew Lincoln, Colin Firth, Liam Neeson i Bill Nighy.
Usunięty wątek dotyczył dyrektorki szkoły, do której chodzą dzieci innych postaci z filmu i jej śmiertelnie chorej partnerki, Geraldine, którą zagrała znana z roli Madame Maxime w "Harrym Potterze" Frances de la Tour. Wycięte sceny przedstawiały kobiety w ich domu, pijące wino i śmiejące się z syna postaci granej przez Emmę Thompson - dyrektorka opowiadała historię eseju, w którym chłopieć napisał, że jego świątecznym życzeniem jest możliwość zobaczenia bąków puszczanych przez ludzi.
W scenach, które ostatecznie nie pojawiły się w filmie, dyrektorka zwraca się do Geraldine "kochanie", na co ta odpowiada, że jej ukochana jest "boginią-domatorką". Para jest też pokazana w łóżku - przytulają się, kiedy Geraldine dopada silny kaszel.
W innej scenie okazuje się, że Geraldine zmarła - postać Emmy Thompson, Karen, stoi przed szkołą, by oddać hołd zmarłej i wyrazić swoje współczucie dla jej partnerki.
Reżyser filmu, Richard Curtis, wyznał, że jest mu "bardzo przykro", że sceny musiały zostać wycięte z końcowej wersji. Dodał, że udział kobieco-kobiecego wątku został dokładnie przemyślany, jednak po wycięciu scen ze spotkania syna Karen z dyrektorką, musieli usunąć też resztę scen z bohaterkami.
Curtis wyjaśnił: "Pomysł był taki, że poznajemy tę pewną surową dyrektorkę, o której myślimy: 'Cóż za surowa dyrektorka!'. Mieliśmy pomysł, że później w filmie wpadamy w świat tej dyrektorki i zdajemy sobie sprawę, że nieważne jak nieprawdopodobne się to wydaje, to każda postać, którą spotykamy w życiu, ma swoją własną skomplikowaną opowieść o miłości".
Mimo że sceny nie znalazły się w filmie, to uśmiercenie Geraldine jest kolejnym przykładem pewnego powtarzającego się schematu w mainstreamowym kinie i telewizji, gdzie kobiece postaci nieheteroseksualne zostają obciążone śmiertelną chorobą lub w inny sposób są eliminowane z fabuły, nie mając szansy na szczęśliwe zakończenie - tzw. Syndromu Martwej Lesbijki (Dead Lesbian Trope). Magazyn "Autostraddle" prowadzi na bieżąco uzupełnianą listę wszystkich martwych lesbijek i kobiecych postaci biseksualnych w serialach telewizyjnych. W tej chwili na liście są 202 postaci, a całość możecie zobaczyć tutaj.
(ab)
Środa, 20.07.2016 Kate McKinnon w "Ghostbusters" też jest lesbijką
Poniedziałek, 09.11.2015 Cate Blanchett wzywa do większej różnorodności LGBT w filmach
Poniedziałek, 05.01.2015 Dlaczego Almodóvar nie chciał wyreżyserować "Brokeback Mountain"?
Poniedziałek, 23.06.2014 Ethan Hawke: większa widzialność w mediach, mniej samobójstw
Czwartek, 25.04.2013 Bogowie i potwory w Warszawie
Może obejrzyj Carol, Zupełnie inny weekend, [i]Gerontofilia[i], a wymieniać można naprawdę wiele tytułów (praktycznie cały dorobek Xaviera Dolana).
Uwielbiam ten film, a komentarze reżyserskie są najlepsze na świecie ❤️?
Ale film jednak świetny.