Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris wystosował skargę do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji dotyczącą emitowanej przez stację Nickelodeon kreskówki "Harmidom". Chodzi o wątek rodziców przyjaciela głównego bohatera - chłopiec jest wychowywany przez dwóch ojców. Jak podaje Ordo Iuris: "Mały widz obserwuje związek homoseksualny, który robi wrażenie wspaniałej rodziny. Wszyscy są uprzejmi, empatyczni, mogą na siebie liczyć. Nic, tylko naśladować". KRRiT zwróciło się do stacji nadawczej z upomnieniem i zaleceniami "wystrzegania się emitowania materiałów prezentujących model rodziny sprzeczny z wzorcem, który w Polsce podlega ochronie prawnej".
"Harmidom" to amerykański serial animowany emitowany przez stację Nickelodeon. W USA swoją premierę miał 2. maja 2016 roku, a na ekranach polskich telewizorów pojawił się dwa tygodnie później. Opowiada o jedenastoletnim Hirku Harmidomskim, który wychowuje się z dziesięciorgiem rodzeństwa. Jednym z przyjaciół bohatera jest Cezary,
wychowywany przez dwóch ojców.
Wątek związany z parą jednopłciową wspólnie wychowującą dziecko nie przypadł do gustu członkom i członkiniom Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris. W swoim newsletterze z 1. czerwca 2018 roku napisali, że
organizacja złożyła skargę do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji na dostawcę programu - stację Nickelodeon Polska.
Ordo Iuris zarzuciło kreskówce łamanie polskiej konstytucji - konkretnie artykułu 18. o ochronie rodziny oraz małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny.
Zarzutem Ordo Iurius wobec serialu jest przedstawienie pary jednopłciowej w roli rodziców w pozytywnym świetle. Jak napisał w newsletterze prezes zarządu organizacji, Jerzy Kwaśniewski: "
Mały widz obserwuje związek homoseksualny, który robi wrażenie wspaniałej rodziny. Wszyscy są uprzejmi, empatyczni, mogą na siebie liczyć. Nic, tylko naśladować".
Według Kwaśniewskiego kreskówka "na pierwszy rzut oka wygląda bardzo niewinnie i robi pozytywne wrażenie" - jako dowód przedstawił fakt, że opowiada o przygodach wielodzietnej rodziny.
Prezes zarządu Ordo Iuris napisał, że organizacja zabrała głos w sprawie od razu, kiedy tylko jej członkinie i członkowie dowiedzieli się, że
kreskówka "deprawuje nasze dzieci, lansując związki jednopłciowe, imitujące tradycyjną rodzinę".
Na koniec Kwaśniewski zapewnił:
"Wiemy, że lewicowi ideolodzy wykorzystają każdy sposób, by obejść rodziców i dotrzeć do ich dzieci. Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, by im na to nie pozwolić".
Oprócz artykułu 18. polskiej konstytucji, skarga złożona przez Ordo Iuris opierała się na jeszcze innej podstawie prawnej. Chodzi o artykuł 18. pkt. 2. ustawy o radiofonii i telewizji, który mówi o szanowaniu przekonań religijnych odbiorców, "a zwłaszcza chrześcijańskiego systemu wartości".
Rzeczniczka KRRiT Teresa Brykczyńska, po zapoznaniu się przez Radę z treścią skargi Ordo Iuris, wydała w jej imieniu oświadczenie, w którym podała, że do stacji Nickelodeon zostało wysłane pismo z zaleceniami dotyczącymi podejmowania decyzji w kwestii kierowania niektórych treści do poszczególnych grup wiekowych oraz "wystrzegania się emitowania materiałów prezentujących model rodziny sprzeczny z wzorcem, który w Polsce podlega ochronie prawnej". Według rzeczniczki pismo miało być jedynie upomnieniem, a nie karą.
Po analizie materiałów do nadawcy zostało skierowane pismo, w którym przewodniczący zwrócił się o kierowanie się zaleceniami sformułowanymi w rozporządzeniu Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji przy kwalifikowaniu audycji do poszczególnych kategorii wiekowych oraz wystrzeganie się emitowania materiałów prezentujących model rodziny sprzeczny z wzorcem, który w Polsce podlega ochronie prawnej.
- napisała Brykczyńska.
Rzeczniczka Rady dodała: "KRRiT (podobnie jak żaden inny organ państwowy) nie ma podstaw prawnych, by zakazywać emisji w programie jakichkolwiek przekazów".
Od 2016 roku w skład Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji wchodzą: przewodniczący Witold Kołodziejski, jego zastępczyni Teresa Bochwic oraz członkowie i członkini: Janusz Kawecki, Andrzej Sabatowski i Elżbieta Więcławska-Sauk.
Stacja nadająca "Harmidom" nie odniosła się do tej pory do skargi wystosowanej przez Ordo Iuris.
(ab)
"Władze publiczne w Rzeczypospolitej Polskiej zachowują bezstronność w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych, zapewniając swobodę ich wyrażania w życiu publicznym".
Nikogo chyba nie dziwi, że KRRiT do artykułu 25 się nie odnosi, zapominając o jego istnieniu, powołuje się za to na art. 18, zupełnie zresztą bezzasadnie, bo nawet pokazanie stosunku homoseksualnego w żadnej mierze ochrony ze strony RP małżeństwu nie odbiera i opieki nie pozbawia. Dopóki raka w postaci czarnej narośli kleru z organizmu państwa się nie pozbędziemy, zawsze będzie to samo. I warto o tym pamiętać przy okazji każdych wyborów i referendów.