Vasilisa Nezabarom: trzeba protestować
Ukraiński artysta, Vasilisa Nezabarom, który mieszka w Zielonej Górze, w piątek przez 15 minut wstrzymał ruch na ul. Reja. A wszystko... z powodu homofobicznego banera, który przed sobotnim Marszem Równości pojawił się na ulicach miasta. "Przypomina mi to propagandę i manipulację Rosji, którą widzę na Ukrainie. Chodzi o to, żeby obrzydzić jakąś grupę ludzi, mówić o niej w kłamliwy sposób. Trzeba przeciwko temu zaprotestować" - mówi Nezabarom w rozmowie z lokalną "Gazetą Wyborczą".
Za nami pierwszy Marsz Równości w Zielonej Górze: kolorowy, radosny, z dobrą frekwencją i wsparciem w postaci tęczowych flag na jednej z ulic. Uczestnicy i uczestniczki zwracali uwagę na wspaniałą atmosferę i dobre przyjęcia wydarzenia przez mieszkańców, którzy na trasie pozdrawiali uczestników marszu.
Na kilka dni przed marszem na ulicach Zielonej Góry pojawił się samochód z lawetą i znanym nam już homofobicznym billboardem "Stop pedofilii. Pedofilia występuje do 20 razy częściej wśród homoseksualistów".
W piątek w lokalnej "Gazecie Wyborczej" pojawił się tekst o jednym z ukraińskich artystów, mieszkających w Zielonej Górze, który... zablokował na 15 minut ul. Reja. A wszystko z powodu wspomnianego homofobicznego baneru. Vasilisa Nezabarom stanął na rowerze na przejściu na pieszych, blokując jeden pas i uniemożliwiając przejazd samochodu. "Niektórzy kierowcy w innych samochodach trąbili, kilku krzyczało: „Co ty robisz? Zejdź z drogi”, podobnie jak niektórzy piesi, ale ogólnie ludzie byli dość spokojni. Jeden z przechodniów, młody chłopak, zatrzymał się obok mnie i przez kilkadziesiąt sekund pomagał dzwonić dzwonkiem od roweru" - relacjonuje w rozmowie z gazetą, dodając: "Przypomina mi to propagandę i manipulację Rosji, którą widzę na Ukrainie. Chodzi o to, żeby obrzydzić jakąś grupę ludzi, mówić o niej w kłamliwy sposób. Trzeba przeciwko temu zaprotestować".
Vasilisa Nezabarom jest członkiem artystycznej grupy Boba-group, do Zielonej Góry przyjechał rok temu. Brawo!
(md)